Facebook Google+ Twitter

Prawie jak "South Park", w stacji TV4

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-09-09 11:53

Trwają prace nad nowym polskim serialem animowanym, zatytułowanym "Włatcy móch". W listopadzie zobaczymy go na antenie TV 4.

O serialu mówi się już jako o polskiej wersji słynnego "Miasteczka South Park". - To nie jest polska wersja znanego filmu, choć mają one pewien wspólny mianownik. Oba filmy przeznaczone są dla dorosłych, opowiadają o dzieciach w podobnym wieku, oba nie stronią od mocnych efektów. "Włatcy móch" ,fot. RMG są jednak serialem obyczajowym, pozbawionym odniesień politycznych czy społecznych, mówią o problemach i marzeniach dzieci nie ukrywając spraw, o których często dorośli nie chcą wiedzieć - stwierdza Bartosz Kędzierski, scenarzysta i reżyser filmu.

Bohaterami filmu są czterej ośmioletni chłopcy, nienawidzący rodziców i świata dorosłych, marzący o przejęciu władzy nad światem. Każdy jest inny, każdy też pełni w swej grupie charakterystyczną rolę. - Jest mózgowiec, jest ten, który się bije, kolejny ma bogatych rodziców, a więc i forsę, ostatni to typowa klasowa oferma - mówi Bartosz Kędzierski. Autor nie ukrywa, że w filmie nie stroni od tzw. mocnych scen, a jego bohaterowie używają niekiedy nieparlamentarnego języka.

- Dzieci bywają wulgarne, zadają niewygodne pytania, nie są poprawne politycznie- mówi reżyser.
W filmie można dostrzec odwołania nie tylko do "Miasteczka South Park". Tytułem film wyraźnie nawiązuje do słynnej powieści Williama Goldinga "Władca much", opowiadającej o dzieciach trafiających na bezludną wyspę, które nie przebierając w środkach tworzą okrutną strukturę społeczną. Można też doszukiwać się podobieństw do przygód słynnego rozrabiaki o imieniu Mikołajek czy "Króla Maciusia I", w którym dzieci przejmują władzę.- Takich porównań nie unikniemy, ale chcemy stworzyć własną, nową jakość ? mówi Bartosz Kędzierski.

Autor nie ukrywa, że w filmie odwołuje się do własnych wspomnień z dzieciństwa. - Oczywiście wszystko dostosowujemy do współczesnych realiów, nasi bohaterowie grają w gry komputerowe, sporo czasu spędzają w świecie wirtualnym. Przejrzałem niedawno listy, jakie w dzieciństwie pisałem do rodziców z sanatorium. Znalazłem w nich sporo błędów ortograficznych. Tak piszą dzieci, dlatego błędy pojawiają się zarówno w tytule filmu, jak i we wszystkich filmowych napisach - wyjaśnia Kędzierski.
Film powstaje we wrocławskiej firmie RMG w technice komputerowej, ale ma przypominać klasyczną płaską animację. Na razie kręcona jest pierwsza, dziesięciodcinkowa seria, planowana jest kolejna. Film wyemituje TV 4 w listopadzie tego roku.

Włodzimierz Jurasz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Hm, "South Park" był zabawny, ale i wulgarny, momentami nawet za bardzo. Obawiam się, że "Włatcy móch" mogą być po prostu serialikiem, gdzie postaci będą bluzgać na prawo i lewo, a publiczność będzie szalała. Ale mogę się zawsze mylić. Cóż, zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oto prawdziwy artysta - znalazł swe młodzeińcze błędy ortograficzne w starych zeszytach, zatem i w filmie sobie poużywa... A skoro dzieci bywają wulgarne to i w filmie takie będą. Pewnie, że taki fim bedzie miał większą widownię (i kasę), niż grzeczny film dla dzieci. Zatem - gdyby artystów zapytać, czy są za cenzurą, odpowiedź jest oczywista, bo kasa ją sama nasuwa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.