Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Prawda o wojnie w Osetii Południowej

Pozycja materiału w rankingach:

1694 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 84pkt

Oceń:

Prawda o wojnie w Osetii Południowej


Przed wojną w Osetii przeciw instalacji w Polsce amerykańskich baz rakietowych opowiadało się 60 proc. obywateli (CBOS), po wojnie 60 proc. opowiada się za ich instalacją (GfK Polonia). Gdyby Polacy posiadali minimum zdrowego sceptycyzmu i racjonalizmu, byłoby zupełnie inaczej. Lub gdyby przynajmniej politycy i dziennikarze z premedytacją nie kłamali.

Osetyjczycy wywodzą się od plemion koczowniczych, zamieszkujących stepy w okolicach Kaukazu już w starożytności. Do najazdu mongolskiego w XIII w., na północ od Kaukazu, posiadali oni królestwo Alania. Wyparci przez Mongołów osiedlili się na terenach współczesnej Osetii. W XIX w. zostali wcieleni do carskiej Rosji; na obszarze dzisiejszej Osetii Południowej - w 1846 r. - władze carskie utworzyły Okręg Osetyjski, co uważa się za początek istnienia Osetii Południowej. Po upadku imperium rosyjskiego Osetię Południową zagarnęła Gruzja. W latach 1918-20 Osetyjczycy zorganizowali trzy powstania przeciwko okupacji gruzińskiej, dążąc do wygnania Gruzinów ze swojego terytorium i do przyłączenia się do bolszewickiej Rosji. W 1922 r. Osetia wraz z Gruzją zostały przyłączone do ZSRR, a władze komunistyczne nadały Osetii Południowej status Obwodu Autonomicznego. W kolejnych latach władze Gruzińskiej SSR próbowały zatrzeć odrębność Osetii Południowej, wysyłając na jej terytorium gruzińskich osadników, zmieniając osetyjską nazwę Cchinwali na gruzińską Staliniri, itp.

W okresie pierestrojki dwie organizacje intelektualistów osetyjskich, jedna z Osetii Północnej a druga Południowej, wystąpiły z hasłem „Jeden naród – jedna republika”, domagając się połączenia Osetii w ramach republiki ZSSR. W wyniku czego Rada Obwodu, w 1989 r., zmieniła status Osetii na Republikę Autonomiczną. Parlament Gruzji odmówił tym działaniom podstaw prawnych; Gruzja zablokowała dostawy energii do Osetii i ogłosiła tam stan wyjątkowy; pod hasłem pierwszego pokomunistycznego gruzińskiego przywódcy Zwiada Gamsachudii „Gruzja dla Gruzinów”, w styczniu 1990 r. wojska gruzińskie zaatakowały Osetię. W efekcie tej wojny zginęło kilkaset osób i wyemigrowało ok. 100 tys. 14 mają 1992 r. zawarto rozejm. 25 maja Gruzini zerwali go, na co Osetyjczycy odpowiedzieli zamknięciem na trzy tygodnie rosyjskiego gazu płynącego gazociągiem do Armenii oraz ogłoszeniem niepodległości. Wojnę zakończono 25 czerwca 1992 r. podpisaniem porozumienia w Dagomysie. Na jego mocy, w Osetii Południowej zaczęły stacjonować Siły Pokojowe złożone z Osetyjczyków, Rosjan i Gruzinów.

Kobieta zjada chleb na ulicy, koło zniszczonego w czasie działań zbrojnych domu w Cchinwali, stolicy Osetii Południowe / Fot. PAP/EPA/DMITRY KHRUPOZ lęku przed przeprowadzeniem referendum w Osetii Południowej potwierdzającego niepodległość kraju, połączenie Osetii Południowej z Północną (wchodzącą w skład Federacji Rosyjskiej) lub przyłączenie Osetii Południowej do Rosji, władze Gruzji zaproponowały utworzenie Autonomicznej Republiki Osetii Południowej w ramach Gruzji. W 2008 r. prezydent Osetii Południowej Eduard Kokojty zapowiedział domaganie się od Trybunału Konstytucyjnego Rosji uznania swojego kraju za republikę Federacji Rosyjskiej. Nie widząc już innego rozwiązania zapewniającego Gruzji podległość Osetii Południowej, prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili zdecydował się rozpętać wojnę i zająć Osetię Południową siłą.
Osetyjscy uchodźcy siedzą w pobliżu drogi do Cchinwali, stolicy Osetii Południowej / Fot. PAP/EPA/YURI KOCHETKOV

