Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11512 miejsce

Prawda o wojnie w Osetii Południowej

Przed wojną w Osetii przeciw instalacji w Polsce amerykańskich baz rakietowych opowiadało się 60 proc. obywateli (CBOS), po wojnie 60 proc. opowiada się za ich instalacją (GfK Polonia). Gdyby Polacy posiadali minimum zdrowego sceptycyzmu i racjonalizmu, byłoby zupełnie inaczej. Lub gdyby przynajmniej politycy i dziennikarze z premedytacją nie kłamali.

Osetyjczycy wywodzą się od plemion koczowniczych, zamieszkujących stepy w okolicach Kaukazu już w starożytności. Do najazdu mongolskiego w XIII w., na północ od Kaukazu, posiadali oni królestwo Alania. Wyparci przez Mongołów osiedlili się na terenach współczesnej Osetii. W XIX w. zostali wcieleni do carskiej Rosji; na obszarze dzisiejszej Osetii Południowej - w 1846 r. - władze carskie utworzyły Okręg Osetyjski, co uważa się za początek istnienia Osetii Południowej. Po upadku imperium rosyjskiego Osetię Południową zagarnęła Gruzja. W latach 1918-20 Osetyjczycy zorganizowali trzy powstania przeciwko okupacji gruzińskiej, dążąc do wygnania Gruzinów ze swojego terytorium i do przyłączenia się do bolszewickiej Rosji. W 1922 r. Osetia wraz z Gruzją zostały przyłączone do ZSRR, a władze komunistyczne nadały Osetii Południowej status Obwodu Autonomicznego. W kolejnych latach władze Gruzińskiej SSR próbowały zatrzeć odrębność Osetii Południowej, wysyłając na jej terytorium gruzińskich osadników, zmieniając osetyjską nazwę Cchinwali na gruzińską Staliniri, itp.

W okresie pierestrojki dwie organizacje intelektualistów osetyjskich, jedna z Osetii Północnej a druga Południowej, wystąpiły z hasłem „Jeden naród – jedna republika”, domagając się połączenia Osetii w ramach republiki ZSSR. W wyniku czego Rada Obwodu, w 1989 r., zmieniła status Osetii na Republikę Autonomiczną. Parlament Gruzji odmówił tym działaniom podstaw prawnych; Gruzja zablokowała dostawy energii do Osetii i ogłosiła tam stan wyjątkowy; pod hasłem pierwszego pokomunistycznego gruzińskiego przywódcy Zwiada Gamsachudii „Gruzja dla Gruzinów”, w styczniu 1990 r. wojska gruzińskie zaatakowały Osetię. W efekcie tej wojny zginęło kilkaset osób i wyemigrowało ok. 100 tys. 14 mają 1992 r. zawarto rozejm. 25 maja Gruzini zerwali go, na co Osetyjczycy odpowiedzieli zamknięciem na trzy tygodnie rosyjskiego gazu płynącego gazociągiem do Armenii oraz ogłoszeniem niepodległości. Wojnę zakończono 25 czerwca 1992 r. podpisaniem porozumienia w Dagomysie. Na jego mocy, w Osetii Południowej zaczęły stacjonować Siły Pokojowe złożone z Osetyjczyków, Rosjan i Gruzinów.

Kobieta zjada chleb na ulicy, koło zniszczonego w czasie działań zbrojnych domu w Cchinwali, stolicy Osetii Południowe / Fot. PAP/EPA/DMITRY KHRUPOZ lęku przed przeprowadzeniem referendum w Osetii Południowej potwierdzającego niepodległość kraju, połączenie Osetii Południowej z Północną (wchodzącą w skład Federacji Rosyjskiej) lub przyłączenie Osetii Południowej do Rosji, władze Gruzji zaproponowały utworzenie Autonomicznej Republiki Osetii Południowej w ramach Gruzji. W 2008 r. prezydent Osetii Południowej Eduard Kokojty zapowiedział domaganie się od Trybunału Konstytucyjnego Rosji uznania swojego kraju za republikę Federacji Rosyjskiej. Nie widząc już innego rozwiązania zapewniającego Gruzji podległość Osetii Południowej, prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili zdecydował się rozpętać wojnę i zająć Osetię Południową siłą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (90):

Sortuj komentarze:

graK
  • graK
  • 24.07.2012 15:52

Panie Mariuszu, a ja się ogromnie cieszę, że znowu będę mogła czytać Pana publikacje, w tym również i posty. Witam w "domu"!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch napisał 10.08.2010 19:56 poniżej "Obłuda ludzka nie zna granic... Założyć nowy profil, żeby podnieść sobie ocenę?? No, no Panie Mariuszu - o to bym Pana nie posądził." (cytuję, bowiem zapewne Osuch skasuje ten swój komentarz), następnie on (logując się wielokrotnie na różne sposoby) i inni czytelnicy temu wpisowi dali 126 plusów. Podczas gdy ja zawsze i wszędzie miałem i mam tylko jeden profil, na każdym serwisie społecznościowym (nawet w grach mmo). Aż się Einstein przypomina, "Dwie rzeczy są nieskończone, Wszechświat i ludzka głupota"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obłuda ludzka nie zna granic... Założyć nowy profil, żeby podnieść sobie ocenę?? No, no Panie Mariuszu - o to bym Pana nie posądził.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę spóźniony komentarz, ale..
Uderza mnie poziom konkretu w artykule. Nie ma w nim sterowania emocjami. Natomiast wszyscy krytycy podnoszą nutę ni to patriotyczną (POlak kontra Rusek) ni to historyczną - Rosja z założenia jest zła. Owszem Rosja jest krwią pisana, ale przypadek Osetii pokazuje, że jeden schemat historyczny nie sprawdza się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

hub_lan - Polski z dużej;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 01:53

Co do konfliktu w Osetii i Abchazji Albo jak kto woli w Gruzji to moje zdanie nieco różni się od zdania autora gdyż ja uważam że pojedyncze narody wcale nie muszą mieć prawa do własnego państwa. Takie podejście jest szkodliwe patrząc z punktu widzenia interesów polski gdyż na naszym terytorium mieszka co najmniej kilkanaście narodowości i popieranie tego typu pomysłów może nas kiedyś kosztować utratę sporej części państwa. Co wcale nie oznacza że podoba mi się to co zrobiła Gruzja tak samo jak nie podoba mi się to co od dawana robi tam Rosja.

