Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

154073 miejsce

Prawdziwe żarówki tylko na receptę?

Ciekawych czasów dożyliśmy: komisarze Komisji Europejskiej wiedzą lepiej. Zawsze i wszystko!

 / Fot. http://www.flickr.com/photos/stempel_/3209284853/Już ponad rok minął od ogłoszenia decyzji, „światłych w swej kolektywnej mądrości”, członków Komisji Europejskiej: do roku 2012 zakazać produkcji oraz wprowadzania do obrotu tradycyjnych żarówek, nomen-omen - żarowych. Ostrzeżenia lekarzy, od lat spotykających się z chorobowymi zmianami dermatologicznymi czy okulistycznymi, które bezpośrednio przypisać można było wystawieniu na działanie światła fluorescencyjnego, zostały oczywiście zignorowane. Dlaczego – to temat na odrębną, treściwą rozprawę. Również ostrzeżenia dbających o środowisko naturalne bez popadania w terroryzm ekologiczny...

Na szczęście są ludzie gotowi narazić się na spore nieprzyjemności, a czasem nawet represje,
i podejmować nierówną walkę z „wiedzącymi lepiej” – wszystko i zawsze. Na piątkowej (13.03.2009) konferencji prasowej w Londynie, konsultanci dermatologii w Kings College (jedna z najbardziej prestiżowych brytyjskich uczelni) dr Robert Sarkany oraz dr Michelle Bloor z Portsmouth University, wypowiedzieli się przeciwko stosowaniu kompaktowych lamp fluorescencyjnych (CFL). Dr Bloor podkreśla niemożność bezpiecznego eliminowania rtęci ze stłuczonych lub wypalonych żarówek CFL.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Zarowka.JPGNareszcie, rzec można, jej sojusznikami stały się organizacje ds recyklingu, wskazujące na praktyczną pewność przedostawania się trującej rtęci z istniejących wysypisk śmieci do środowiska. A to znaczy, także do łańcucha żywieniowego. Lawinowy wzrost wyrzucanych lamp fluorescencyjnych spowoduje lawinowy wzrost ilości rtęci w glebie, wodzie i żywności, tym bardziej, że spalanie takich odpadów jest wykluczone, a inne sposoby utylizacji są zarówno drogie, jak i uciążliwe dla indywidualnych użytkowników.

Dr Sarkany apeluje o możliwość stosowania tradycyjnych żarówek przez osoby (liczne), u których stwierdzono zmiany chorobowe, spowodowane ekspozycją na światło emitowane z lamp fluorescencyjnych lub przynajmniej nadwrażliwość na światło CFL.

Ciekawych czasów dożyliśmy: wolność wyboru zdrowia - tylko na receptę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 00:55

no i "+" oczywiście :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 00:55

Drogi niespokojny LED w dającej się przewidzieć przyszłości nie będą zresztą podobnie jak "energooszczędne" świetlówki kompaktowe świecić światłem zbliżonym w składzie barwy do słonecznego.
Wspomniane przez Ciebie źródła halogenowe nadają się nieźle do oświetlenia skupionego (punktowego)
lecz przy rozproszonym oszczędność jest znikoma biorąc pod uwagę ich koszt w porównaniu do zwykłych żarówek. Koszt też należy rozważyć przy innych wkładach świetlnych do których nie są dostosowane używane dziś powszechnie oprawy które trzeba będzie wymieniać. Stosowanie CFL wiąże się też z czymś z czego przeciętny użytkownik nie zdaje sobie sprawy ale elektrycy i energetycy już tak i nikt na razie nie wie jak usunąć z sieci energetycznej zakłócenia jakie rozsyłają moduły zasilania stosowane w świetlówkach. Trzeba też brać pod uwagę jak na razie praktycznie nigdzie nie poruszaną kwestię zmiany barw otaczających przedmiotów oświetlanych przez CFL-e i LED-y.

Jak na razie minusów całe mnóstwo, koszty niewyobrażalnie olbrzymie a plusy niezauważalne zwłaszcza biorąc pod uwagę że procentowy udział oświetlenia w łącznym zużyciu energii elektrycznej nie przekracza 1-5% co przy planowanych oszczędnościach w zużyciu na oświetlenie przy likwidacji zwykłych żarówek około 10-20% da oszczędność w łącznej skali liczoną w dziesiątych częściach procenta czyli pomijalną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może zamiast krytykować rozwiązania europejskie, często faktycznie dość kontrowersyjne, warto zewrzeć szeregi i pomyśleć jak rozwiązać problem bezpiecznego recyklingu? Poza tym pozostają jeszcze żarówki halogenowe, LED i inne. Nie zostajemy skazani tylko świetlówki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tymoteuszu, wyobraź sobie, że w piątym czy szóstym wieku ktoś (jacyś Wandale lub inni Goci) powtarzał by Rzymianom, że wymierają wytruwani ołowiem zawartym w ich instalacjach wody pitnej i naczyniach. Zapewne nazwali by tych Wandali skrajnie tendencyjnymi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, podobnie w Wlk Brytanii - i jak się domyślam - wszędzie indziej "byle gdzie" wyrzucać nie wolno. Przywoływani eksperci i całe rzesze innych wskazują jednak, ze praktycznie niemożliwe jest całkowite (100% neutralne dla środowiska) zutylizowanie lamp fluorescencyjnych, zawierających proszek rtęć ( w dużej części w postaci oparów).
Tańsze i w produkcji i chyba nieszkodliwe dla zdrowia są LED (light emmiting dioda). Ale ponieważ są zarówno tanie jak i łatwe w produkcji, poza tym nie obciążonekosztami patentów, więc ich promowaniem "władze publiczne" jak np. KE nie są zainteresowane.
Do umieszczenia notatki sprowokowało mnie jednak przede wszystkim ignorowanie "kosztów ludzkich" - stwierdzonych niepodważalnie uczuleń objawiających się (póki co) zmianami dermatologicznymi i chorobami oczu.
Producenci (oby wielu, np. w Polsce) silnych lamp diodowych mogą zrobić majątek. O ile KE wsparta śpiewającymi w chórze z producentami CFL -ów doktrynerami "globalnego ocieplenia" nie zakaże także i tych źródeł światła...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może temat istotny.
Jednak sam artykuł napisany skrajnie stronniczo i w tonie cynicznym na dodatek.
Nie podoba mi się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pragne dodać , że np. w CH nie wolno wyrzucać byle gdzie świetlówek, żarówek itp.
To jest karalne.
Należy je oddać w miejscu zakupu nowych lamp o.wietleniowych. Są tam specjalne pojemniki. Składa sie je tak by nie tłuc. Dalej sprzedawca odsyła do wtórnej utylizacji. Prawidłej . tzn nieszkodliwej.
O Końcu żarówki Edisona wyło w W24 tutaj link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.