Facebook Google+ Twitter

Premiership: Pogrom w meczu na szczycie!

Mecz Manchesteru z Chelsea zapowiadano jako piłkarskie wydarzenie weekendu. Kibice zgromadzenie na Old Trafford byli wniebowzięci grą swoich pupili, którzy w sposób łatwy i przyjemny pokonali 3:0 ekipę prowadzoną przez Felipe Scolariego.

Pierwsza połowa spotkania nie stała na najwyższym poziomie. Obie drużyny wyszły jakby wystraszone, a trener Manchesteru United miał spory problem z ustawieniem podstawowej jedenastki. Do składu miał wrócić Rio Ferdinand, który jednak nie zdołał się wykurować, a jego miejsce na środku obrony zajął Jonathan Evans. W dodatku Sir Alex Ferguson zaskoczył ustawieniem w środku pola. W pierwszej jedenastce wyszli Darren Fletcher i Ryan Giggs, a na ławce pozostały takie asy jak Michael Carrick, Paul Scholes, czy najlepszy zawodnik świata do lat 21 w plebiscycie Tuttosport - Anderson.

Nerwową atmosferę już w pierwszej minucie „potwierdził” Petr Cech, który prostą piłkę wybił w trybuny. Chwilę później żółtą kartką po faulu na Cristiano Ronaldo ukarany został Frank Lampard. Grę pierwsi uspokoili gracze gospodarzy, którzy dobrze grali w defensywie i w środku pola. W 22. minucie ulubieniec polskich kibiców - Howard Webb - stanął przed bardzo trudnym wyborem. Piłkę ręką dotknął Ashley Cole. Wydawało się, że cała akcja miała miejsce w polu karnym, ale arbiter podjął inną decyzję i "Czerwone Diabły" wykonywały rzut wolny z linii pola karnego. Po ni to dośrodkowaniu, ni to uderzeniu Ryana Giggsa piłkę wybił Cech. Ale 30 metrów od bramki faulowany był Wayne Rooney i przed szansą stanął Ronaldo. Portugalski skrzydłowy uderzył mocno, ale piłka po rykoszecie minęła bramkę "The Blues".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Plus. Więcej takich relacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.