Facebook Google+ Twitter

Premier League. Arsenal lepszy od Newcastle!

W meczu 28. kolejki Premier League Arsenal Londyn pokonał na własnym stadionie Newcastle United 2:1 (1:1). Gola dla Kanonierów na wagę trzech punktów zdobył w doliczonym czasie gry Vermaelen. W bramce gospodarzy wystąpił Wojciech Szczęsny.

 / Fot. EPA/KERIM OKTENFaworytem poniedziałkowego meczu na Emirates po rewelacyjnych występach w ostatnich meczach byli Kanonierzy. Podopieczni Arsena Wengera po odpadnięciu z Ligi Mistrzów mają bowiem teraz jeden główny cel w tym sezonie. Jest nim co najmniej zachowanie miejsca w pierwszej czwórce Premier League, które gwarantuje grę w kwalifikacjach Champions League. Przy słabej grze trzeciego Tottenhamu otwarła się nawet szansa na trzecie miejsce. Aby jednak to osiągnąć, Arsenal musi wygrywać regularnie swoje następne mecze. Na początek piłkarze z północnego Londynu musieli pokonać Newcastle United, który jest jedną z pozytywnych niespodzianek tego sezonu. Sroki zajmowały szóste miejsce ze stratą pięciu oczek do czwartej lokaty.

Od pierwszych minut to gospodarze przystąpili do śmiałych ataków na bramkę Srok. I już w 5. minucie świetną okazje na gola miał snajper miejscowych Van Persie. Holender nie opanował jednak świetnego podania z głębi pola i skończyło się na strachu. Kolejne akcje to walka w środku pola. Kiedy wydawało się, że któraś z kolejnych sytuacji Kanonierów przyniesie im gola, niespodziewanie bramkę zdobyli goście. W 14. minucie fatalny błąd w defensywie popełnił Vermaelen. Piłkę przejął Obertan i szybko podał do Bena Arfy, a ten pokonał Szczęsnego precyzyjnym strzałem przy słupku. Odpowiedź Arsenalu była jednak natychmiastowa. Bramkę wyrównującą zdobył niezawodny Van Persie po szybkim podaniu od Walcotta. Napastnik gospodarzy strzelił silnie tuż przy słupku, nie dając szans Krulowi. Kolejne minuty to Arsenal próbował atakować, zwłaszcza skrzydłami, jednak obrońcy Newcastle nie popełnili błędu. Po pół godzinie gry groźną akcję pod bramką gości przeprowadził Kościelny, który zagrał do Cabaye. Ten jednak z dystansu strzelił bardzo niecelnie. Do końca pierwszej odsłony żadnej z drużyn nie udało się już przeprowadzić klarownej akcji i po pierwszych czterdziestu pięciu minutach był remis 1:1.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.