Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178912 miejsce

Premier obraża radio Maryja i telewizję Trwam

Jarosław Kaczyński z politycznego punktu widzenia zachowuje się jak kompletny amator.

"Najgorsza część PRL tworzyła media elektroniczne w III RP" powiedział pan premier w obszernym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Tym samym po raz kolejny udowodnił, że o dyplomacji słyszał zaledwie, ale zasad dyplomatycznego języka nie zna lub przestrzegać nie zamierza. Nie o dyplomację zresztą chodzi, nawet nie o podstawowe zasady kultury i dobrego wychowania (w żadnym wypadku nie można obu braci podejrzewać o savoir vivre: spieprzaj dziadu, małpa w czerwonym). Jarosław Kaczyński z politycznego punktu widzenia zachowuje się jak kompletny amator.

Próba atakowania, obrażania kolejnej grupy znaczących w życiu publicznym ludzi jest błędem. Błędem, który z całą pewnością się zemści. Jarosław Kaczyński zdążył już poróżnić się z opozycją (co zrozumiałe), z koalicją (co niezrozumiałe), z prawnikami, dziennikarzami, lekarzami, zagranicznymi sąsiadami... Jak na kilkanaście miesięcy rządów to całkiem niezły wynik!

Zapomina pan premier o tym, że w świecie obowiązuje newtonowska zasada: jaka akcja - taka reakcja. Biadolenie nad fatalnym wizerunkiem jaki ma PiS i sam Jarosław Kaczyński w mediach, a co za tym idzie w społeczeństwie jest łkaniem nad rozlanym mlekiem. A mleko owe rozlewa, i to nieustannie, sam pan premier.

Odwet środowiska dziennikarskiego, za obraźliwe stwierdzenia premiera jest oczywisty. I bardzo łatwy do przeprowadzenia. Wystarczy nie stosować wobec premiera taryfy ulgowej. Wystarczy wiernie cytować słowa premiera i zgodnie z logiką komentować jego poczynania. Jarosław Kaczyński, codziennie rano wyruszający na bój z kolejną grupą zawodową na taryfę ulgową liczyć nie może. Nie może nawet liczyć na pobłażanie radia Maryja i telewizji Trwam.

Media elektroniczne "wyrosły w Polsce z czegoś bardzo niedobrego, wywodzącego się z poprzedniego systemu" - powiedział premier. Długo czekałem na rozbrat Jarosława Kaczyńskiego z Tadeuszem Rydzykiem. W końcu się doczekałem. Premier swoim zwyczajem wziął duży rozmach i przylał na odlew. Tym razem również swojemu sojusznikowi, bez pomocy którego zapewne nie wygrałby wyborów.

Opinia jaką premier wyraził o Radiu Maryja i telewizji Trwam (obie te stacje są mediami elektronicznymi) nieco szokuje i prowokuje do spekulacji: z jakiego to poprzedniego systemu wyrosło medialne imperium ojca Rydzyka? Z czasów szaleństw Świętego Oficjum, a może z czasów kontrreformacji?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.03.2007 15:12

Ale to troche nieeleganckie z jego strony. Ktoś mu pomaga zdobyć i utrzymać władze, a ten się na niego wypina. Choć szczerze powiedziwaszy to się akurat Ojcowi Tadeuszowi należy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obraża wszystkich? No i bardzo dobrze. A szczególnie że obraża "cysorza" Rydzyka. W końcu należy się nam - jakaś rozrywka. Taka do prawdziwego śmiechu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.