Pozycja materiału w rankingach:
Od kilku dni w internecie wrze na temat nowelizacji ustawy hazardowej. W piątek premier Donald Tusk spotka się z internautami. Zadaj pytanie w komentarzu pod tym tekstem. Przekażemy je kancelarii szefa rządu.
Nowelizacja ustawy hazardowej wywołała burzę w internecie. Internauci, w obawie przed cenzurą sieci, wypowiedzieli Donaldowi Tuskowi wojnę. Więcej na ten temat możesz przeczytać w tym artykule.Zobacz także:
Artykuły
(655)
Galerie
(27)
Średnia ocen
(4.30)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: mariuszmichalak@o2.pl
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Bartłomiej Kowalewski 06.02.2010 09:34
każdy kij ma dwa końce a nasza sytuacja jest wtedy korzystna jak jeden koniec jest w naszym reku!
Hanna Sidorska 31.01.2010 20:13
Chciałam zaznaczyć, że stocznie padały już od lat i nie znalazł się, żadne mądry, który by temu zaradził. Dlaczego? Bo się nie dało. Jest takie znane biblijne przysłowie: Z pustego i Salomon nie naleje. Co więcej w Niemczech stocznie również chylą się ku upadku. Nie wiem, może mam za bardzo liberalne poglądy, ale idea państwa, które trzyma obywateli za rączkę od kołyski po sam grób - nie odpowiada mi. Tym bardziej, że cały naród dokłada do nierentownych zakładów. Reformy są konieczne. Przypomnę tylko, kiedyś mocno krytykowany plan Balcerowicz. Dziś mówi się o nim w zupełnie innym świetle. Jasne, że nie wszystko jest idealne na początku, ale nic takie nie jest, bo na doskonalenie potrzeba czasu. Nie dajmy się również zmanipulować mediom, które za "rewelacyjnymi" informacjami na temat afer, rządu itp. poprawiają sobie oglądalność. Sam fakt, że dyskusja toczy się tutaj w serwisie DZIENNIKARSKIM, zmusza nas do tego, żebyśmy nie ulegali populizmowi i zniekształconemu obrazowi rzeczywistości jakie się nam serwuje, lecz drążyli, docierali do sedna sprawy, która zawsze ma dwa oblicza.
Bartłomiej Kowalewski 31.01.2010 19:26
Panie Marku w przestrzeni nic nie ginie tylko zmienia formę.
Za stocznie dziesiątki hoteli, za zakłady energochłonne nowoczesne formy wytwórcze.
Postęp ma to do siebie że nie trzeba pracować ciężko tylko efektywnie.
Przyjazne państwo to te które, nie ma limitów, koncesji, zezwoleń tylko zdrową konkurencję.
A wracając do komuny, stojąc w gigantycznej kolejce chciałem kupić wymarzone kolumny a kupiłem wiertarkę !
Marek Gabriel 31.01.2010 18:56
Łatwo się niby mówi, ale tutaj nikt nie mówi, że zrobi coś lepiej.
Chodzi nam tylko o te rzeczy, które zostały nam obiecane, a co dzieje się teraz.
Pani Hanno czy upadające stocznie, zakłady, afery dotyczące "innego sposobu" prywatyzacji, to według Pani nie zasługuje na krytykę. I powiem jeszcze raz na koniec, już niedługo przyjdą czasy w Polsce gorsze od komunizmu, choć już teraz niektórzy mówią, że jak był komunizm to nikomu niczego nie brakowało. Pozdrawiam.
Bartłomiej Kowalewski 31.01.2010 18:22
do Pani Hanny
nic dodać nic ująć
ja proponuję wyposażyć wszystkich w kasy fiskalne, wtedy zobaczymy kto ile zarabia ?
stare powiedzenie: że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia utwierdza mnie w przekonani że łatwo się gada trudno racjonalnie rządzić.
