Facebook Google+ Twitter

Premier Cameron przeciwko Unii. Będzie referendum?

Włoski pisarz i dyplomata, Curzio Malaparte mawiał, że wojna nigdy nie kończy się dla tych, którzy walczyli. Wielka Brytania od dawna walczy z UE, a dziś ma zamiar zmierzać ku jej opuszczeniu lub poluzowaniu związków.

Wielka Brytania niemal od początku obecności w Unii Europejskiej, czuje się tak, jakby jej nie było. Często też daje do zrozumienia, że nie zależy jej na tej przynależności. Teraz zaś, im bardziej kraje strefy euro idą w kierunku unii fiskalnej, tym bardziej Wielka Brytania, oddala się od reszty krajów Unii Europejskiej. Ostatnio premier David Cameron oświadczył, że jest gotów przeprowadzić w Królestwie Brytyjskim referendum w sprawie sensu i charakteru dalszych relacji i związków między Londynem a Brukselą - pisze dziennik.pl

Takiego referendum twardo domaga się – bardzo eurosceptyczne – prawe skrzydło Partii Konserwatywnej (podobnej do naszego PiS), której lideruje premier. Pod petycją skierowaną w tej sprawie do premiera, złożyło podpisy ponad stu członków Izby Gmin.

David Cameron, w artykule na łamach "The Sunday Telegraph" przyznał, że bardzo wielu Brytyjczyków wyraża niezadowolenie ze stosunków z Unią i on też do tej grupy należy. Z tego choćby względu, referendum jest możliwe do przeprowadzenia. Nie znaczy to jednak, że odbędzie się ono natychmiast. I nie znaczy, że zakończy się "wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii".

Premier Cameron zapowiedział przy tym, że ewentualny plebiscyt nie może się sprowadzać do prostego: "za" lub "przeciw" dalszemu członkostwu Wielkiej Brytanii w UE. Głos na "Nie"- jego zdaniem - oznaczałby wyjście z Unii, co wcale nie byłoby korzystne dla kraju. Natomiast głos na "Tak" mógłby być wykorzystany potem jako domniemanie zgody dla dalszej integracji. A tego David Cameron i jego konserwatyści też nie chcą.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy takie głosowanie referendalne miałoby się odbyć. Zdaniem premiera Camerona, mogłoby to być dopiero za trzy lata, czyli po najbliższych wyborach parlamentarnych, przewidzianych na 2015 rok. A referendum mogłoby być dopiero najwcześniej wiosną 2016 roku.

Według konserwatystów, stosunki Królestwa Brytyjskiego z Brukselą, w wyniku referendum, zostałyby zmienione i ukierunkowane na strefę wolnego handlu, czyli przekształcone na wzór podobnych do tych, jakie mają: Norwegia i Szwajcaria. Wielka Brytania chce mieć nieskrępowany dostęp do europejskich rynków i wpływać na to, jak pisane są i stosowane reguły działania tych rynków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Taliesin
  • Taliesin
  • 04.07.2012 20:38

Brytyjczycy poradzą sobie bez UE, tak jak bez niej świetnie sobie radzi Norwegia czy Szwajcaria, gdzie nawet słyszeć nie chcą o "wspólnocie" europejskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i się wydało - "kaczyści" to komuniści.

"Nie mówiąc o tym że banki, media jak i przemysł ;znajduje się prawie całkowicie w obcych rękach".
W ten sposób komuniści określali przedwojenną Polskę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
JW@
  • JW@
  • 04.07.2012 13:28

Już jesteśmy dziadami w Europie - ok. 900mld. długu i to dzięki temu rządowi i Unii Europejskiej.

Nie mówiąc o tym że banki, media jak i przemysł ;znajduje się prawie całkowicie w obcych rękach.

