Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17502 miejsce

Prawa człowieka przed Ambasadą Chińską

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-05-02 19:13

Oprócz przedstawicieli Amnesty International i wyznawców Falun Gong, pod ambasadą "spontanicznie" pojawiła się grupa chińskich studentów. Doszło do wymiany zdań na temat praw człowieka i wolności Tybetu.

Performance grupy Makata / Fot. Rybicki MarcinHappening pod hasłem „100 dni przed Olimpiadą - Prawa Człowieka pod Murem Chińskim”, organizowany przez Amnesty International, miał sie rozpocząć o godzinie 14. Już wcześniej pod ambasadą medytowali przedstawiciele Falun Gong (Falun Dafa).

- Praktykujący Falun Gong przychodzą tu co tydzień, w niedzielę, od około 7 lat - mówi Marcin Hakemer-Fernandez z portalu Infochiny.pl - Nie jest to tak spektakularne jak w innych krajach. Tam są tysiące chińskich imigrantów, których rodziny wymordowano za praktykowanie Falun Gong. Naszym celem jest co tydzień, przez dwie godziny, pokazywać pracownikom ambasady, że nasze praktyki są w Polsce całkowicie legalne i mają charakter pokojowy. Dodatkowo wystawiamy plakaty, na których można przeczytać, jakie represje stosuje się wobec wyznawców Falun Gong w Chinach.
Medytujący z Falun Gong / Fot. Rybicki Marcin
Kilka minut przed 14, zanim rozpoczął się happening Amnesty International, pojawiła się przed ambasadą grupa chińskiej młodzieży. Taka praktyka studenckich "spontanicznych" kontrmanifestacji jest powszechna na świecie, natomiast w Polsce zdarzyła po raz pierwszy. Oprócz studentów obecne były również starsze osoby, między innymi korespondent komunistycznej chińskiej gazety. Rozdawali ulotki i starali się w bezpośrednich rozmowach przekonać do swoich racji.

Właściwy happening rozpoczął się od występu teatru ulicznego Makata. Czterech aktorów rozciągnęło na placu przed ambasadą drut kolczasty. Następnie kolejny, przebrany za tybetańskiego mnicha, namalował na kartonach mandale, która została rozdarta na pół. Występowi przyglądali się członkowie kontrmanifestacji.
Kontrmanifestacja chińskich studentów / Fot. Rybicki Marcin
Następny performance przygotowali wolontariusze Amnesty International. W trakcie pseudoolimpiady odczytywali nazwiska więźniów politycznych.

Mieszkańcy Warszawy mogli podpisywać się pod petycją w sprawie uwolnienia mnichów zatrzymanych w marcu w Tybecie, a także chińskiego dziennikarza Shi Tao.
Odczytywanie nazwisk uwięzionych mnichów / Fot. Rybicki Marcin
- Nie wiedzieliśmy, ze szykuje się kontrmanifestacja, ale cieszymy się - mówi Monika Deptuła z Amnesty International - W Polsce jest wolność słowa i dobrze, że Chińczycy z niej korzystają. My upominamy się o prawa człowieka, bo zostało już niewiele czasu. Chiny w momencie otrzymania organizacji Igrzysk zobowiązały się do przestrzegania praw człowieka. My chcemy żeby były z tych obietnic rozliczone. Nie wypowiadamy się na temat bojkotu Olimpiady czy wolności Tybetu.

