Facebook Google+ Twitter

Prasa pod naciskiem

Swego czasu mój artykuł, poruszający tematykę dziennikarstwa obywatelskiego, spotkał się ze sporym odzewem – oraz często niezrozumieniem – ze strony braci dziennikarskiej. Postanowiłem wrócić do tematu.

W wydanej w 1988 roku książce „Manufacturing Consent: The Political Economy of the Mass Media” Edward S. Herman oraz Avram Noam Chomsky zaprezentowali zrekonstruowany przez siebie model propagandy. Autorzy zgromadzili sporo danych empirycznych, bazujących głównie na informacjach medialnych (które same w sobie były przedmiotem analizy). Z oczywistych względów zakres badań ograniczony był czasowo i obejmował przede wszystkim lata 80. ubiegłego stulecia, choć Chomsky w innych swoich pracach zaprezentował imponującą wiedzę na temat światowych wydarzeń społeczno-politycznych, pomijanych przez medialny mainstream aż po dzień dzisiejszy.

Nie rozpisując się zbytnio, model propagandy dotyczy państw demokratycznych, o gospodarce wolnorynkowej (głównie Stanów Zjednoczonych) i jest odpowiednikiem cenzury stosowanej przez aparat państwowy w krajach totalitarnych. Propaganda na Zachodzie ma charakter bardziej subtelny i jest rozmyta. Trudno zidentyfikować jej źródło, ponieważ wiadomości dostarczają społeczeństwu wolne media. Zatem wiedza uzyskiwana przez odbiorcę (czytelnika, telewidza, radiosłuchacza) identyfikowana jest jako niezależna. Prowadzi to do wytworzenia swego rodzaju fałszywej świadomości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

tak, bardzo ciekawe.....muszę do tego wrócić jutro i przeczytać jeszcze raz na spokojnie, pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, co piszesz Robercie o DO jest jednak raczej modelem - wzorem, do którego dążymy. Moim zdaniem, nie wszyscy piszący jako DO są nimi z krwi i kości. Czasami traktuja to jako etap przejściowy, kamyk do portfolio, mający otworzyć drzwi do kariery w mediach nieobywatelskich, komercyjnych. Wówczas, kreatywność jako DO może być ukierunkowana pod kątem spełnienia wymogów i oczekiwań tego typu mediów, a więc siłą rzeczy autofiltrowana przez autora i nie do końca szczera. Niektóre komercyjne redakcje nie lubią bowiem zbyt odważnych, niezależnych lub niepokornych.
Drugim ograniczeniem moga być same portale społecznościowe lub tak się nazywające, które poprzez swoją politykę redakcyjną zbytnio filtrują informacje i artykuły dla zachowania politycznej poprawności w lokalnym środowisku.
"Ogień przeciwlotniczy" uskuteczniany jest raczej nie wobec indywidualnych DO, lecz samej instytucji dziennikarstwa obywatelskiego. Komercyjne portale i redakcje starają sie minimalizować rolę DO. Spotkałem sie z twierdzeniami dziennikarzy zawodowych, że:
"to całe DO to towarzystwo wzajemnej adoracji, skupiające nieudaczników uważajacych się za wielkich i waznych dziennikarzy, taplających się we własnym sosie, w poczuciu wielkiej misji" .
Kolejnym ograniczeniem jest dostępność owoców pracy DO dla społeczeństwa. Mam nadzieje, że polpularnośc portali obywatelskich stale rośnie i bedzie rosnąć, ale jeszcze wiele pracy przed nami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie
Wolna wypowiedz w formie artykułu czy komentarza obywatela jest i zawsze będzie niebezpieczna bądź nie wygodna dla kogoś lub czegoś. Tak to już jest że "prawda w oczy kole" ale niesie za sobą nieocenione zmiany społeczne. Dzięki tej możliwości wolnego wypowiadania się obywateli rosną i zmieniają się standardy życia politycznego oraz społecznego co daje nam w efekcie wymierną zmianę jakościową ludzi sprawujących władzę. Juz dziś widzimy tego namacalny wpływ gdyż liczne publikacje oraz komentarze obywateli mają relany wpływ na zmiany naszej rzeczywistości w której żyjemy. Jeszcze 20 lat temu było to nie do pomyślenia a nasze wyobrażenie o świecie kształtowali "dziennikarze profesjonalni" , dziś mamy kilka przysłowiowych władz - czwartą władzą są "niby wolne media" publiczne i prywatne ale ostrzegam - pojawiła się już "piąta władza" - DZIENNIKARSKA ANARCHIA - czyli obywatel posiadający dostęp do internetu , programów komputerowych uzbrojony we własne strony w necie i piszący bez ogórdek co się dzieje tu i ówdzie. Kto tego nie zauważa jest "ślepcem" bez poczucia perspektywy i kolejnego kroku jaki może wykonać gdyż kieruje się w "ciemność" jednym słowem może mówić "widze ciemność , widzę ciemność".
Robercie - nie trzeba być prorokiem żeby zauważyć iż rola dziennikarza obywatelskiego będzie wzrastać z dnia na dzień i tego "koła zamachowego" już nic nie zatrzyma , już za kilka lat w każdej gminie będzie internetowa gazeta gminna oraz portal społecznościowy tej gminy a to przyczyni się do marginelizacji prasy tradycyjnej i oficjalnej sterowanej przez grupy "interesu" lub "trzymających władzę" i to "zjawisko" zmieni również diametralnie sposób sprawowania władzy loklanej - ku jej zdecydowanie większej przejrzystości a co za tym idzie da nam to nowy standard i jakoś tego społeczeństwa i to jest największa sukces "epoki internetu". Dlatego wspierajmy "dziennikarską anarchię" i "dziennikarzy obywatelskich" bo może to dzięki tym ludziom zmieni się nasz kraj i nasze społeczeństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.