Facebook Google+ Twitter

Premier League: Manchester United lepszy od Tottenhamu Londyn

Od 2001 r. "Koguty" nie mogą pokonać drużyny sir Alexa Fergusona, z ostatnich sześciu spotkań przegrali pięć. Dziś na White Hart Line tradycji stało się zadość - Manchester United wykazał się perfekcyjną skutecznością i wygrał 3:1.

Ashley Young - jeden z bohaterów Manchesteru United / Fot. EPA/KERIM OKTENTo był ważny mecz dla zajmującego trzecie miejsce Tottenhamu, i arcyważny dla Manchesteru, który nie zamierzał oddać pola w wyścigu zbrojeń swoim lokalnym rywalom. Po wczorajszej wygranej City z Boltonem, strata drużyny sir Alexa Fergusona wynosiła pięć punktów.

Pierwsze kilkadziesiąt minut przeczyło przedmeczowym zapowiedziom - to Tottenham ruszył do ataku. Bardzo aktywny był nowy-stary reprezentant Francji Luis Saha, ale po jego strzałach pewnie interweniował David De Gea. Hiszpan, który z powrotem wskoczył do składu po kontuzji Andersa Lindegaarda, czuje się coraz pewniej i od kilku spotkań skutecznie odkupuje swoje winy z przeszłości.

Manchester w taj fazie gry praktycznie nie istniał. Fani gospodarzy przecierali oczy ze zdumienia patrząc na poczynania Sandro i Jacka Livermore'a. Gdyby nie kontuzje Van der Vaarta i Huddelstone'a oraz kartkowa absencja nowego kapitana reprezentacji Anglii, Scotta Parkera, obaj zaczęliby to spotkanie na ławce. W 36. minucie sędzia Martin Atkinson słusznie nie uznał bramki Adebayora, który w polu bramkowym zagrał piłkę ręką. Gdy wydawało się, że pierwsze 45. minut zakończy się bez bramek, dośrodkowanie Ashleya Younga z rzutu rożnego wykorzystał strzałem głową Wayne Rooney, wracający do gry po zapaleniu gardła. To była zaledwie druga groźna akcja gości.

Czytaj o drugiej połowie meczu --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.