Pozycja materiału w rankingach:
„Pewnego dnia zasadziliśmy z żoną Roślinkę. [...]”. „[...] Roślinka wykiełkowała po dziewięciu miesiącach. [...]”.* Rodzice nadali jej imię „Kalinka". Nie zdawali sobie wtedy jeszcze sprawy, jak to imię wpłynie na ich całe życie.
Kalina to roślina, a roślinami czasami nazywa się ludzi tak chorych, że są sztucznie utrzymywani przy życiu, a ich najbliżsi i lekarze mają nadzieję, iż ich stan z czasem ulegnie poprawie. Często jednak są nimi pacjenci, u których zanikła większość funkcji życiowych lub którzy przebywają w długotrwałej śpiączce i mają małe szanse na przebudzenie się, albo wyzdrowienie. Kalinka była właśnie taką Roślinką – skarbem, na który lekarze wydali wyrok. Mogła przeżyć najwyżej sześć lat. To był wyrok nieodwołalny. Dziewczynka urodziła się z chorobą genetyczną – rdzeniowym zanikiem mięśni (spinal muscular atrophy, SMA). Jednak, jak powiedziała Halina Birenbaum, „Nadzieja umiera ostatnia”.** Rodzice Kalinki nie pogodzili się z wyrokiem losu i walczyli o nią do końca.Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.00)
Wiek: 30 | Miejscowość: Sosnowiec | Kraj: Polska
O mnie: Dyplomowany dziennikarz, pisarz i z wykształcenia urzędnik.
Ostatnie artykuły autora: