Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6203 miejsce

Premiera Teatru TV: "Lekkomyślna siostra" już 12 marca

Glińska w podwójnej roli: reżyserki i tytułowej bohaterki. Konwenanse, mieszczańska moralność i hipokryzja wydzierająca z kątów salonów i sypialni - to tło historii przeniesionej przez nią "na deski" Teatru Telewizji.

Lekkomyślna siostra / Fot. mat.TVP Praca nad "Lekkomyślną siostrą" zajęła pisarzowi Włodzimierzowi Perzyńskiemu kilka tygodni. Ekipie Agnieszki Glińskiej, na adaptację komedii na potrzeby Teatru TV, musiało wystarczyć cztery dni. Zadanie to było jednak o tyle łatwiejsze, że zespół od 2009 roku wystawiał przedstawienie na scenie Teatru Narodowego.

Glińska przeniosła akcję dramatu (napisanego w 1904 roku) w lata trzydzieste XX wieku. Bohaterów - rodzinę Topolskich - poznajemy zatem w warszawskim salonie urządzonym w charakterystycznym dla epoki stylu art deco. Prostota nieprzeładowanej rekwizytami scenografii (autorstwa Agnieszki Zawadowskiej) zostawia wiele miejsca na duszną atmosferę plotek, hipokryzji i obłudy panującą w mieszczańskim domu.

Skandal w mieszczańskiej rodzinie, podwójna moralność i pieniądze - czyli społeczeństwo w lustrze dramaturga
Lekkomyślna siostra - reżyserka przedstawienia Agnieszka Glińska na przedpremierze spektaklu w warszawskim kinie "Muranów". / Fot. fot.mat.TVPPrzez mieszkanie Topolskich przechodzi jak burza wiadomość o powrocie do stolicy Manii (sama Glińska wcieliła się w jej rolę) - niesławnej siostry Henryka (granego przekonująco przez Krzysztofa Stelmaszyka) i Janka (Paweł Paprocki) Topolskich. Kobieta przed kilkoma laty porzuciła męża i małego synka. Uciekła z kochankiem do Wiednia. Wraca - jak wynika z plotek krążących już po mieście - prowadząc się nadal w sposób daleki od pożądanego. Jej szwagierka Helena (w tej roli znakomita Ewa Konstancja Bułhak) i kuzynka Ada (Patrycja Soliman) załamują ręce nad wiszącym w powietrzu, nieuchronnym skandalem.

Lekkomyślna siostra / Fot. mat.TVPCo ludzie powiedzą?
Obie Panie właściwie nawet się nad tym nie zastanawiają - same z precyzją karabinu maszynowego wyliczają listę przewinień (ba nawet wynaturzeń!) Marii. Z uniesieniem zastanawiają się tylko, jak też "takie kobiety" (wyraźnie oburzone lekkością obyczajów tychże kobiet) w ogóle śmią chodzić po świecie.

Tymczasem, przyglądając się im, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że po prostu zazdroszczą Marii. Zdają się stać na stanowisku (zwerbalizowanym przez Henryka), że "uczciwa kobieta potrafi zmusić się do miłości". Maria tymczasem, nie bacząc na konsekwencje, łamiąc nie tylko konwenanse, ale i zasady moralne, uciekła od życia w wymuszonym małżeństwie.

"Rzucają kamieniami" podczas gdy...
Żarliwie krytykująca Manię szwagierka sama potajemnie romansuje z warszawskim bawidamkiem (w którego rolę z wdziękiem i poczuciem humoru wcielił się Andrzej Grabowski). Ada natomiast - nakreślona przez Glińską, jako śmieszna i niemodna panienka opiekująca się schorowaną (prawdopodobnie tylko w opowieściach) mamusią - to przede wszystkim plotkarka, żyjąca cudzymi sprawami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zapowiada się świetnie :) Zerknę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.