Facebook Google+ Twitter

Prawa pacjenta - bardzo osobisty komentarz (cz.1)

Upchnąłem między wiersze cały kłąb zużytych plastrów, bandaży i resztę tej prawdy materialnej. Niektóre nie mieszczą się nawet na marginesach, inne nikną w przypisach, ale pozostają wolnym komentarzem, obserwacją i doświadczeniem pacjenta.

Graffiti, w pobliżu Centre Pompidou, Paryż. The Uncritic by Linzi is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License. http://linzitheuncritic.files.wordpress.com/2012/02/sweet2.jpg?w=130&h=173 / Fot. The Uncritic/LinziPRAWA PACJENTA

Prawo pacjenta do świadczeń zdrowotnych

Art. 6. 1. Pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej.


Gdyby myśleć w sposób przewrotny i zażartować z pacjenta, to jego prawo jest wprost proporcjonalne do jego wiedzy medycznej. Zwyczajny człowieczek jako laik i bez praw do wykonywania zawodu lekarza nie przedstawia żadnych wymagań. Poza żartami, to przepis, którym można "zagłaskać" pacjenta oferując wszystko, byle był skłonny wydatkować i potulnie wędrować do wskazanych miejsc. Mnie nie chciało się jeździć do specjalisty do Katowic. Dziwiłem się, jaką miałbym z tego korzyść. Lekarz specjalista w Poznaniu namawiał mnie na podróż, chociaż wszystko co niezbędne w moim wypadku, było zapewnione na miejscu, w wielkopolskiej placówce. Oczywiście, wiązało się to z jakimiś płatnościami.

2. Pacjent ma prawo, w sytuacji ograniczonych możliwości udzielenia odpowiednich świadczeń zdrowotnych, do przejrzystej, obiektywnej, opartej na kryteriach medycznych, procedury ustalającej kolejność dostępu do tych świadczeń.

Sformułowanie zakrawające na enigmatyczne dotyczy nawet kolejek. Przykład jeden z wielu: jako oczekujący na wejście do gabinetu lekarza, muszę pilnować przydzielonego numeru. Przychodzi pani z dzieckiem, mija mnie bez słowa wyjaśnienia i wchodzi z pacholęciem. Moja kolej! Nic z tego. Czy są to osoby uprzywilejowane przepisami? Nikt nie udziela odpowiedzi. Nawet wszechmocna kobieta z okienka "Rejestracja."

3. Pacjent ma prawo żądać, aby udzielający mu świadczeń zdrowotnych: 1) lekarz zasięgnął opinii innego lekarza lub zwołał konsylium lekarskie; 2) pielęgniarka (położna) zasięgnęła opinii innej pielęgniarki (położnej).

W praktyce pacjent jest posądzany o wtykanie nosa w nie swoje sprawy i lekarz nie udzieli porady czy nawet nie wspomni, że istnieje możliwość zwołania konsylium. Najpierw pacjent się uczy, że nieznajomość prawa szkodzi...

4. Lekarz może odmówić zwołania konsylium lekarskiego lub zasięgnięcia opinii innego lekarza, jeżeli uzna, że żądanie, o którym mowa w ust. 3, jest bezzasadne.

Rzec by można: jak wyżej.

5. Żądanie, o którym mowa w ust. 3, oraz odmowę, o której mowa w ust. 4, odnotowuje się w dokumentacji medycznej.

O dokumentacji medycznej wspomnę później. Nawet kilka razy.

6. Przepisy ust. 4 i 5 stosuje się do pielęgniarki (położnej) w zakresie zasięgania opinii innej pielęgniarki (położnej).

Nie mam osobistych doświadczeń. Skądinąd wiem, że panie narzekają na jakieś specyficzne plotkarstwo położnych.

Art. 7. 1. Pacjent ma prawo do natychmiastowego udzielenia świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie zdrowia lub życia.

Podczas drugiego badania kontrolnego po złamaniu kości piętowej mogłem już kuśtykać o jednej kuli. To był drugi dzień jak wprawiałem się w chodzeniu z jedną podpórką. Oczekiwałem na oczywiste przedłużenie pobytu na zwolnieniu lekarskim o co najmniej 7 dni. Usłyszałem: "Proszę już iść. Może pan chodzić." Myślę, że praktyka chirurga wynikała z pobudek religijnych.

2. W przypadku porodu pacjentka ma prawo do uzyskania świadczeń zdrowotnych związanych z porodem.

Powtórzę: Nie mam osobistych doświadczeń. Poza tym, gdyby całe to zamieszanie z LGBT i gender wniosło do szkół mądry przykład postępowania podczas porodu, to byłoby więcej pożytku z tego powodu, niż z przebieranek i równościowych hulanek.

Art. 8. Pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością przez podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych w warunkach odpowiadających określonym w odrębnych przepisach wymaganiom fachowym i sanitarnym. Przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych osoby wykonujące zawód medyczny kierują się zasadami etyki zawodowej określonymi przez właściwe samorządy zawodów medycznych.

Zasady etyki zawodowej określone przez właściwe samorządy zawodów medycznych to jakiś diabeł i rachunek prawdopodobieństwa. Chyba zawsze trafiam na "zameldowanych" gdzie indziej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.