Facebook Google+ Twitter

Prasa wielkonakładowa jako zapalnik wojny światowej. Część 5

Dżentelmen powinien być mądry i przewidujący, a także starać się grać według uczciwych reguł gry. Wygląda na to, że sto lat temu w ojczyźnie dżentelmenów zupełnie ich zabrakło w prasie i przy kasie, a także za sterami nawy państwowej.

Próbka horroru jakim bez ustanku napawała swych czytelników prasa brytyjska / Fot. nieznanyZdjęcie tytułowe to jedna z karykatur prasy brytyjskiej z okresu paniki flotowej – zbiorowej histerii antyniemieckiej, jaką rozpętano w latach 1903-1908, która doprowadziła do zapoczątkowania przez Wielką Brytanię i jej dominia wyścigu zbrojeń morskich na nieznaną dotąd skalę. Prawdziwym celem tej kampanii prasowej i wydawniczej nie była ochrona Wysp Brytyjskich i ich szlaków morskich, ale utrzymanie i utrwalenie anglosaskiego panowania na morzu jako przesłanki przyszłego panowania nad światem. Elity władzy Zjednoczonego Królestwa reagowały w ten sposób na każde państwo kontynentu europejskiego mające ambicje morskie i imperialne. Takie państwo z ich punktu widzenia trzeba było koniecznie uwikłać w wielką i przewlekłą wojnę. Szerzej o tym innym razem, a w tym miejscu tylko o bardziej krótkoterminowej grze o wiele bardziej wąskich interesów i o tym jak angielska prasa wielkonakładowa posunęła się najdalej na drodze okłamywania swoich czytelników i podżegania do wojny.

Chora wyobraźnia rzekomych dżentelmenów



W kwietniu 1914 prasa niemiecka poświęciła uwagę pewnej depeszy agencji prasowej Reutera: „Pod zapadającym w pamięć tytułem «Niemiecki system szpiegowski» angielski serwis agencji telegraficznej Reutera ma czelność siać nienawiść w swoim wydaniu w języku niemieckim, przedstawiając następującą opowieść o żelaznym wilku.

«Jak podaje The Standard dowództwo marynarki wojennej będzie musiało znaleźć jakiś sposób, aby poradzić sobie z nowym, bardzo poważnym problemem. Tym problemem jest nowa a szczególna metoda prowadzenia działalności szpiegowskiej, którą wynaleziono w Niemczech. Agenci kajzera starają się wyśledzić adresy takich oficerów naszej marynarki, którym ich dotychczasowe dochody nie starczają na pokrycie ich wydatków. Następnie starają się uknuć jakiś perfidny plan, aby wciągnąć ich w pułapkę i uczynić z nich powolne sobie narzędzia.» Poczem angielscy redaktorzy odmalowują w jaskrawych barwach patriotyzm i czujność pracowników pewnej londyńskiej wywiadowni, którzy po otrzymaniu takiego zlecenia z Hamburga od razu powzięli podejrzenia.”
(Englische Spionenriecherei, "Bonner Zeitung", 16 IV, s. 1/2)

Rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Niemiecki wywiad był jeszcze w powijakach, podobnie jak brytyjski w Europie. W Londynie zaczęto go rozwijać w 1909, natomiast siatki niemieckich agentów, pracujące przeciw Francji i Rosji zaczęto tworzyć w 1912. Prócz tego było jeszcze paru amatorów, usiłujących zdobyć na własną rękę tajne wiadomości na temat szczegółów uzbrojenia i ruchów Królewskiej Marynarki Wojennej. Była to działalność równie głupia co niepotrzebna, jako że prawie wszystkie wiadomości dotyczące brytyjskich okrętów wojennych były powszechnie dostępne. Odnosiło się to również do Niemieckiej Cesarskiej Marynarki. Parlamenty obu stron w wyścigu zbrojeń morskich chciały dokładnie wiedzieć na co zatwierdzają pieniądze podatników. Pewne tajne szczegóły, dotyczące uzbrojenia i opancerzenia najnowszych jednostek pływających, fachowcy obu stron mogli dość łatwo obliczyć na podstawie własnych doświadczeń. Ruchy flot można było określić dzięki nasłuchowi radiowemu, w ostateczności wysyłając sterowce. Kto zatem stał za całą tą sytuacją?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (43):

Sortuj komentarze:

Moi drodzy partnerzy do kruszenia kopii... Jestem dziś zajęty fascynującą, duwtorową pracą (bawię się w Conrada i grami komputerowymi-symulatorami jednego z dwóch najlepszych myśliwców ponadźwiękowych) więc krótko...

Na Wasze pytania odpowiem pytaniami (i uzasadnieniami postawienia kwestii):

@ AW Czy elektryfikacja wsi była czymś naturalnym czy sztucznym? Przecież narzucił ją ludziom reżim stalinowski.

@ MCh Czy karalność stosunków intymnych dorosłych z osobami poniżej 15 roku życia oraz nakłaniania takich osób do innych czynności seksualnych itd. jest przejawem ucisku polskich wyznawców boga Jahwe wobec tych, którzy mają ochotę spędzać czas w ten sposób? Przecież w czasach antycznych było to dozwolone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego kazirodztwo jest uważane za zło i za coś nienaturalnego? Ups! Za poruszenie tego tematu jeden z profesorów wyleciał na zbitą twarz z "antyklerykalnego" towarzystwa... więc i ten komentarz mogą jakieś siły wysiudać z serwisu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Może pojawi się w tym miejscu ktoś jeszcze kto sprbuje wam wyjaśnić co należy rozumieć pod pojęciami: porządek naturalny kontra sztucznie zaprojektowany./

No własnie, może ktoś... Na przykład czy naturalnym, czy sztucznym było w przeciągu krótkiego czasu, brutalne wprowadzenie na ziemiach polskich chrzescijaństwa, zastępującego naturalne pogaństwo.
Ktoś wyjaśni ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyjaciele! Nie rozumiemy się. Może pojawi się w tym miejscu ktoś jeszcze kto sprbuje wam wyjaśnić co należy rozumieć pod pojęciami: porządek naturalny kontra sztucznie zaprojektowany. Wtględnie czekajcie na mój następny artykuł. Przede mną zaś ogrom pracy do wykonania, m. in. nad tym artykułem. Na wiele godzin zejdę teraz z sieci, by opracowywać to, co już mam w komputerze. Owocnej dyskusji i do jutra (najwcześniej).

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to ogólnie, splatając: stoję na stanowisku, że reakcja powinna być stosowna do akcji, a ta z kolei wydaje się być już wysoce "nienaturalna" ;)

Ba, ale która jest "stosowna" ?
Przecież jest ich tyle, ilu "stosowaczy". I dla kazdego jest właśnie ta "stosowna" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, że szeroki. W dodatku jak to się wszystko splata. Polityka, filozofia, światopogląd, porządek bądź chaos w świecie, medycyna i normalna codzienność...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do "naturalności" - temat szeroki jak Amazonka ;)
Gdzies jest optymalna granica w danym przypadku. Tylko gdzie ? ;)
I klasyka zarzutów - wspomaganie organizmu, czy niepotrzebne wyręczanie z zahamowaniem "naturalnych" właśnie procesów ( immunologicznych na przykład)..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie korzystaj z chemii np. u stomatologa... Lecz się tylko naturalnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zależy - z którego ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur, wyrwane z kontekstu... :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.