Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6566 miejsce

Prawa człowieka w Polsce

Dysydent nie zamierza płacić za coś, o czym nie miał pojęcia. Mało tego, nawet gdyby chciał, to i tak nie miałby z czego. Poza tym sam ma dwójkę małych dzieci na utrzymaniu, więc nie zapłaci grzywny z powództwa skarbnika Rotary Club.

Pomoc humanitarna w demokracji: „Służba na rzecz innych ponad własną korzyść”.

Pewien biznesmen samochodowy podał pewnego dziennikarza obywatelskiego do sądu za rzekomą antyreklamę. Niby jego prawnicy. Ponoć ten drugi uniósł się w obronie za jakimś emerytem, któremu nie wypłacili pełnego odszkodowania za naprawę szkody wypadkowej. Sąd nie mając żadnych dowodów przyjął rację biznesmena i ukarał symbolicznie współczesnego dysydenta. Ukarał na okres próby jednego roku.

Dysydent bronił dalej innych ludzi i napomknął o pazernym biznesmenie oraz stronniczym sądzie. Sąd pod nieobecność pozwanego wydał kolejny wyrok wymierzając dysydentowi 2000 zł grzywny. Dysydent o niczym nie wiedział, bo przebywał za granicą lub „pod mostem”. Sąd ponoć ukarał go za to trzeci raz wymierzając jeszcze raz 2000 zł.

Już sprawą zajął się słynny komornik w Jeleniej Górze. W razie nieściągalności grzywny sąd może zamienić skazanemu karę na więzienie licząc po 500 zł za dzień. Dysydent nie zamierza płacić za coś, o czym nie miał pojęcia. Mało tego, nawet gdyby chciał, to i tak nie miałby z czego. Poza tym sam ma dwójkę małych dzieci na utrzymaniu, więc nie zapłaci grzywny z powództwa skarbnika Rotary Club. Woli iść do więzienia, niż wspierać inne dzieci kosztem swoich. Może kiedyś będzie miał takie CV jak Adam Michnik?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.