Facebook Google+ Twitter

Premier popełnił przestępstwo w sprawie Amber Gold?

Premier Donald Tusk powinien tłumaczyć się przed prokuraturą, a nawet Trybunałem Stanu, za tajną notatkę z ABW, którą rzekomo wykorzystał dla ostrzeżenia syna o tym, że praca w firmie Marcina P. może być niebezpieczna. Tak twierdzi PiS.

 / Fot. PAP/Radek PietruszkaNie ma jeszcze sejmowej komisji śledczej, a już mamy pokaz "musztry" politycznej pod komendą posła Przemysława Wiplera, w celu wyuczenia właściwej postawy premiera. Premier wiedział, nie powiedział, a to było tak… Premier kłamał - rzecze poseł PiS, Wipler i domaga się od szefa rządu wyjaśnień w sprawie notatki ABW o aferze Amber Gold. Liderzy PiS i Solidarnej Polski (partyjnej córki prezesa), ze znanym sobie hałasem wytoczyli działa i poczęli strzelać groźbami o doniesieniu na Donalda Tuska do prokuratury a nawet Trybunału Stanu.

Obie partie złożyły ponownie wnioski o powołanie komisji śledczej. Bo afera Amber Gold to świetna okazja do rozwałkowania i zadeptania premiera i Platformy. Nie dziwi reakcja PiS w tej sprawie, gdyż mieści się to w podjętej ofensywie politycznej, obliczonej na obalenie PO i przejęcie przez prezesa władzy w kraju. Po drodze do celu lub po jego osiągnięciu, PiS chce złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości "popełnienia przestępstwa przez Tuska", w związku z Amber Gold i pracą syna w OTL Ekspress.

Szef klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak, mówił we wtorek na konferencji prasowej w Sejmie, że PiS złoży takie zawiadomienie, bo - według niego - premier "nie dopełnił obowiązków", w związku z wyjaśnianiem sprawy Amber Gold. Jednocześnie - jego zdaniem - premier kłamał na konferencji prasowej 14 sierpnia, mówiąc, że odradzał synowi współpracę z Marcinem P. nie dlatego, że kierował się informacjami z tajnych źródeł na ten temat, lecz mając informacje z doniesień mediów.

Premier mówił wtedy, że nie "uzyskał ze strony służb państwowych żadnych informacji, których celem było ostrzeżenie jego syna" - podkreślił Mariusz Błaszczak. Przytoczył sierpniową wypowiedź premiera: "Sugestia, że mogłem mieć tajne informacje i uprzedzałem syna - jest, delikatnie mówiąc, niemądra, a nawet nieprzyzwoita" - zaznaczył Tusk. "W czasie, o którym rozmawiamy, a więc późną wiosną, wczesnym latem, żadna z informacji, jakie otrzymywałem, nie wykraczała poza to, o czym media informowały dość szeroko" - mówił wówczas szef rządu. To dowód w ocenie posła Błaszczaka, że "prezes Rady Ministrów oszczędnie gospodaruje prawdą".

PiS będzie żądał od Prokuratora Generalnego wyjaśnienia tego, jakie informacje zawierała notatka Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z 24 maja 2012 roku, skierowana m.in. do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, i czy reakcja jego na te informacje "była poważna i właściwa" - podkreślił Błaszczak - czytamy w serwisie rp.pl.

Według posła Błaszczaka, premier Tusk nie poinformował Polaków o swojej wiedzy o Amber Gold, i "nie podjął działań, jakie powinien podjąć, jako prezes Rady Ministrów". Natomiast poseł PiS, Marcin Mastalerek wystąpił do premiera, o "doprowadzenie do odtajnienia i upublicznienia notatki ABW".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.