Pozycja materiału w rankingach:
Jeszcze 20 lat temu szesnastolatek za kierownicą nie dziwił nikogo - bo właśnie w tym wieku można było zrobić prawo jazdy kategorii B. Dzisiaj samo hasło "prawo jazdy od 16 lat" budzi wiele kontrowersji - dlaczego?
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 46 | Miejscowość: Włocin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Justyna Kowalczyk. 20.03.2011 22:47
Przedstawiona sytuacja jest tylko przykładem. Czy w takim razie pełnoletnim kierowcom nie zdarzają się absurdalne wypadki ? To naiwne, żeby wrzucać wszystkich ludzi zależnie od wieku do jednego worka.
nastka 23.02.2011 18:39
ludzie 20 lat temu mogli jezdzić a my jaz nie..
EWA ZUKOWSKA 20.01.2011 15:07
PRAWO JAZDY W WIEKU 16LAT TO TROCHE PRZESADA.DOSTANIE SAMOCHOD O TATUSIA ZEBY POSZPANOWAC NA OSIEDLU I ZAPOMNI O JAKICH KOLWIEK ZNAKACH I PRZEPISACH RUCHU DROGOWEGO
Autor usunął profil 18.07.2010 22:55
Teraz poważnie. Szesnastolatek za kierownicą? Według mnie jak najbardziej tak, ale z pewnymi ograniczeniami, np. prawo jazdy warunkowe na 2 lata (po zdaniu egzaminu z kodeksu drogowego i jazdy na placu manewrowym) i to tylko na jazdę gdy w samochodzie jest rodzic albo opiekun prawny, który posiada prawo jazdy. Co nam to daje? To że młody człowiek nauczy się dobrze jeździć bez stresu pod opieką najbliższych. Po prostu rodzic przejmuje jakby rolę instruktora i egzaminatora. W momencie egzaminu na prawo jazdy trwałe młody człowiek będzie już odpowiedzialnym kierowcą.
Autor usunął profil 18.07.2010 22:26
Może ten szesnastolatek miał "pomroczność jasną"? To by wszystko usprawiedliwiało.
Tadeusz Śledziewski 18.07.2010 22:18
Taki szesnastolatek na prostej drodze walnął w "malucha" oczekującego na skręt w lewo i wbił go pod nadjeżdżający samochód. Zginęło troje ludzi, w ty dwóch młodych chłopców - braci. Ciekawy jestem, co by Pan gadał, gdyby to byli pańscy synowie. Jemu nic się nie stało. Towarzyszącemu pasażerowi - dziadkowi, też. Zdaję się, choć nie jestem pewny, że nie ponieśli za to żadnej kary. Wydawanie praw jazdy powinno być objęte szczególnym nadzorem. Przykład. Na drodze którą często jeżdżę obowiązuje czterdziestka. Zawsze mnie wyprzedają, choć i ja nie zawsze jadę czterdziestką. Ostatnio nawet na skrzyżowaniu mignęła obok mnie "fura" ażem oniemiał z wrażenia. Dopiero później zadałem sobie pytania: Czy człowiek bogaty, to człowiek mądry? A jeśli głupi jest bogaczem, to co o tym wszystkim myśleć?