Tak na marginesie to dość stara myśl ale moim zdaniem nadal aktualna: "pragniesz pokoju szykuj się do wojny" zresztą najlepiej nie od dziś potwierdza ją sytuacja w Szwajcarii gdzie armię stanowi 99% potrafiących utrzymać broń mężczyzn a kraj jest neutralny bo nikt normalny na ciele i umyśle go nie zaatakuje zresztą nienormalnym wybiją to z głowy podwładni samobójcami nie będący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

późno czytam ten artykuł, więc nie wiem, czy ktoś jeszcze w ogóle czytuje go... Po pierwsze na pewno nie można go nazwać obiektywnym, bo jest czysto propagandowym - używając tylu przymiotników nie można nawet udawać, że jest się bezstronnym :).
Co do zarysowania historii konfliktu to podczas pierwszej walk w 1990 Gruzja praktycznie nie miała wojska - były tylko jakieś grupy paramilitarne. Poza tym według mojego stanu wiedzy to wtedy doszło do incydentów przygranicznych, a później blokad dostaw energii - wojska gruzińskie nie mogły zaatakować, bo ich nie było - frakcje miały swoje bojówki po prostu. Poza tym wtedy konflikt wykorzystała Rosja by zmusić Gruzję do włączenia się do WNP i zalegalizowania obecności wojsk rosyjskich w Gruzji - po rozpadzie ZSRR wojska te nigdy się nie wycofały mimo wielu apelów rządu Gruzji o ich usunięcie.
Poza tym pisząc o tym regionie w takim tonie nie wypada Panie Mariusze taką ignorancją się wykazać, by pomylić pomarańczową rewolucję, która odbyła się na Ukrainie z rewolucją róż, która była w Gruzji - panu zapewne chodziło o tą drugą porównując budżet wojenny.
Pisząc swój artykuł stosował Pan cały czas formę jakby Gruzja zaatakowała inne państwo, a Rosja stanęła w jego obronie co jest nieprawdą. Całość wydarzeń rozegrała się na terytorium Gruzińskim - i to nie tylko w Abchazji, czy Osetii, ale także bombardowane były miasta i obiekty w głębi terytorium.
"podczas gdy Rosjanie przelewali krew dla ratowania suwerenności Osetii, zaatakowanej przez Gruzję" - to Pana zdanie jest zupełnie fałszywe - Osetia nie jest i nie była suwerenna. Jedyne co można było napisać, to to, że wkroczyli wspierać separatystów. Co do intencji Rosjan, to nie zastanawiał się Pan, czemu tak długo siedzieli w Potii? Może dlatego, że biegnie tamtędy rurociąg z Azerbejdżanu, który może zaopatrywać Europę?
Absurdem też jest pisanie o atakach hackerskich jako odpowiedziach na propagandę - to już zahacza o śmieszność imho.
Moim zdaniem metody, którymi posłużył się Gruzja by zaprowadzić porządek w kraju były złe, ale ta sytuacja wynikała ze względu na ingerencję Rosji. Już od chwili odzyskania niepodległości przez Gruzję po rozpadzie ZSRR Rosja ingerowała w sprawy Gruzji wspierając separatystów. Ciekawe czy tak samo będzie popierać Osetynców gdyby Osetia Północna postanowiła się oddzielić od nich. Jak widać na przykładzie Czeczeni Rosjanie szanują prawa narodów do samostanowienia...
W kwestii transportów humanitarnych dla Gruzji to one są jak najbardziej potrzebne! po pierwsze dla ludzi z bombardowanych miast Gruzińskich,po drugie dla Gruzinów którzy musieli uciec z Osetii i Abchazji przed bojówkami i wojskiem Rosyjskim - czystki etniczne na Gruzinach były wykonywane zarówno podczas pierwszego konfliktu w 1990 jak i teraz.

Pewnie coś jeszcze miałem dopisać, ale nie pamiętam już..

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://fakty.interia.pl/raport/gruzja-osetia/news/w-obwe-coraz-wiecej-dowodow-na-wine-gruzji,1170649
Sobota, 30 sierpnia (19:53)
Centrala OBWE ma coraz więcej wskazówek świadczących o tym, że to niewłaściwe działania gruzińskich władz doprowadziły do eskalacji konfliktu w Osetii Południowej - podaje niemiecki tygodnik "Der Spiegel" w najnowszym wydaniu.
Jak podaje, w raportach jest także mowa o możliwych zbrodniach wojennych popełnionych przez Gruzję. Obserwatorzy informują, że siły gruzińskie rozpoczęły atak w godzinach nocnych, zaskakując śpiących cywilów.

Podaję to doniesienie bez komentarza, bo i nie ma co komentować. Zaczyna się ogladanie "obiektywnej" prawdy od drugiej strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.08.2008 12:34

To może jeszcze tylko zapytam: jaki jest Twój obraz wojny, hilarion?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.08.2008 12:33

Czyli zrobiłem z siebie głupka. Bywa i tak :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.