Zobacz także:

Mariusz Orłowski OFFline profil autora

Autor: Mariusz Orłowski

Napisz do autora

Artykuły (11) Galerie (0) Średnia ocen (1.99)

Wiek: 36 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: http://mentat.blog4u.pl/

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 88

Sortuj komentarze:

Anna Kusak 22.08.2008 10:48

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 66

Ja zupełnie się z Tobą nie zgodzę Mariuszu. Artykuł mimo, że długi to trochę płytki.
Nie jestem osobą, która krytykuję Rosję bezpodstawnie, "bo jest naszym odwiecznym wrogiem". Nie i nie o to chodzi. Natomiast nie zgadzam się zupełnie z polityką Kremla, zarówno teraz w wojnie z Gruzją, jak i wcześniej od samego rozpadu Związku Radzieckiego. To, że to Gruzja pierwsza wkroczyła na tereny Osetii Południowej było tylko pretekstem do tej wojny dla Rosjan. I o tym drogi autorze zapomniałeś już napisać.
Sprawa druga: przytaczasz dane strony rosyjskiej o zabitych cywilach, a nie wiem, czy masz tę świadomość, że strona rosyjska zawsze podaje trochę inne liczby. I nie chodzi tutaj tylko o ten konflikt, wystarczy prześledzić trochę historię już Federacji Rosyjskiej, aby się przekonać, że jest to ich bardzo częsty manewr przy różnych konfliktach zbrojnych, w których biorą czy brali udział. Zapomniałeś też napisać o nalotach strony rosyjskiej na domy mieszkalne w Gori (to akurat taki bardzo znany przykład, ale myślę, że było ich więcej). Strona rosyjska mówiła, że była to pomyłka. Pomyłka? Tam zginęli niewinni ludzie i w ten sposób tego tłumaczyć nie wolno. Zresztą wystarczy prześledzić kilka wcześniejszych konfliktów, aby dojść do wniosku, że wojna w Gruzji jest prowadzona podobnymi metodami, jak np. wojna w Czeczenii. Tam też Rosjanie bombardowali osiedla cywilne, targowiska, czy specjalnie utworzone korytarze, którymi miała się przemieszczać ludność cywilna. Tylko tam nie musieli mówić, że to pomyłka, bo Czeczenią się nikt nie interesował. Zachód milczał. W sytuacji dzisiejszej jakoś wytłumaczyć się muszą. Poza tym warto przytoczyć jeszcze jedną rzecz. Przy pierwszej wojnie czeczeńskiej, a właściwie pod sam koniec Kreml (wtedy jeszcze Jelcyn) mówił w telewizji, że Rosjanie zaprzestali walk w Czeczenii, natomiast w tym samym czasie trwały bombardowania. Więc zwyczajnie było to kłamstwo i podobnie jest teraz, gdy wojska rosyjskie mają się wycofać. Wycofują się, ale tylko poza tereny miast, aby to wyglądało tak, jakby się wycofywały.
Nie pisz proszę o rosyjskich siłach pokojowych, bo czytać tego nie mogę. Siły Pokojowe, które zabijają cywili? Brawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sroczyński 22.08.2008 10:44

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 63

No i oczywiście Rosja śmie grozić, bo tarcza jest wymierzona przeciwko niej, jakby te patrioty miały deszcz nad Moskwą zrobić...
No cóż, wszyscy chcą pokoju a wszyscy się zbroją, trza się na wszystko przygotować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sroczyński 22.08.2008 10:43

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 63

Strasznie tendencyjny tekst. Nawet jeśli prawda, to tylko jej część.
Ponadto są jeszcze dwie istotne rzeczy - z tego co mi wiadomo to nie Gruzja rozpoczęła "mieć wąty" gdy na terytorium Osetii stacjonowały wojska tych trzech grup(Osetia, Gruzja, Rosja).
http://www.wykop.pl/link/86492/porownanie-ataku-911-z-kryzysem-gruzinskim-cenzurowane-w-tv#comment-444038
http://mojeopinie.pl/redakcyjne/1218448573/saakaszwili_popelnil_blad_gruzja_nieprzygotowana_do_wojny_dlaczego.html

Ponadto artykuł stara się wybielić Rosję i oczernić Gruzję. Lub odwrotnie. A to jest teraz jeden pies, bo co by nie było to Gruzja ma teraz kompletnie przesrane a Rosja leci se w kulki swoimi oświadczeniami, pokojami i wycofywaniami się. I ci i tamci zabijają ludzi, i u tych i u tamtych giną ludzie. I to jest teraz najistotniejszy problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Motreanu 22.08.2008 10:32

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 84

Są fakty, ale stronniczość poraża.

