Pozycja materiału w rankingach:
Przed wojną w Osetii przeciw instalacji w Polsce amerykańskich baz rakietowych opowiadało się 60 proc. obywateli (CBOS), po wojnie 60 proc. opowiada się za ich instalacją (GfK Polonia). Gdyby Polacy posiadali minimum zdrowego sceptycyzmu i racjonalizmu, byłoby zupełnie inaczej. Lub gdyby przynajmniej politycy i dziennikarze z premedytacją nie kłamali.
Z lęku przed przeprowadzeniem referendum w Osetii Południowej potwierdzającego niepodległość kraju, połączenie Osetii Południowej z Północną (wchodzącą w skład Federacji Rosyjskiej) lub przyłączenie Osetii Południowej do Rosji, władze Gruzji zaproponowały utworzenie Autonomicznej Republiki Osetii Południowej w ramach Gruzji. W 2008 r. prezydent Osetii Południowej Eduard Kokojty zapowiedział domaganie się od Trybunału Konstytucyjnego Rosji uznania swojego kraju za republikę Federacji Rosyjskiej. Nie widząc już innego rozwiązania zapewniającego Gruzji podległość Osetii Południowej, prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili zdecydował się rozpętać wojnę i zająć Osetię Południową siłą. Zobacz także:
Artykuły
(11)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(1.99)
Wiek: 36 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: http://mentat.blog4u.pl/
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Kusak 22.08.2008 10:48
Ja zupełnie się z Tobą nie zgodzę Mariuszu. Artykuł mimo, że długi to trochę płytki.
Nie jestem osobą, która krytykuję Rosję bezpodstawnie, "bo jest naszym odwiecznym wrogiem". Nie i nie o to chodzi. Natomiast nie zgadzam się zupełnie z polityką Kremla, zarówno teraz w wojnie z Gruzją, jak i wcześniej od samego rozpadu Związku Radzieckiego. To, że to Gruzja pierwsza wkroczyła na tereny Osetii Południowej było tylko pretekstem do tej wojny dla Rosjan. I o tym drogi autorze zapomniałeś już napisać.
Sprawa druga: przytaczasz dane strony rosyjskiej o zabitych cywilach, a nie wiem, czy masz tę świadomość, że strona rosyjska zawsze podaje trochę inne liczby. I nie chodzi tutaj tylko o ten konflikt, wystarczy prześledzić trochę historię już Federacji Rosyjskiej, aby się przekonać, że jest to ich bardzo częsty manewr przy różnych konfliktach zbrojnych, w których biorą czy brali udział. Zapomniałeś też napisać o nalotach strony rosyjskiej na domy mieszkalne w Gori (to akurat taki bardzo znany przykład, ale myślę, że było ich więcej). Strona rosyjska mówiła, że była to pomyłka. Pomyłka? Tam zginęli niewinni ludzie i w ten sposób tego tłumaczyć nie wolno. Zresztą wystarczy prześledzić kilka wcześniejszych konfliktów, aby dojść do wniosku, że wojna w Gruzji jest prowadzona podobnymi metodami, jak np. wojna w Czeczenii. Tam też Rosjanie bombardowali osiedla cywilne, targowiska, czy specjalnie utworzone korytarze, którymi miała się przemieszczać ludność cywilna. Tylko tam nie musieli mówić, że to pomyłka, bo Czeczenią się nikt nie interesował. Zachód milczał. W sytuacji dzisiejszej jakoś wytłumaczyć się muszą. Poza tym warto przytoczyć jeszcze jedną rzecz. Przy pierwszej wojnie czeczeńskiej, a właściwie pod sam koniec Kreml (wtedy jeszcze Jelcyn) mówił w telewizji, że Rosjanie zaprzestali walk w Czeczenii, natomiast w tym samym czasie trwały bombardowania. Więc zwyczajnie było to kłamstwo i podobnie jest teraz, gdy wojska rosyjskie mają się wycofać. Wycofują się, ale tylko poza tereny miast, aby to wyglądało tak, jakby się wycofywały.
Nie pisz proszę o rosyjskich siłach pokojowych, bo czytać tego nie mogę. Siły Pokojowe, które zabijają cywili? Brawo.
Tomasz Sroczyński 22.08.2008 10:44
No i oczywiście Rosja śmie grozić, bo tarcza jest wymierzona przeciwko niej, jakby te patrioty miały deszcz nad Moskwą zrobić...
No cóż, wszyscy chcą pokoju a wszyscy się zbroją, trza się na wszystko przygotować.
Tomasz Sroczyński 22.08.2008 10:43
Strasznie tendencyjny tekst. Nawet jeśli prawda, to tylko jej część.
