Facebook Google+ Twitter

Premier Dyktator Tusk

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-04-13 17:53

Dzisiejsze przemówienie Donalda Tuska w Sejmie wrzuca wszystkich mających wątpliwości w sprawie tragedii smoleńskiej do jednego worka.

Padły ostre słowa z ust premiera, słowa które wysokim murem otoczyły smoleńskie getto. Za tym murem znaleźli się i stronnicy PiS-u i ci którzy partii Jarosława Kaczyńskiego nie darzą sympatią, za to mają wiele pytań co do przyczyn tego, co się pod Smoleńskiem wydarzyło.

Jako żywo przypominają mi się czasy tuż przed stanem wojennym w 1981 roku, kiedy to gen. Jaruzelski ustami swojego rzecznika prasowego min. Urbana, wszystkich którzy mieli inną wizję Polski niż ta, PZPR-owska, nazywał krzykaczami, prowokatorami i wichrzycielami.

Czyżby obecne władze, przeczuwając nieuchronne załamanie finansów państwa szykowały sobie wroga i kozła ofiarnego w jednym. Czyżby premier Tusk szukał rozwiązania problemów kraju, PO i swoich przez użycie siły. Mam nadzieję, że nie, ale czemu miały służyć słowa:

"Możecie krzyczeć 10 kwietnia, 11 (kwietnia), przez cały rok, nie zakrzyczycie prawdy (...) Dzisiaj najprawdziwszym, najgłębszym problemem smoleńskim jest to, że powstaje na naszych oczach wspólnota polityczna, której celem jest wykluczenie większości Polaków z tej wspólnoty" - cytuje premiera Gazeta.pl.

Doprawdy nie wiem czego premier się boi, dlaczego tak szczególnie chce zamknąć usta tym, którzy chcą znać prawdę i głośno pytają. Dlaczego rodzą się wciąż nowe nieścisłości, a pytania pozostają bez odpowiedzi. Dużo tych - "dlaczego".

Czyż nie jest prawem opozycji pytać, manifestować, a nawet krzyczeć? Co z wolnością słowa w Polsce? Czy znowu wracamy do czasów kiedy tylko jedna partia reprezentowała jedynie słuszną linię?

A może to krok do dyktatury. Wszak każda władza socjalistyczna kończy się bankructwem i przelewem krwi.

Na koniec cytat z klasyka. Janusz Korwin-Mikke powiedział: "Dyktator sam się wyłania i jeśli jest dobry, to zakłada dynastię, a jeśli jest zły, to kończy jak Hitler, czy Stalin. Selekcja naturalna! W d***kracji selekcja jest niemożliwa."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Benedykt Present
  • Benedykt Present
  • 15.04.2012 19:05

Uśmiechający się pan Marek Chorążewicz pisze tak, że trzeba przyklasnąć. Inni, poza p. Magdą Wieczorek, wkładają kij w mrowisko i mieszają. Napiszę więc komentarz dla pani Magdy. Parlament typu angielskiego składa się z partii politycznych, to Pani wie doskonale, a te partie mają zwykle różne punkty widzenia jednej sprawy. Marszałek J. Piłsudski sprawnie poradził sobie z warcholstwem w sejmie (M.O. Bereza Kartuska), ale nasz Premier musi z takim samym wichrzycielstwem (nie)radzić sobie w inny sposób - kosztem osobistego spokoju i nerwów. Nie sądzę, żeby miał już skłonności dyktatorskie. Jest człowiekiem silnej wiary w dziejową misję UE, a tam gdzie jest wiara wszelkie inne argumenty na nic się zdadzą. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kożminski
  • Roman Kożminski
  • 14.04.2012 21:41

Pan Dzierżak zapewne miał na myśli 300mld. zł. To zwykła literówka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, z pańskiego ostatniego wpisu chociażby widać, że dla przeciętnego Polaka smagniecie po oczach 300 milionami czy miliardami, to wszystko jedno. To są tak abstrakcyjne sumy, że nie robią one już żadnego wrażenia na nikim.

