Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9848 miejsce

Premiera „Mistrza i Małgorzaty” w Teatrze Sewruka [Recenzja]

Spektaklem „Mistrz i Małgorzata” w reżyserii Grigorija Lifanova Teatr im. Aleksandra Sewruka w Elblągu uświetni Międzynarodowy Dzień Teatru. Realizacja wzbudziła uznanie dla rozmachu, inwencji i ekspresji twórców adaptacji scenicznej.

Mistrz i Małgorzata, Teatr im. Aleksandra Sewruka w Elblągu, premiera: 24.03.2013 / Fot. Plakat Inscenizacja arcydzieła literackiego Michaiła Bułhakowa, jednego z najbardziej poczytnych tekstów w Polsce, stanowi wielkie wyzwanie artystyczne. Trzeba jednak przyznać, że wybór materii daje ogromne możliwości – powieść Mistrz i Małgorzata okazuje się niewyczerpanym i wdzięcznym źródłem inspiracji dla wielu artystów i reżyserów teatralnych. Po raz drugi podjął się przedsięwzięcia adaptacyjnego Grigorij Lifanov, reżyser, aktor i pedagog z Moskwy. Przed kilku laty zrealizował z ogromnym sukcesem diaboliczną inscenizację w Teatrze Polskim w Poznaniu (premiera - 15 października 2009 r.).

Elbląskie wystawienie adaptacji teatralnej jest nowym projektem Lifanova, jak sam wyznał w wywiadzie, zdecydowanie innym od poznańskiego. Z pewnością o odmienności spektaklu decyduje nowa obsada - zatem oblicza aktorów, lecz zmiany sięgnęły głębiej. Nastąpiło dość mocne skondensowanie akcji. Inscenizacja poznańska trwała cztery godziny, elbląska wypełnia zaledwie dwie i trzydzieści pięć minut. Mimo znacznego skrócenia sztuki z nowej adaptacji nie zostały wyeliminowane znaczące sceny biblijne, jakie nie zaistniały w Poznaniu – wątek Jeszui i Piłata splata się z wydarzeniami radzieckiej rzeczywistości lat trzydziestych. Nowa propozycja sceniczna Teatru im. Aleksandra Sewruka ma zainaugurować tegoroczną Elbląską Wiosnę Teatralną.

Mistrz i Małgorzata, Teatr im. Aleksandra Sewruka w Elblągu, premiera: 24.03.2013 / Fot. Część plakatu Premiera Mistrza i Małgorzaty, oznaczona na 24 marca br., w przededniu Międzynarodowego Dnia Teatru, a zarazem też Świąt Wielkanocnych wyzwala znaczące konotacje, związane z poruszonymi w dziele problemami. Obie okoliczności łączą się z odwiecznymi ludzkimi ideami, zawartymi w głównych wątkach opowieści o walce dobra ze złem, odbywającej się w iluzorycznych ramach wielkiego teatru świata. Z pewnością dodatkowego znaczenia nadaje inscenizacji fakt, iż zbiega się w czasie z wiosenną pełnią księżyca (przypadającą 27 marca), kiedy Woland zwykł organizować coroczny bal. Aspekt ten w dosłownym odbiorze przedstawienia z pewnością uzasadnia fantastyczne zjawiska zachodzące na scenie.

Woland i jego świta w spektaklu "Mistrz i Małgorzata" w Teatrze im. Aleksandra Sewruka w Elblągu / Fot. Wiesław Czerniawski Wszystko zaczyna się po zachodzie słońca w totalitarnej Moskwie, której realia zostały przywołane stosowną scenografią. Zanim okaże się, że granice fizycznego świata są nieszczelne, a więc przed przybyciem do miasta ciemności diabła, widz zostanie zaproszony przez Autora do parkowej alei na Patriarszych Prudach, gdzie zaczyna się niezwykła opowieść. W tej roli wystąpił gościnnie aktor gdyńskiego teatru, Grzegorz Wolf. Narrator początkowo pośredniczy w przekazie, stopniowo jednak pozwala bohaterom na autonomiczne zachowania, by ostatecznie jedynie im asystować. Jego obecność wzbogaca inscenizację o kolejną warstwę znaczeniową poprzez wprowadzenie wątku autobiograficznego. Z relacji drugiej żony Bułhakowa, Lubow Biełozierskiej, wiadomo, że pisarz zwykł wszystkie najważniejsze rozmowy wieść na Patriarszych Prudach. Stąd też rozsnuwa w spektaklu wielowymiarowe przestrzenie, związane z jego osobistymi dylematami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Wspaniały materiał! Super:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pięknie i ciekawie. Super !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za zainteresowanie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rewelacja! Gratuluję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze, nic dodać, nic ująć. Recenzja rewelka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co recenzja, to powalenie czytelnika na kolana :) Gratuluję!
Mistrza i Małgorzatę czytałem kilka lat temu. Czytałem? O nie..., tego się nie czyta, to się chłonie. Trudno jest mi sobie wyobrazić grę aktorską dotyczącą tej powieści, a jednak Pani Adrianna potrafiła tą wyobraźnię rozbudzić. Dzięki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawie napisana recenzja. Gratuluję ! Inscenizacja z opisu wydaje się być niecodzienna, aż szkoda, że nie można tego zobaczyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wnikliwa recenzja napisana pięknym piórem! Zachęca by zasiąść na widowni. No... a jeszcze do tego J. Satanowski !!!
Brawo Pani Adrianno !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.