I to dzięki temu obłąkanemu rządowi !! Lesiu Małkowski - przestań pier..... ,głupoty ,bo widzę że głupiejesz coraz bardziej .... psychika Ci siada!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Można mieć różne pretensje do UE, trzeba jednak widzieć, że kraje takie jak Grecja, Portugalia, Hiszpania, Irlandia, które niegdyś były "biedakami Europy" zrównały się niemal, a w przypadku Irlandii, przewyższyły kraje bogate i to właśnie dzięki przynależności do unii. Również Polska, bez przynależności do UE, mogła stać się "chatą za wsią" - coś na podobieństwo Białorusi, szczególnie gdyby władzę uzyskało PiS.

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 04.07.2012 03:42

takiego premiera potrzebuje Polska ,unia powinna się rozpaśc a żydostwo won do Izraela.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brytyjczykom wydaje się, że wciąż są imperium i sami sobie poradzą... Jak nic obudzą się z ręką w nocniku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Inka
  • Inka
  • 03.07.2012 20:43

Ta banda biurokratów doprowadziła do ruiny UE. Zresztą UE ma być pod dyktando Niemców. Nawet Francuzi mają niewiele do powiedzenia w obecnej sytuacji! "Eurokołchoz" się wali - komu zależy na takiej Unii Europejskiej ? - oczywiście Niemcom, bo są hegemonami w Unii i to niepokoi inne kraje ,ale oczywiście nie naszych genialnych polityków z Platformy!

Czy Unia przetrwa? - coraz mniej ludzi w to wierzy !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taliesin
  • Taliesin
  • 03.07.2012 20:38

Wielka Brytania nie walczy z UE.W.Byt. ma zdrowe zasady i nie chce być dojną krową biurokratów europejskich.Premier Cameron wie że musi bronić interesów brytyjskich bo ma świadomych wyborców którzy rozliczą go z efektów a nie obietnic.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Immanuel
  • Immanuel
  • 03.07.2012 20:33

Najzwyklejszy przejaw egoizmu, w najgorszej formie. Każdy chce czerpać korzyści ze wspólnego układu ale, gdy tylko trzeba ponieść konsekwencje błędów, ponieść dodatkowy wysiłek, to nie ma chętnych. To jest "zebranie szyderców". Na czym ono polega, właśnie na tym, że każdy uczestnik przystępujący do spółki wierzy w to, że będzie mógł włożyć mniej a wyjąc więcej, więcej niż by sam pracował. Jednak jeśli któryś z uczestników tej spółki zasugeruje że trzeba by było zacząć oszczędzać, albo pomóc jeden drugiemu, to natychmiast odzywają się szydercy którzy wyśmiewają się z takiego wspólnika. Tak własnie postępuje Pan Cameron. I to ma być wspólnota?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marian Czekaj z Gdyni
  • Marian Czekaj z Gdyni
  • 03.07.2012 19:20

Utrzymywanie Organizacji jaką jest UE za wszelką cenę to zasadniczy błąd rządzących państwami należącymi
do UE. Ta organizacja pod względem ekonomicznym jak i finannsowym się przeżyła jako że jej rozszerzanie
na tak dużą ilość państw podyktowane było nie troską o poprawienia warunków bytowych społeczeństw w tych
nowych państwach a tylko marszem kapitału,kapitału dla którego nowe rynki były niezbędne. Rynki na których
tenże kapitał na zasadzie Prawa Saya tj podaż kreuje popyt miały zapewnić akumulację dla tego kapitału.
Niestety stało się inaczej w wyniku rywalizacji kapitałów USA i innych państw a także lokalnych konfliktów
wojennych wzniecanych przez armie tegoż kapitału aktualnie sytuacja jest podbramkowa. I wg mnie nie ma
aktualnie jakiegoś rozsądnego rozwiązania jak tylko przejście do nowego podziału politycznego świata.
A jakiego to swego czasu się wypowiadałem. Takiego jaki miał miejsce do 1989r ale bez ideologii marksistowsko leninowskiej na wschodzie jako że świadomość zwykłych ludzi stanowi barierę do rozwijania
takiego systemu politycznego w danym państwie. Kończąc jeżeli Wielka Brytania poczyniłaby pierwszy krok
i wystąpiłaby z UE to za jej przykładem powinny to uczynić także i inne państwa. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.