Finanse całego świata są tak "nadmuchane" jak bańka mydlana. Wszystko to służy do dalszego gromadzenia majątku przez najbogatszych. Nie potrzebna tutaj żadna "spiskowa teoria dziejów", aby to dostrzec.
Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.04.2012 18:30

Panie Arku... Ja cytowałem za PAPem, Gazeta.pl pojawiła się po korekcie redakcji. Co do winy wszystkich rządów to mogę się zgodzić. Z tym, że to rząd Tuska w ciągu roku zadłużył kraj na 300 mln. Po raz kolejny proszę o nie przypisywanie mi intencji gloryfikowania PiSu. Ja piszę o Tusku, a nie o Kaczyńskim. Nie pada tez nigdzie zdanie, że Kaczyński cacy, a Tusk be. Dziękuję za każdy komentarz i pozdrawiam czytelników.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mariuszel
  • mariuszel
  • 14.04.2012 16:37

@ Arkadiusz Gębka Dzisiaj 15:29

Arkadiuszu, nie bądź taki zaczarowany "mniejszością" czy"większością", które niczego przecież w gruncie rzeczy nie uświęcają, ani degradują.
Taki na przykład Kopernik miał za sobą mniejszość a Łukaszenko ma większość.
Demokracja, to też nie sakrament, można zostać jak najbardziej demokratycznie wybranym przedstawicielem ludu i być dyktatorem. Przykładów na to jest wiele.
Gdyby nawet zgodzić się z tym, że "J.Kaczyński (...) wyraźnie uprzedmiotowił katastrofę smoleńską" to inni politycy na jego miejscu zrobiliby to samo albo jeszcze więcej. To tylko kwestia odwrócenia ról i sytuacji.
Rząd też np. szczycił się (jakby był zakładem pogrzebowym) sprawnym pochówkiem ofiar, co zostało skrzętnie odnotowane przez rządowych samochwalców jako sukces organizacyjny państwa.
Śmierć Blidy również była wykorzystana w kampanii prezydenckiej przez Komorowskiego (wizyta u rodziny) i nadal jest używana w antypisowskiej propagandzie i nagonce (choćby komisja Kalisza).

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 14.04.2012 16:04

Panie Gębka - pan znowu z tą chłopską filozofią wyjeżdża .....daj sobie chłopie siana!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dzisiejsze przemówienie Donalda Tuska w Sejmie wrzuca wszystkich mających wątpliwości w sprawie tragedii smoleńskiej do jednego worka."

Nie zgadzam się z tą tezą, nie zgadzam się z tytułem i wyjaśniam Autorowi "czemu miały służyć słowa" cytowane za "Gazetą".

Projekt Uchwały Sejmu RP z uzasadnieniem odrzuconym przez większość parlamentarną był "testem" oraz pretekstem do "zadymy".
W Sejmie krzyczała mniejszość, o czym świadczy wynik glosowania.
Zwolennicy "Prawdy Smoleńskiej", czy jak chce Autor "mający wątpliwości" też są w mniejszości, o czym świadczy wynik ostatnich wyborów.
Słowa o wspólnocie chcącej z niej wykluczyć większość tak właśnie trzeba rozumieć.
Demokratycznie wybrany Premier nie jest "dyktatorem", a jego słowa miały służyć przestrodze przed zapędami dyktatorskimi lidera "Wspólnoty Smoleńskiej"...
Jarosław Kaczyński w świątecznym wywiadzie dla Onet.pl wyraźnie uprzedmiotowił katastrofę smoleńską czyniąc z niej oręż w walce o władzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
przekonany
  • przekonany
  • 14.04.2012 14:47

" Na załamanie finansów publicznych pracowały wszystkie rządy dotychczasowe, łącznie ze zbawcą Jarosławem."

Natomiast na ew. sukces zapracuje wyłącznie jeden rząd z błogosławionym chłopcem z podwórka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na załamanie finansów publicznych pracowały wszystkie rządy dotychczasowe, łącznie ze zbawcą Jarosławem. Najbardziej aktywni budowniczowie dzisiejszego stanu finansów stoją teraz z boku i są gotowi podpowiadać, co teraz trzeba zrobić, bo oni nie mogli wtedy, jak mogli... Zrobią to dopiero w przyszłości, jak będą mogli...

Komentarz został ukrytyrozwiń

W naszym państwie władzę najwyższą ma stanowić parlament, zgodnie z Konstytucją. Tymczasem można zaobserwować. Już wcześniej takie inklinacje kiedy "przenosił się" do Sejmu. Kto tu kogo powinien kontrolować i dyscyplinować?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.