Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39546 miejsce

Premier Tusk już niezagrożony. W sprawie winna spółka?

W ocenie ekspertów sprawa jest bardzo poważna. To, co się stało w związku z odwołaniem prezes PGNiG – w USA i krajach Europy Zachodniej nie mogłoby się wydarzyć. A, co się wydarzyło?

 / Fot. WikipediaPodpisano kiedyś memorandum gazowe z Rosjanami, za premiera Tuska plecami, potem była taka wrzawa, że aż huczała opozycja, pół Polski i Warszawa cała. Poleciał za to jeden minister ze stołka i prezes PGNiG też poleciała. Tłumaczył się wicepremier i minister z partii ludowców, ale niby, za co? To nie my – szkoda gadać, wszak tam gdzie coś źle – PSL za to nie odpowiada. Memorandum – przypomnijmy - dotyczyło budowy drugiej nitki rosyjskiego gazociągu jamalskiego. Sprawa przycichła, przyschły bóle co niektórych, ludzie zapomnieli już o tym, aż tu nagle gruchnęło: premier będzie miał kłopoty! Czy premier będzie miał kłopoty?

Pojawiły się pierwsze takie sugestie. Jak zwykle w mediach. Media rozkręciły aferę z memorandum, teraz zaczynają kopać premiera. Patrząc na sprawę z pełną powagą portal money.pl ujawnia sugestię, że tak właśnie może być. A czy będzie – czas pokaże. Zdaniem portalu premier Donald Tusk może być zagrożony karą więzienia do trzech lat oraz karą grzywny dwa miliony złotych, za "ujawnienie decyzji o odwołaniu prezes PGNiG, Grażyny Piotrowskiej-Oliwy". Czy rzeczywiście oliwa się rozlała? Jeżeli się rozleje i zacznie płonąć to zwykle sprawa staje się bardzo groźna.

Ujawnienie przed czasem decyzji o odwołaniu prezes PGNiG to rzeczywiście problem wagi prawno-finansowej. Taki komunikat "mógł negatywnie wpłynąć na notowania akcji na warszawskiej giełdzie" – pisze portal gospodarka.dziennik.pl. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) prowadzi już w tej sprawie postępowanie sprawdzające.

Na obecną chwilę w sprawie PGNiG mogę powiedzieć jedynie, że podejmujemy wszystkie możliwe czynności w celu jej wyjaśnienia – potwierdził Maciej Krzysztoszek z Departamentu Komunikacji Społecznej KNF.

Wkrótce po odwołaniu prezesa PGNiG, spółka powinna niezwłocznie opublikować raport bieżący za pomocą systemu ESPI, czyli Elektronicznego Systemu Przekazywania Informacji (ESPI), na internetowej stronie publikacji formularzy. Lista podmiotów posiadających status agencji informacyjnej w rozumieniu "art. 58 ust. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2005 r., o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych, do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych", o czym szczegółowo można czytać pod adresem - www.knf.gov.pl/dla_rynku/espi/.

Dopiero po zaistnieniu takiej procedury, informację tę mógłby wykorzystać premier - wyjaśnia Kamil Adamiec, specjalista w Zespole Doradztwa dla Emitentów Instrumentów Finansowych, Banku DnB Nord, o czym czytamy w groza.

W opinii prawników, wcześniejszy komunikat o odwołaniu prezes PGNiG, "mógł być informacją poufną". Co to znaczy poufną? To znaczy taką, wyjaśnia money.pl, która wcześniej nie została przekazana do opinii publicznej, a po ujawnieniu mogłaby istotnie wpłynąć na notowania akcji na giełdzie.

Według mecenasa Wojciecha Chabasiewicza z kancelarii: Chabasiewicz, Kowalska i partnerzy - to była informacja poufna. Jego zdaniem, dowodem na to, że odwołanie prezes PGNiG wpłynęło na cenę tej spółki, jest reakcja rynku finansowego.

Czy komuś może coś grozić za to? I co ewentualnie może grozić premierowi? W najgorszym scenariuszu – mówi mecenas Chabasiewicz – prawnie sprawa wygląda tak: Kto wbrew zakazowi ujawnia informację poufną, podlega grzywnie do 2 milionów złotych, albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie. To są sankcje zawarte w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi.

Według informacji Wprost24, z 8 maja, premier Donald Tuk nie poniesie żadnych konsekwencji, za przedwczesne ujawnienie poufnej informacji, o odwołaniu prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, Grażyny Piotrowskiej-Oliwy. W ocenie Komisji Nadzoru Finansowego, która zbadała sprawę, większą winę ponosi sama spółka PGNiG.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Nie , panią prezes zwolniła Rada Nadzorcza !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Twierdzi pani, że to portale zwolniły prezes ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Informację o dymisji pani prezes pięć godzin przed premierem podawały wszystkie portale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam nadzieje ,ze nie będzie kara 3 lat w zawieszeniu. Kraty Tuskowi należą się jest to zły człowiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.