Facebook Google+ Twitter

Premiership: Hit na Old Trafford!

W niedzielę 11 stycznia o godz. 17.00 w "Teatrze Marzeń" zostanie rozegrane spotkanie 21. kolejki angielskiej Premier League między Manchesterem United a Chelsea Londyn. Dla obu drużyn będzie to niezwykle ważne spotkanie, w którym ciężko wskazać faworyta.

Gdy w maju ubiegłego roku obie drużyny spotkały się w finale Ligi Mistrzów w Moskwie cała piłkarska Europa była pod wrażeniem. Podopieczni Alexa Fergusona i, wtedy jeszcze, Avrama Granta pokazali piękny futbol pełen dramaturgi. Bohaterem spotkania mógł zostać John Terry, a wielkim przegranym Cristiano Ronaldo. Stało się jednak zupełnie inaczej i to "Czerwone Diabły" były na szczycie piłkarskiej Europy. Manchester na dodatek okazał się lepszy od "The Blues" w lidze i zgarnął dwa najważniejsze trofea, które mógł - a oba kosztem najgroźniejszego rywala - Chelsea Londyn.
Dla Luiza Felipe Scolariego będzie to drugie spotkanie z Manchesterem, w którym poprowadzi "The Blues". / Fot. Fot. Jose Cruz (http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Luiz_Felipe_Scolari.jpeg)
Teraz jest styczeń roku 2009., ale cele obu drużyn wciąż są takie same. Najbliższym jest pokonanie swojego najgroźniejszego rywala, a następnie sięgnięcie po triumf w Premiership i europejskich pucharach. Manchester ma za sobą bardzo udany grudzień i początek tego roku. Z dziesięciu spotkań wygrał, aż 7, a tylko jedno przegrał i to mało prestiżowy mecz z Derby County, w którym Ferguson dał szansę młodszym zawodnikom. Nieco słabiej prezentują się za to podopieczni Luisa Felipe Scolariego, którzy od początku grudnia rozegrali siedem spotkań, a z tego zaledwie dwa wygrali (w dodatku 4 remisy i porażka), a na dodatek bardzo słabo zaprezentowali się w meczu FA Cup z Southend United, w którym zremisowali 1:1.

Wyniki przeze mnie zaprezentowane i atut własnego boiska przemawiają za "Czerwonymi Diabłami", jednak piłka jest bardzo nieprzewidywalną grą, a na dodatek Chelsea o wiele lepiej prezentuję się w meczach wyjazdowych. Ich bilans w meczach poza swoim stadionem w Premiership wygląda następująco: 10 meczów, 8 zwycięstw i dwa remisy. Do tego tylko 3(!) stracone bramki, w tym dwie w ostatnim meczu z Fulham, kiedy decydującą o stracie punktów bramkę "The Blues" dali sobie strzelić w 89. minucie. Niestety, dla Chelsea Manchester u siebie nie przegrywa. Z ośmiu spotkań u siebie, aż 7 wygrał i stracił tylko 4 bramki.
Michael Carrick ostatnio prezentuje bardzo wysoką dyspozycję. / Fot. Fot. Austin Osuide (http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Michael_Carrick.jpg)
Mimo świetnych napastników "Red Devils" mają problem ze strzelaniem bramek, jeśli wygrywają, to bardzo często zaledwie 1:0. W lidze dotychczas w 18. spotkaniach zdobyli 29. bramek, co daję średnią 1,61 gola na mecz. Dobrze jednak spisuję się defensywa. Kierowana przez Rio Ferdinanda obrona dała sobie strzelić 10 bramek (średnio 0,55 gola na mecz). Jednak statystycznie o wiele lepiej wygląda gra ofensywna Chelsea. Podopieczni Scolariego strzelili 40 bramek w 20. meczach, czyli średnio 2 bramki na mecz, co łatwo zauważyć. Jeszcze lepiej spisuję się defensywa. "The Blues" stracili zaledwie 9 bramek, co daję średnio 0,45 gola na mecz. Jak widać obie drużyny prezentują bardzo zbliżony poziom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.