Wydaje mi się, że z łatwością, bazując na tych samych informacjach, można napisać artykuł pro-gruziński. Wystarczy tylko "powtykać" w inne miejsca slowa takie jak "agresor", "ofiara", "atak", "pokój"... to trochę takie z zakresu dziennikarstwa propagandowego. Nie wydaje mi się, żeby Pan przekonał kogokolwiek "nieprzekonanego" do swojej opinii, gdyż bicie po oczach kontrowersyjnymi, skrajnymi opiniami, zawsze będzie budziło naturalny sprzeciw czytelnika.

Poza tym, w kwestii amerykańskich żołnieży w Japonii to można odzielny artykuł napisać... nie wiem czy USA stara się ukryć powtarzające się niestety gwałty na Japońskich dziewczynkach, ale tak czy inaczej, zbrodnie te są zawsze bardzo szeroko omawiane w amerykańskich mediach. To, że nie docierają do polskich mediów to juz inna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 22.08.2008 10:27

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 59

autor, zapomniał wspomnieć w tym swoim zapatrzeniu w złą Gruzję o dwóch rzeczach, co na terenie Gruzji i wielu lat robi Rosja, w swojej misji pokojowej, i o tym, że cała wojna to była prowokacja rosyjska. Poza tym autor, kompletnie nie różni się od tych Polaków co to nie posiadają sceptycyzmu i racjonalizmu, bo też jak widać nie posiada, tylko stoi po drugiej stronie barykady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Motreanu 22.08.2008 10:13

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 67

Są fakty, ale stronniczość poraża.

Wydaje mi się, że z łatwością, bazując na tych samych informacjach, można napisać artykuł pro-gruziński. Wystarczy tylko "powtykać" w inne miejsca slowa takie jak "agresor", "ofiara", "atak", "pokój"... to trochę takie z zakresu dziennikarstwa propagandowego. Nie wydaje mi się, żeby Pan przekonał kogokolwiek "nieprzekonanego" do swojej opinii, gdyż bicie po oczach kontrowersyjnymi, skrajnymi opiniami, zawsze będzie budziło naturalny sprzeciw czytelnika.

Poza tym, w kwestii amerykańskich żołnieży w Japonii to można odzielny artykuł napisać... nie wiem czy USA stara się ukryć powtarzające się niestety gwałty na Japońskich dziewczynkach, ale tak czy inaczej, zbrodnie te są zawsze bardzo szeroko omawiane w amerykańskich mediach. To, że nie docierają do polskich mediów to juz inna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.08.2008 09:38

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 72

Autor ma się widać za znacznie lepszego i mądrzejszego od ogółu Polaków:
"Gdyby Polacy posiadali minimum zdrowego sceptycyzmu i racjonalizmu, byłoby zupełnie inaczej"

Wojna jest w Gruzji, a nie w Osetii Południowej jak jest w tytule, i tam od paru tygodni sotnie Putina robią dokładnie co chcą.

Artykuł pisany "na zamówienie" pochodzące nie całkiem z mojej bajki. Takie samo ożywienie nie z mojej bajki można obserwować na większości serwisów internetowych zajmujących się tą sprawą..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystyna Wierzbicka 22.08.2008 09:14

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 70

Tarcza z definicji zawsze służyła do obrony, a miecz do walki.
Pewien pan doktor odwiedził 95-letniego dziadka, u którego zdiagnozowano demencję starczą.
-Panie doktorze jestem już chyba bardzo stary?
-Ależ drogi panie, nie jest pan jeszcze stary. Ale na pewno nie jest pan już dzieckiem? -odpowiada zdziwiony doktor.
Czytając ten artykuł mam wrażenie , że w tym naszym kraju wprowadzono już obowiązkowo narodową demencję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.