Facebook Google+ Twitter

Premiery teatralne 2011 roku. Przegląd zdecydowanie subiektywny

Jednym z najbardziej widocznych zjawisk w teatrze roku 2011 był powrót do romantyzmu, z jego "Sturm und Drang" oraz polskimi narodowymi mitami i mesjanizmem. Powodem powrotu było wykorzystanie tekstów romantycznych jako materiału do polemiki i próby zdefiniowania, czym dziś jest polski patriotyzm i jaka jest rola symboliki romantycznej. Rok 2011 na scenie to także sporo klasyki powszechnej, często czytanej na nowo. Przykładem spektakle Warlikowskiego, Brala, Klaty.

Lista 10 premier teatralnych roku 2011 w kolejności alfabetycznej



„Artaud. Sobowtór i jego teatr” reż. Paweł Passini, Teatr Studio, Warszawa


 / Fot. Krzysztof BielińskiSpektakl pozostawia pewne poczucie niedosytu, ale absolutnie nie można go ominąć go w zestawieniu istotnych wydarzeń teatralnych mijającego roku. Trudno mu odmówić oryginalności i wizyjności. Paweł Passini zajrzał do świata Antoine'a Artauda, artysty, surrealisty, wizjonera. To tu odnalazł początki teatralnej drogi, którą podążyli m.in. Kantor i Grotowski, wielcy mistrzowie polskiego teatru i mistrzowie Passiniego. „Mnie interesuje pewien rodzaj relacji, który jest między reżyserem i aktorem. Jak to się dzieje, że wewnątrz instytucji zajmującej się sztuką, między jednym a drugim człowiekiem jest taki rodzaj klinczu, że pozwalają sobie na tak wiele, że ta relacja jest tak intensywna[…]. Nie byłoby wielkich spektakli i wielkich metod aktorskich, i wielkich obrazów teatralnych XX wieku, gdyby nie ten rodzaj pracy, spalający dla obu stron – mówił w wywiadzie dla Wiadomosci24.

"Hekabe" Eurypidesa, reżyseria Karolina Labakhua , Teatr Polski, Warszawa


 / Fot. Teatr PolskiSurowe, mroczne, posągowe widowisko o śmierci i rozpaczy. I przede wszystkim spektakl Jadwigi Jankowskiej-Cieślak, która daje w nim popis aktorskich umiejętności. W swej roli spaja cechy niezłomnej bogini oraz kobiety udręczonej i szalonej z bólu. Patos przekazu, wspaniała oprawa muzyczno-scenograficzna dopełniają dzieła. Karolina Labakhua, debiutująca jako reżyserka, proponuje konfrontację postawy Hekabe, znaną z tragedii Eurypidesa z współczesną ideą wybaczania. To ważny głos w dyskusji nad poszukiwaenim źródeł nieszczęść spadających na ludzi. To nie przeznaczenie i ślepy los, ale nasze decyzje – wydaje się mówić reżyserka.

„Idiota”, reż. Grzegorz Bral, Teatr Studio, Warszawa


 / Fot. Krzysztof Bieliński„Idiota” Brala ożywia skrajne emocje. Spektaklem albo można się zachwycić, albo go zanegować. Tu nie ma miejsca na stany pośrednie. Ja się zachwycam. Takie jest to przedstawienie: gorące, ciężkie od słów, gestów, barw, ale i dynamiczne, pełne metafor i rewelacyjnej muzyki. Sceniczna maszyna nie służy opowiedzeniu fabuły, więc jeśli ktoś szuka w teatrze tylko prostej opowieści – będzie zawiedziony. Jeśli jednak chce się poddać refleksji nad „przeklętymi pytaniami” Dostojewskiego na temat miłości, religii, prawdy, piękna i ich miejsca w świecie współczesnym warto spektakl zobaczyć. To nie jest przedstawienie łatwe, ale kapitalnie intrygujące.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Przebogaty wybór - znakomicie podany, gratuluję ;)) Subiektywnie przekonałem się w ocenie roku 2011 na Wiadomościach, że najtrudniej jest uwolnić się nareszcie "po polsku" od cnoty patriotyzmu, ha!ha! Ale to już moje... do cna "subiektywne" odczucie! Happy New Years ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz, na szczęście jeszcze nie straciłeś :-) Wszystkie te spektakle są na scenie, tylko iść :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nareszcie wiem, co straciłem : )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.