Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Prawda o Nangar Khel

Pozycja materiału w rankingach:

14158 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 17pkt

Oceń:

Prawda o Nangar Khel


Żołnierze z Nangar Khel są niewinni. Wielka bitwa została wygrana. Trochę istotnych faktów z tamtego dnia media pominęły.

tyle zostało z wozu / Fot. J. GubałaKilka dni temu zakończył się proces siedmiu żołnierzy oskarżonych o popełnienie zbrodni wojennej. Do feralnego zajścia z udziałem spadochroniarzy z bielskiego batalionu, doszło
16 sierpnia 2007 roku w Islamskiej Republice Afganistanu.

W rejonie Gwashta, prowincji Paktika, 28 km od wioski Waza-Khwa pod amerykańskim HMMWV (potocznie hamer) wybucha IED, czyli improwizowany ładunek wybuchowy. Polski patrol znajdujący się najbliżej, jedzie na ratunek kolegom. Niestety także pod kołowym transporterem opancerzonym wybucha ładunek - rosomak zostaje uszkodzony.

Okazało się, że tym razem nie był to zwykły atak, ale kombinowana zasadzka. Wywiązała się walka pomiędzy wojskami koalicji, a talibami. Ujęto dwóch uciekających bojowników. Zabezpieczono broń, telefon satelitarny oraz kamerę z nagraniem tej, oraz innych akcji bojowych terrorystów.

Dowódca zespołu bojowego „C”, wysyła dwa plutony, aby te udały się w rejon zajścia. Jeden z plutonów ma za zadanie ewakuację uszkodzonego pojazdu. 1. Pluton Szturmowy dowodzony przez podporucznika Łukasza Bywalca, po dotarciu na miejsce miał za zadanie wykonać ostrzał punktów obserwacyjnych, z których może być prowadzona obserwacja sił koalicji. W tym samym czasie cały czas trwa pościg za pozostałymi talibami.
Na patrolu / Fot. J. Gubała

Zobacz także:

Jan Gubała OFFline profil autora

Autor: Jan Gubała

Napisz do autora

Artykuły (32) Galerie (0) Średnia ocen (4.23)

Wiek: 31 | Miejscowość: Gorlice | Kraj: polska

O mnie: mam wiele zainteresowań Obecnie WSPIERAM ŻOŁNIERZY Z NANGAR KHEL!

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

roman piechowiak 08.06.2011 22:15

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 28

ktoś tu kłamie ,druga wersja mówi nieprawdę,,,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bogdan Wegrzynek 08.06.2011 13:06

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 34

Polskich żołnierzy powinno bronić Polskie Wojsko, polscy parlamentarzyści.
Nie wyobrażam sobie aby za winy przełożonych odpowiadali żołnierze zawodowi - no chyba że są niezbite dowody na to iż żołnierze działali na własną rękę, ale to powinna zbadać Polska prokuratura - mając na uwadze że są to żołnierze i obywatele narodowości POLSKIEJ
Bogdan Wegrzynek

Komentarz został ukrytyrozwiń
werol

werol 07.06.2011 09:53

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 27

Wstydem dla Polski powinien być fakt,że polski żołnierz bierze udział w wojnie,która sensu stricte jest aktem amerykańskiej zemsty i zasłoną dymną dla niekompetencji amerykńskich służb specjalnych.Honor polskiego żołnierza został "odwieszony na kołek" z chwilą gdy ten podpisał kontrakt na wyjazd na tę "robotę".Polski żołnierz zachowuje się jak pospolity najemnik walcząc o,oraz za interesy państwa,które stosuje politykę "prawa silniejszego".Ten kto najeżdża słabe państwo,okupuje je,poniża i prześladuje jego obywatekli ,uczestniczy w wojnie "niesprawiedliwej" i stoi po stronie,która z prawem ani z honorem nie nic wspólnego.Poza tym,czy ktoś słyszał o wojnie na której nie giną cywile?Panowie z Nangar Khel jadąc do Afganistanu,już na wstępie wyrazili swóją gotowość na zabijanie cywilów,co w języku wojska brzmi:wojenne straty uboczne.Sąd oddalił zarzuty,ale nie zmienia to faktu,że ci panowie są i pozostana zabójcami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Bień 07.06.2011 08:18

