Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41092 miejsce

Premier League. Czy Manchester United ucieknie City?

Czy dzisiaj losy walki o tytuł mistrza Anglii zostaną rozstrzygnięte? Tak się prawdopodobnie stanie, jeżeli Manchester City nie wygra z Norwich City. A przecież Kanarki na własnym obiekcie ograły już Manchester United oraz Arsenal Londyn.

Sunderland - Tottenham


Sunderland jest sprawcą największej sensacji w ostatniej kolejce Premier League. Zespół prowadzony przez Martina O'Neilla pokonał aktualnego mistrza Anglii, popularnych "The Citizens" i w dobrych nastrojach będzie przystępował do meczu z Tottenhamem. Sunderland wygrał 3 mecze z ostatnich 4 i uległ tylko Manchester United na Old Trafford. Jeżeli zespół O'Neilla pokona dzisiaj Tottenham, to będzie to 3 zwycięstwo z rzędu w meczach rozgrywanych przed własną widownią. Ostatni raz coś takiego zdarzyło się "Czarnym Kotom" w lutym zeszłego roku.

Ale pokonać Tottenham nie będzie łatwo. Po pierwsze dlatego, że "Koguty" są jedną z najlepiej grających drużyn na wyjeździe w tym sezonie. Po drugie ekipa Andre Villasa-Boasa jest w znakomitej formie i w 7 ostatnich spotkaniach zdobyła aż 16 punktów. Kilka dni temu rozbiła Aston Villę na Villa Park, aż 4:0! Po tym jak portugalski menadżer zastąpił wielkiego Harry'ego Redknappa mało kto wierzył w to, iż Tottenham ponownie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów. Dzisiaj z pewnością w tej sprawie nastroje się zmieniły. Tottenham zajmuje obecnie 4. miejsce w lidze i wygrywa mecz za meczem.

Mamy dwie drużyny w dobrej formie, wszystko wskazuje na to, że to będzie dobry mecz. Czy aby na pewno? Rok temu Sunderland zremisował u siebie z Tottenhamem tylko 0:0. Co ciekawe sytuacja obydwu drużyn była niemal identyczna co dzisiaj. Tottenham zajmował miejsce w pierwszej trójce, zaś Sunderland znajdował się tuż nad strefą spadkową. Czy czeka więc nas kolejny nudny remis?

Aston Villa - Wigan


Aston Villa straciła w dwóch ostatnich meczach 12 goli! Coś takiego przytrafiło się "The Villans" ostatnim razem w 1958 roku. Ekipa z Wigan, również nie ma się czym pochwalić - zespół z ostatnich meczów przegrał 5 i zremisował 3. Co gorsza we wszystkich tych spotkaniach zawsze tracił co najmniej jedną bramkę. Sądzę jednak, że Roberto Martinez nie przejmuje się tym bardzo mocno. Przecież w poprzednim sezonie położenie jego drużyny było jeszcze gorsze i choć nikt nie dawał im szans na utrzymanie, Martinez dokonał cudu i zapewnił Wigan byt w Premier League. Dzisiaj ma lepszy zespół, chwali go za politykę transferową sam Arsene Wenger. Obecnie Wigan próbuje grać inny futbol niż w poprzednich sezonach - bardziej ofensywny, atrakcyjny dla oka.

Chyba nikt nie chce być w skórze piłkarzy Aston Villi. Najpierw zostali zmiażdżeni przez Chelsea i przegrali na Stamford Bridge 8:0, a na dokładkę ulegli na własnym boisku Tottenhamowi 0:4. Z pewnością dla niektórych kibiców Aston Villi właśnie tak wygląda koniec świata przepowiadany przez Majów. Nie można jednak zapominać, że zespół Paula Lamberta awansował do półfinału Pucharu Ligi i całkiem niedawno ograł na Anfield Road Liverpool. Nie ma lepszej metody na odbudowanie nastrojów zespołu od wygrania ostatniego meczu w obecnym roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.