Facebook Google+ Twitter

Premier na Westerplatte o bezpieczeństwie Polski i wojnie w Syrii

II wojna światowa była i jest dla Polaków dramatyczną lekcją. Być może lada godzina, rakiety spadną na Syrię. To reakcja na zbrodnię - mówił premier Donald Tusk, podczas obchodów 74. rocznicy wybuchu II wojny światowej, na Westerplatte.

 / Fot. WikipediaNasz świat jest tak urządzony, że rządzą w nim jastrzębie, wilki i rekiny. Tak było od zawsze. Gdy spojrzeć na czasy sprzed naszej ery, kiedy człowiek nie znał takiej techniki wojskowej jak dziś, ani dzisiejszych metod zabijania - miał swoje metody równie skuteczne w podbijaniu i zabijaniu, jak dzisiaj. Od zawsze - przez całe wieki trwały krwawe walki i wojny. Wszędzie. Ludy prymitywne napadały na inne grupy, lepiej zorganizowane, bądź na państwa i niszczyły wszystko po drodze, jak burza, huragan, czy ogromny bestialski cyklon.

Jedna z największych i najstraszliwszych z wojen w historii ludzkości, jaką była II wojna światowa, rozlała się na Europę, Azję, Afrykę i Amerykę. Wywołana przez wściekły nazizm hitlerowskich Niemiec - zaczęta napaścią wczesnym rankiem 1 września 1939 roku, na Polskę – miała na celu podbić i zagarnąć cały świat. Nie podbiła i nie zagarnęła. Zabiła 60 milionów ludzi, w tym 2 miliony Polaków. Minęło od tamtych ponurych dni, od zakończenia działań wojennych, 74 lata. Od tamtej pory panuje względny spokój i pokój. Względny, wszak walki i wojny, wybuchają co jakiś czas w różnych częściach świata.

I choć nas omijają i są z dala od Polski – to jednak giną w nich Polacy. Bo współcześni Polacy, jak dawniej, jadą walczyć w obronie innych narodów. Jadą, w imię solidarności i zobowiązań międzynarodowych, walczyć za wolność "waszą i naszą". Z hasłami podobnej treści walczyli w XVII i XVIII wieku.

II wojna światowa była i jest dla Polaków dramatyczną i traumatyczną lekcją - mówił premier Donald Tusk na porannych obchodach 74. rocznicy wybuchu II wojny światowej, odbywających się na Westerplatte.

- Być może lada godzina, być może lada dzień, rakiety spadną na Syrię. To reakcja na zbrodnię użycia broni chemicznej przeciwko cywilom: reakcja zrozumiała i potrzebna, oby była skuteczna – powiedział premier.

Zobacz zdjęcia (3) - premier Donald Tusk, podczas rocznicy wybuchu wojny światowej mówił o kolejnym konflikcie, który może wybuchnąć lada dzień (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta) - gazeta.pl.

A, czy nie spadną na nas, na Polskę? Czy nie stanie się to za jakiś czas – w odwecie za udział naszych sił zbrojnych w amerykańskiej wojnie w Iraku i Afganistanie? Czy szalejący islamski dżihad, nad którym z trudem panuje wspólnota międzynarodowa, nie umocni się na tyle, że zagrozi także polskim miastom i ludziom?

- 1 września to dla nas, Polaków ciągle tragiczna lekcja początku wojny; początku, który Polska przegrała. Każdego roku przypominamy sobie tu na nowo tę lekcję. To lekcja tak dramatyczna, ponieważ wówczas, 74 lata temu, polscy żołnierze tu na Westerplatte i wszędzie tam, gdzie Niemcy hitlerowskie od pierwszych godzin Polskę atakowały, bronili swojej ojczyzny w poczuciu świętej sprawy, ale także w przygniatającym poczuciu osamotnienia – mówił w przemówieniu premier.

Jak podkreślił szef rządu, w 1939 roku Polska nie była gotowa do obrony, przed tak potężnym przeciwnikiem. - Dwadzieścia lat zaledwie budowaliśmy niepodległe państwo i wyścig z historią wówczas przegraliśmy. Te 20 lat nie wystarczyło, aby Polska stała się krajem wystarczająco silnym, bogatym, dobrze uzbrojonym i osadzonym w międzynarodowych sojuszach - akcentował premier.

Przypomniał, że polscy żołnierze w 1939 roku, byli gotowi do obrony ojczyzny za cenę życia. - Można to powiedzieć nie tylko o żołnierzach, ale też o większości Polaków - mówił premier Tusk. Dodał, że w 1939 roku państwo polskie było zbyt mało zasobne, aby zbudować na tamte potrzeby, wystarczająco silną armię. Premier przypomniał, że dzisiejsza Polska realizuje program wojskowy, który powinien uczynić "polską armię zdolną do działania w najtrudniejszych warunkach".

Premier Tusk wspomniał również, że nieodzownym warunkiem bezpieczeństwa państwa, są dziś sojusznicy. Przypomniał też, że podobnie było przed 74 laty – wtedy Polska "miała podpisane wszystkie porozumienia gwarantujące bezpieczeństwo". Ale – jak powiedział - w tym dramatycznym momencie okazało się, że to nie działo; zaznaczył, że dziś "jesteśmy w zupełnie innym miejscu, w zupełnie innej pozycji".

Zauważył jednak i powiedział: Świat stoi dziś na skraju kolejnego konfliktu, przypominając m.in. o Afganistanie i Libii. - Być może lada godzina, być może lada dzień, rakiety spadną na Syrię. To reakcja na zbrodnię użycia broni chemicznej przeciwko cywilom: reakcja zrozumiała i potrzebna, oby była skuteczna - mówił Donald Tusk.

Prezydent USA, Barack Obama ogłosił, że jest gotowy na wydanie rozkazu o interwencji w Syrii. Postanowił jednak - jak podają źródła w Białym Domu w "ostatniej chwili" - zapytać o zdanie i zgodę Kongresu. Zapowiedział użycie precyzyjnych środków militarnych przeciwko Syrii, bez sił lądowych, w ograniczonym zakresie i krótkim czasie. Chodzi o to, aby pozbawić możliwości użycia przez Asada w przyszłości, śmiercionośnej broni chemicznej.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.