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 32

@Dorota Walkowiak
Coś pani się pomyliło/ktoś jest niewinny powinien skupić się na swojej obronie i oczyścić z zarzutów/puki co to jest odwrotnie. Prokurator musi udowodnić, że jesteśmy winni. Oraz / Należy liczyć się z tym, że zostanie się w takiej sytuacji aresztowanym tzn. o 6:00 rano przyjdzie do mojego mieszkania policja, zakuje w kajdanki, przewiezie samochodem policyjnym do aresztu i przesłucha a czasem zatrzyma/ tak było za okupacji niemieckiej. Niedopuszczalne jest by policja gdzie tylko i po kogo tylko wchodziła i aresztowała niewinnych ludzi. Zatrzymani powinni udowadniać, że nie są wielbłądami? To absurd zaprzeczający prawu. A do meritum: nie może być tak aby żołnierz na wojnie, policjant na akcji chwytania przestępcy, miał się zastanawiać czy atakuje odpowiednią osobę jeśli napotyka w rejonie działań człowieka może domniemywać, że to przeciwnik. Gdyby tek nie uczynił, wtedy w drastyczny sposób zmniejszyłaby się liczebność naszej armii, oraz zastępy policji. A chętnych do ich uzupełnień by zabrakło. Inaczej w świetle prawa wygląda zatrzymanie podejrzanego i tu już policja oraz wojsko musi mieć 100% pewność po kogo i gdzie wchodzi. A sędzia wydając polecenie zatrzymania powinien postawić się w sytuacji zatrzymywanego. Bo puki co obowiązuje zasada dmniemania niewinności. Ale w naszym wymiarze sprawiedliwości wielu kuleje. Nie wspomnę o krwiożerczych mediach, które potrzebują padliny by egzystować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dorota Walkowiak 07.06.2011 00:40

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 32

Odsuwając na bok emocje należy stwierdzić, że zginęli cywile, w tym dzieci. Sąd stwierdził (Dziennik GP z 02.06.br.), iż prokuratura miała prawo wszcząć śledztwo a sąd aresztować żołnierzy. Widocznie nie wszystko było w tej sprawie tak jasne i oczywiste od samego początku, jak podaje autor. http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/dzisiaj-wyrok-sadu-wojskowego-w-sprawie-nangar-khel,1647281
Teraz już jest jasne, chociaż może nastąpić dalszy ciąg sprawy. Mnie jednak interesuje co innego: lament z powodu normalnych w takiej sytuacji procedur. Otóż każdy kto wykonuje odpowiedzialny zawód musi sobie zdawać sprawę z faktu, że może zostać aresztowany pod zarzutem wyrządzenia komuś krzywdy lub szkody. Dotyczy to zarówno lekarza, jaki architekta, inspektora nadzoru budowlanego, kasjerki, księgowej itp. Zarzuty też mogą brzmieć różnie: spowodowanie śmierci, trwałego kalectwa, kradzież, przyczynienie się do katastrofy budowlanej itp. Należy liczyć się z tym, że zostanie się w takiej sytuacji aresztowanym tzn. o 6:00 rano przyjdzie do mojego mieszkania policja, zakuje w kajdanki, przewiezie samochodem policyjnym do aresztu i przesłucha a czasem zatrzyma. Takie są procedury, obowiązują nie tylko w naszym kraju i nie od dzisiaj. Jeżeli ktoś jest niewinny powinien skupić się na swojej obronie i oczyścić z zarzutów. Zawód żołnierza jest trudny i odpowiedzialny. Doszło do nieszczęścia, należało wykazać, że zbrodni wojennej nie było a wydany rozkaz dotyczył strzelania w kierunku wzgórz a nie w kierunku zabudowań. Mam nadzieję, że tak faktycznie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Bień 05.06.2011 23:32

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 41

To wydarzyło się na wojnie. Byłem od początku oburzony stanowiskiem naszych mediów w tej sprawie. Jedno się mi cisnęło na usta hieny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.