Facebook Google+ Twitter

Premier Turcji na krawędzi. Czy protesty zakończą jego rządy?

Od kilku dni rozgrywają się w Turcji, antyrządowe protesty przeciwko planom przebudowy centralnego placu Taksim w Stambule. Zamieszki trwające w dzień i w nocy, rozszerzyły się na większe miasta, w tym na Ankarę. Są ranni i dwie ofiary.

 / Fot. EPA/TOLGA BOZOGLUPierwotna pokojowa demonstracja w miniony piątek w parku, zamieniła się w masową akcję protestacyjną, gdy zaczęły ją pacyfikować uzbrojone siły policji. Z jednej strony wystąpiły armatki wodne, rozpylany gaz i kule gumowe, z drugiej zaś kamienie i kije. Zamieszki uliczne szybko obróciły się przeciwko oskarżanemu przez społeczeństwo, o zapędy autorytarne premierowi Erdoganowi i jego islamsko-konserwatywnej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju. Ludzie są przekonani, o twardym dążeniu Erdogana do utworzenia w Turcji państwa islamskiego, którego nie chcą.

Premier skierował przeciwko niesłabnącym protestom społecznym, w których biorą udział tysiące zbuntowanych, głównie młodych ludzi, uzbrojone oddziały policji. Są tysiące rannych i tysiące aresztowanych oraz dwie ofiary śmiertelne.

Rosyjski pisarz Michaił Bułhakow mawiał, że wszelka władza jest gwałtem zadawanym ludziom i przewidywał, że "nadejdzie czas, kiedy nie będzie władzy (…)". Rządzący od 10-ciu lat premier Turcji, Recep Tayyip Erdogan - ma silną władzę i wiele osiągnięć, w tym demokratycznych a mimo to, zaczyna tracić społeczne poparcie i władzę.

Bo, czyż można w dzisiejszym czasie rozwiązywać problemy społeczne, przy użyciu armatek wodnych, gazu i kul gumowych? A tak właśnie zaczął premier Turków, załatwiać sprawy likwidacji parku w centrum Stambułu, aby w jego miejscu mógł stanąć nowy meczet. Przeciwko obrońcom parku, wysyła uzbrojone oddziały policji, które wałczą z nimi od kilku dni w dzień i noc.

Według ekspertów – niewątpliwe osiągnięcia rządów Erdogana, nie mogą przysłonić jego poważnych kłopotów z pluralizmem oraz izolacji władzy sprawowanej przy "niemal całkowitym braku kontroli". Nietolerancja może okazać się dla niego zgubna - ocenia prestiżowy brytyjski dziennik "Financial Times" ("FT"), o czym czytamy w polskatimes.pl. Gazeta zastanawia się, czy protesty w Turcji, zakończą dekadę jego rządów?

Gazeta brytyjska przypomina sukcesy dziesięciu lat rządów premiera Erdogana. Jak pisze - jego osiągnięcia w modernizowaniu tureckiej gospodarki, okiełznaniu armii, utorowaniu drogi dla demokracji muzułmańskiej, rozpoczęciu negocjacji z Unią Europejską i uruchomieniu procesu pokojowego z Kurdami w Turcji, są zauważalne i wyjątkowe - przypomina dziennik. I dodaje, że Erdogan udowodnił, iż wyróżnia się na tle "politycznych karłów" w polityce światowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Panie Bartłomieju B - już 3 komentarz poświęca Pan mojej osobie i Pańskiemu zdaniu na temat mojej wiedzy o islamie zamiast pisać na temat. Skoro tak Pana drażnię, to proszę moich wypowiedzi nie czytać.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tym akurat przypadku problemem jest pańska rzekoma znajomość tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż - ignorancja to już jest problem. Ale popisywanie się nią i zarzucanie innym, że piszą głupoty to więcej niż problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze wiedzieć, że jest pan "ekspertem". A gdzie pan nabył tą całą wiedzę? Niech pan poda źródło, żeby inni mogli je ominąć szerokim łukiem bo jest bezwartościowe i szkoda na nie czasu :)

A wracając do głupot które pan wypisuje, obnażając tym samym swoją wiedzę (a właściwie jej brak), to Islam też opiera się na współczuciu. Wystarczy wspomnieć chociażby o roli jałmużny w tej religii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naprawdę Pana samokrytyka to przesada. A co do mnie to wiem o islamie niemal wszystko. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znalazł się religioznawca od siedmiu boleści. Co pan w ogóle wie o Islamie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wcale nie ma Pan racji. Większość religii na świecie opartych jest na współczuciu, a islam nie. Chrześcijaństwo przyjmowane masowo ostatnio np w Indiach nie podburza ludzi do nawiedzonego najazdu wyznawców na wszelkich innowierców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak jest chyba z każdą religią i na każdej szerokości geograficznej. Przywódcy religijny wszelkiej maści zawsze widzieli dla siebie szansę wśród biedoty i ubóstwa. A jak już dochodzą do władzy, to... zamordyzm i "strażnicy moralności".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przydało by się ten artykuł nieco doszlifować pod względem budowy zdań. (Najlepiej przed publikacją).

Poza tym zachód jak zwykle ocenia Turcję po tym co im wygodnie. Czyli po otwarciu na zachodnie koncerny nie zauważając, że aktualne władze usiłują stworzyć kolejną republikę islamską i to tego dotyczą właśnie protesty. Ludzie nie chcą żyć w państwie wyznaniowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.