Gorąco zrobiło się w momencie, gdy chińscy studenci zaczęli sie przekrzykiwać z praktykującymi Falun Gong. Ci ostatni twierdzą, że pod ich adresem padały wyzwiska. Ciężko potwierdzić te słowa, gdyż wymiana zdań pomiędzy stronami odbywała się po chińsku. W naszym języku mówił za to chiński korespondent Hou Wi, domniemany organizator kontrmanifestacji. Pytany o łamania prawa człowieka w Tybecie odpowiadał:
- Chiński rząd ma prawo robić wszystko dla dobra większości. Tak jak polski rząd robi wszystko dla dobra Polski. Zapraszam wszystkich na Olimpiadę w Pekinie. Żaden kraj jej nie zbojkotuje, więc to, co jest tutaj robione, nie ma sensu.
Kłótnia chińskiego studenta i przedstawicielki Falun Gong / Fot. Rybicki Marcin
Inny młody Chińczyk, pytany o sytuację w Tybecie, mówił: - Moje rodzinne miasto leży blisko Tybetu. U nas jest mnóstwo Tybetańczyków. Żyjemy w przyjaźni i szczęściu. Tybetańczycy w moim mieście nigdy nie mówili, że chcą niepodległości Tybetu. Oni mają swoje własne praktyki, kulturę i literaturę. Żyjemy jak jedna rodzina. Miałem nawet tybetańskich kolegów w klasie. Oni mają tam dobre życie. Nie mówcie, że w moim kraju nie ma wolności słowa, bo ona jest.

Wraz ze zbliżaniem się Olimpiady Amnesty International planuje zintensyfikować swoje działania. Już czwartego czerwca zorganizują obchody rocznicy masakry na placu Tiananmen.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (51):

Sortuj komentarze:

hrjasytkys
  • hrjasytkys
  • 15.07.2011 00:44

Q33Lfe <a href="http://jaojupgxfggp.com/">jaojupgxfggp</a>, [url=http://eljhxtvzmfaj.com/]eljhxtvzmfaj[/url], [link=http://hcxbkijszspz.com/]hcxbkijszspz[/link], http://kwdnsqlnrlkf.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cały czas czekam na spotkania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po co zgłosić do mnie od początku.
Zawsze nie pamiętasz co ty mówiłaś.
Sama nie wiesz kim jesteś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

chinese! jestes natretny, meczacy i za kazdym razen ublizasz mi.
to pewnie taka forma w chinach ktraktowania ludzi,
dlatego brakuje tam szacunku,praw czlowieka i akceptacji do innych kultur i narodowosci.
nie mam przyjemnosci z toba dyskutowac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skąd wiesz tylko ty możesz, a Ja nie mogę.
Za dobrzy czujesz.
You are in the well, like a frog.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam nadzieje,ze moge byc wolnym czlowiekiem w moim wlasnym kraju.
Tz.: wypowiadac moje wiadomosci, mysli i prawde kiedy i jak chce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba Dolma jeszcze nie chce pożegnać.
Chyba Dolma dalej chce zarobić od jakieś organizacji.
Chyba Dolma dale chce walczyć za siebie.

Jaka głęboko jesteś przeciw życie i prawde.
How about your own business?

You are the hypocritic woman.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wiesz... media-mediami..., a prawda jest prawda. widze tez, ze nie jestes zabardzo zorietowana w tej sytuacji, uwazam, ze ma sens pomagac innym jezeli tej pomocy potrzebuja i chca. w takich sytuacjach fakty mowia za siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zastanowiło Was, że być może tak na prawdę nie chodzi tutaj o niepodległość Tybetu, a o zależność / podległość innym państwom lub grupom państw? Nie zastanawia Was w jaki sposób i z jakim skutkiem została "wprowadzona" "wolność" w Iraku? Jako obywatel Polski (będącej krajem NATO), a także obywatel UE muszę uszanować zdanie tych organizacji, ale osobiście, prywatnie jestem przeciw zajmowaniu stanowiska w temacie i opowiadaniu się za którąś ze stron. Dyskusja o łamaniu praw człowieka jest nieco obłudna, gdyż różne strony (jeśli chodzi o relacje medialne) dopuszczają się manipulacji, żeby przedstawić wydarzenia w świetle korzystnym dla swoich interesów. A te manifestacje to IMHO troszkę taki owczy pęd. Ktoś rzuca hasło "wolność", ale bacznie przyglądając się wydarzeniom na świecie można do tego słowa nabrać dystansu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chcę dolma ratować. Bo ona jest beznadzieje. I robiła za dużo preciw Chińczyków, i głęboko w diabli.

Prawda jest w Chińskich tybecie. Warto tam wywiad robić.

Tibet was, is, and always be part of China.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.