Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30080 miejsce

"Prawdziwa prawica" na sznurku Rosji?

Któż by się spodziewał, że najbardziej sceptycznym środowiskiem wobec rewolucji na Ukrainie nie będą "media mętnego nurtu" oskarżane wielokrotnie o agenturalną działalność, ale "prawdziwa prawica" dla, której Lech Kaczyński jest zdrajcą.

Niedawno wyszła książka Doroty Kani pt."Resortowe Dzieci". Przeczytać tam możemy, że wielu dziennikarzy wiodących mediów jest agentami komunistycznych służb specjalnych, a co się z tym wiąż działa w interesie Rosji. Tyle tylko, że mainstreamowe media wspierają rewolucje na Ukrainie, podobnie jak czyni to "Gazeta Polska". I dla Grzegorza Brauna, który współpracuje z mediami Tomasza Sakiewicza, jest to dowód na to, że oba środowiska należą do układu. Oto co mówi reżyser Braun: "Sprawy musiały zajść daleko skoro media Adama Michnika i Adama Lipińskiego mówią tym samym głosem; skoro wzajemnie się oklaskują premier odpowiedzialny za zamach smoleński, współuczestnik tej zbrodni stanu, a z drugiej strony lider opozycji, który stracił tam brata i urządzają nawzajem festiwal wzajemnej celebracji. To... w tym momencie ja się naprawdę boję"(źródło).

Tak jest! Najbardziej sceptycznym środowiskiem wobec rewolucji na Ukrainie a zarazem najbardziej prorosyjskim jest tzw. "prawdziwa prawica". Zaliczają się do niej różne osoby, które wielokrotnie krytykowały Lecha Kaczyńskiego oraz PiS za ratyfikacje traktatu lizbońskiego; znane są również ze zwalczania UE, która według nich jest największym wrogiem Polski. Jest to zasadnicza różnica między "prawdziwą prawicą" a fałszywą, którą według niej jest PiS, bo partia Jarosława Kaczyńskiego największe zagrożenie widzi po stronie Rosji. A "prawdziwa prawica" jest bardzo delikatna w krytykowaniu posunięć Władimira Putina, i tego stanu nie była nawet w stanie zmienić katastrofa smoleńska.

Dlatego "prawdziwa prawica" sympatyzuje z prezydentem Janukowyczem, a całą winę za przelanie krwi na Ukrainie zwala na UE, Izrael i Niemcy. Dochodzi tutaj do pewnych nieporozumień, gdyż Janusz Korwin- Mikke twierdzi, za całą ta hucpą stoją Niemcy, tymczasem jego przyjaciel Stanisław Michalkiewicz głosi na spotkaniach, że EU nie chce kiwnąć w tej sprawie palcem, gdyż strategiczni partnerzy Niemcy i Rosja są w tej sprawie dogadani. Pewne jest natomiast to, że według "prawdziwych prawicowców" najmniej winna jest tutaj Rosja. Jeżeli "prawdziwi prawicowcy" o niej piszą to tylko w świetle uzasadniającym odebranie Krymu Ukrainie: "Krym nigdy nie był częścią Ukrainy. To jest prezent Chruszczowa, który jako I sekretarz KC KPZR przekazał go Ukrainie"- mówiJanusz Korwin- Mikke.

Co oczywiste krytykowany jest tutaj Jarosław Kaczyński; według Stanisława Michalkiewicza Kaczyński wystąpił na Majdanie jako reprezentant Stronnictwa Pruskiego: "To pokazuje, ze w Polsce nie ma tak naprawdę 4 partii, nie ma nawet 2- jest jedna: Stronnictwo Pruskie, które najwyraźniej zmarginalizowało Stronnictwo Ruskie na polskiej scenie politycznej; i pan prezes Kaczyński poprzez swoje przemówienie płomienne podobnie jak PO należy do stronnictwa Pruskiego".(źrodło).

A za mój komentarz do tej sprawy niech posłużą słowa innego "prawdziwego prawicowca" Rafała Ziemkiewicza, który w "Do rzeczy" napisał tak: "Pisałem już wielokrotnie o historii Ochrany, o tym, że zarówno wobec naszej powstańczej emigracji i konspiracji, jak i wobec własnych socjaldemokratów oraz anarchistów stosowała z zamiłowaniem ten sam chwyt: ludzie na jej usługach zawsze przyjmowali w rozbijanych środowiskach rolę skrajnych radykałów, wszystkich niszcząc i wszystko niwecząc oskarżeniami o zdradę, ugodowość, podawanie ręki zbrodniarzom. To oczywiście nie znaczy, powtarzam za każdym razem, że każdy radykał jest agentem − ale na pewno wskazuje, że bezmyślny radykalizm jest na rękę tym, których wskazuje jako swych wrogów".








Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.