Ponadto są jeszcze dwie istotne rzeczy - z tego co mi wiadomo to nie Gruzja rozpoczęła "mieć wąty" gdy na terytorium Osetii stacjonowały wojska tych trzech grup(Osetia, Gruzja, Rosja).
http://www.wykop.pl/link/86492/porownanie-ataku-911-z-kryzysem-gruzinskim-cenzurowane-w-tv#comment-444038
http://mojeopinie.pl/redakcyjne/1218448573/saakaszwili_popelnil_blad_gruzja_nieprzygotowana_do_wojny_dlaczego.html
Ponadto artykuł stara się wybielić Rosję i oczernić Gruzję. Lub odwrotnie. A to jest teraz jeden pies, bo co by nie było to Gruzja ma teraz kompletnie przesrane a Rosja leci se w kulki swoimi oświadczeniami, pokojami i wycofywaniami się. I ci i tamci zabijają ludzi, i u tych i u tamtych giną ludzie. I to jest teraz najistotniejszy problem.
Anna Motreanu 22.08.2008 10:32
Są fakty, ale stronniczość poraża.
Wydaje mi się, że z łatwością, bazując na tych samych informacjach, można napisać artykuł pro-gruziński. Wystarczy tylko "powtykać" w inne miejsca slowa takie jak "agresor", "ofiara", "atak", "pokój"... to trochę takie z zakresu dziennikarstwa propagandowego. Nie wydaje mi się, żeby Pan przekonał kogokolwiek "nieprzekonanego" do swojej opinii, gdyż bicie po oczach kontrowersyjnymi, skrajnymi opiniami, zawsze będzie budziło naturalny sprzeciw czytelnika.
Poza tym, w kwestii amerykańskich żołnieży w Japonii to można odzielny artykuł napisać... nie wiem czy USA stara się ukryć powtarzające się niestety gwałty na Japońskich dziewczynkach, ale tak czy inaczej, zbrodnie te są zawsze bardzo szeroko omawiane w amerykańskich mediach. To, że nie docierają do polskich mediów to juz inna sprawa.
Paweł Mazur 22.08.2008 10:27
autor, zapomniał wspomnieć w tym swoim zapatrzeniu w złą Gruzję o dwóch rzeczach, co na terenie Gruzji i wielu lat robi Rosja, w swojej misji pokojowej, i o tym, że cała wojna to była prowokacja rosyjska. Poza tym autor, kompletnie nie różni się od tych Polaków co to nie posiadają sceptycyzmu i racjonalizmu, bo też jak widać nie posiada, tylko stoi po drugiej stronie barykady.
Anna Motreanu 22.08.2008 10:13
Są fakty, ale stronniczość poraża.
Wydaje mi się, że z łatwością, bazując na tych samych informacjach, można napisać artykuł pro-gruziński. Wystarczy tylko "powtykać" w inne miejsca slowa takie jak "agresor", "ofiara", "atak", "pokój"... to trochę takie z zakresu dziennikarstwa propagandowego. Nie wydaje mi się, żeby Pan przekonał kogokolwiek "nieprzekonanego" do swojej opinii, gdyż bicie po oczach kontrowersyjnymi, skrajnymi opiniami, zawsze będzie budziło naturalny sprzeciw czytelnika.
Poza tym, w kwestii amerykańskich żołnieży w Japonii to można odzielny artykuł napisać... nie wiem czy USA stara się ukryć powtarzające się niestety gwałty na Japońskich dziewczynkach, ale tak czy inaczej, zbrodnie te są zawsze bardzo szeroko omawiane w amerykańskich mediach. To, że nie docierają do polskich mediów to juz inna sprawa.
Autor usunął profil 22.08.2008 09:38
Autor ma się widać za znacznie lepszego i mądrzejszego od ogółu Polaków:
"Gdyby Polacy posiadali minimum zdrowego sceptycyzmu i racjonalizmu, byłoby zupełnie inaczej"
Wojna jest w Gruzji, a nie w Osetii Południowej jak jest w tytule, i tam od paru tygodni sotnie Putina robią dokładnie co chcą.
Artykuł pisany "na zamówienie" pochodzące nie całkiem z mojej bajki. Takie samo ożywienie nie z mojej bajki można obserwować na większości serwisów internetowych zajmujących się tą sprawą..
Krystyna Wierzbicka 22.08.2008 09:14
Tarcza z definicji zawsze służyła do obrony, a miecz do walki.
Pewien pan doktor odwiedził 95-letniego dziadka, u którego zdiagnozowano demencję starczą.
-Panie doktorze jestem już chyba bardzo stary?
-Ależ drogi panie, nie jest pan jeszcze stary. Ale na pewno nie jest pan już dzieckiem? -odpowiada zdziwiony doktor.
Czytając ten artykuł mam wrażenie , że w tym naszym kraju wprowadzono już obowiązkowo narodową demencję.