Hanna Sidorska 31.01.2010 17:48
Czytam te wszystkie komentarze na temat rządu, który nic nie robi i mam pytanie nie do premiera, nie do prezydenta, a do krytyków. Proszę odpowiedzcie mi: co należy zrobić, żeby było dobrze w Polsce? I nie chodzi mi o odpowiedzi typu: obciąć diety nierobą posłom itp. Chcę merytorycznej odpowiedzi. Jakie ustawy należy zmienić? Co w nich zmienić? Jakie zapisy powinny się tam znaleźć, a jakie nie? Krytyka jest dobra, wręcz wskazana, ale nie wystarczy krytykować planów zmian
(których na dobrą sprawę, nikt jeszcze nie wprowadził, bo zawsze znajdzie się ktoś komu się one nie spodobają: a to prezydent z opozycją, który wszystko wetuje, a to obywatele nakręcani przez massmedia), kiedy nie ma się lepszych propozycji, a do tego pełnej wiedzy na dane tematy. Ja wiem, że każdy Polak, to polityk i drugi jest mądrzejszy od pierwszego. Krytykę władzy mamy we krwi(szlachta krytykowała królów i co z tego wyszło?). Mam propozycję, żeby przestać wszystko negować, bo taką postawą nic nie zmienimy. Wierzę, że w parlamencie zasiadają ludzie kompetentni(wierzę, bo to naród ich wybrał, a czy naród jest głupi?) i Ci kompetentni ludzie, nie obrali sobie za cel tego, żeby obywatelom żyło się jak najgorzej. Kolejną sprawą jest to, że zmiany wymagają czasu. Zmiany zawsze budzą obawy i kontrowersje, ale gdyby ich nie było, to nadal tkwilibyśmy w komunie.
Autor usunął profil 31.01.2010 16:56
Moje pytanie:
Panie Premierze. Po co wprowadzać nowe prawo ocierające się o cenzurę prewencyjną skoro obecnie istniejące uregulowania prawne są wystarczające? Przecież prawo w Polsce umożliwia karanie osób rozpowszechniających pedofilię, zoofilię i umożliwiających nielegalny hazard.
Jeśli odpowie że osoby łamiące prawo zakładają serwery i mieszkają za granicą to mam drugie pytanie.
Czy nie prościej i taniej było by nawiązać współpracę (nawet wypłacać nagrody) z krajami w których przestępca przebywa?
Wiesław Tuszyński 31.01.2010 15:49
Haniebne rządy Tuska doprowadzą nas do zupełnego dna, rząd reprezentuje tylko pracodawców i najbogatszych reszta dla P.O to tło.
Ciekawe co powie o Euro 2012 bo wszystko się sypie cicho jest teraz o tym szykuje się KOMPROMITACJA.
Wiesław Tuszyński 31.01.2010 15:45
Komisje sejmowe to bubel nic z tego nigdy nie wynikło.
Adam Sęczkowski 31.01.2010 14:37
1) Ogłosił Pan, że nie weźmie udziału w wyborach prezydenckich. Czy gdyby kandydat "namaszczony" przez Pana przegrywał w sondażach np. z Lechem Kaczyńskim nie zmieniłby Pan zdania?
2) Prezydentura w tym kraju to w zasadzie polityczna emerytura. Czy chęć dalszego rozwoju skłania Pana do nie kandydowania na prezydenta RP?
3) Lech Wałęsa w jednym z wywiadów powiedział: "Donald Tusk nie powinien startować w wyborach prezydenckich, dlatego, że rządzenie idzie mu na trzy plus. Powinien nadal być premierem, żeby poprawić się na cztery, w tej klasie do pięciu". Co Pan myśli o tej radzie byłego prezydenta?
4) Został przygotowany projekt "Rejestru Stron Niedozwolonych". Blokowanie domen z powodu "bezpieczeństwa" to w rzeczywistości w istocie zwykła, bezczelna cenzura, zamykanie gęby każdemu, kto nie idzie po linii programowej państwa. A jako, że linia programowa partii zmienną jest, zakres wolności będzie się zmieniać i pogłębiać: dziś hazard to zło, jutro picie kawy, albo krytykowanie Unii Europejskiej - kto wie? Kto mi da gwarancję, że za miesiąc strona, na którą czasem wchodzę nie znajdzie się w Rejestrze Stron Zakazanych?
Pierwszy polski satelita PW-Sat leci w kosmos
(odsłon: +409)