Facebook Google+ Twitter

Prepaid na dowód? Czy przestępczość jest wystarczającym argumentem?

Kartę SIM obywatel może dziś nabyć na rogu swojej ulicy wyciągając z portfela kilka złotych. Po zainstalowaniu jej w komórce, od razu może wykonać połączenie. Bez umowy, bez rachunków, bez podawania jakichkolwiek danych osobowych. Czy wkrótce się to zmieni?

Sonda

Czy przestępczość to wystarczający argument, by wprowadzić prepaidy na dowód?

Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 Generic license / Fot. HuBarAbonament telefoniczny to, dla klientów sieci komórkowych, większa odpowiedzialność. W grę wchodzi umowa, z której należy się wywiązać, a także rachunek, który co miesiąc trzeba opłacić. Udogodnieniem są telefony na kartę dające anonimowość i swobodę użytkowania. O ile przeciętnego obywatela do zakupu startera przekonuje głównie drugi czynnik, przestępca w telefonie prepaid widzi przede wszystkim szansę na pozostanie bezkarnym.

Jak pisaliśmy we wczorajszym artykule, ABW i CBA chcą ograniczenia anonimowej sprzedaży kart prepaid w Polsce. Powodem mają być znaczne utrudnienia w łapaniu przestępców, którzy z nich korzystają.

Ci rzeczywiście używają ich wyjątkowo chętnie. Nie straszne są im wówczas podsłuchy, namierzenie staje się kłopotliwe i czasochłonne. 99 proc. przestępców swoje interesy załatwia łącząc się z telefonów na kartę. Bardziej przezorni po rozmowie już nigdy nie korzystają z tego samego numeru. Popularne startery kupują często w większych ilościach. Karta SIM stanowi więc swego rodzaju narzędzie w rękach porywaczy, zabójców, dilerów, skorumpowanych.

Przyłącz się do protestu!


Z wnioskiem w tej sprawie wystąpiły: policja, ABW i CBA. Chcą by posłowie wprowadzili zmiany do prawa telekomunikacyjnego. Zakup telefonu na kartę możliwy byłby wówczas jedynie po okazaniu dowodu osobistego i wypełnieniu specjalnego formularza rejestracyjnego. Nie wiadomo czy w związku z tym startery zniknęłyby z miejsc, w których dziś można je nabyć.

Aktualizacja


O komentarz poprosiliśmy Katarzynę Szymielewicz - dyrektorkę Fundacji "Panoptykon", pozarządowej organizacji, która dba o to, aby rozwój współczesnych technik nadzoru nad społeczeństwem nie zagrażał podstawowym wolnościom człowieka.

W jaki sposób te zmiany wpłyną na przeciętnego obywatela? Jakie niosą za sobą konsekwencje, a może nawet zagrożenia?
Ograniczenie anonimowej sprzedaży kart pre-paid niewątpliwie oznacza ograniczenie naszego prawa do prywatności i dalsze zwiększenie kontroli nad społeczeństwem. Fundacja Panoptykon stoi na stanowisku, że należy chronić możliwość korzystania z telefonu w sposób anonimowy, bez rejestrowania karty sim na konkretne imię i nazwisko. W demokratycznym państwie nie ma powodu, który by uzasadniał przymuszenie obywateli do identyfikowania się w momencie zakupu nowej karty sim. Podobnie w Internecie: każdy z nas w trakcie korzystania z sieci ma przypisany numer IP, który pośrednio nas identyfikuje, jednak nieproporcjonalne byłoby zmuszanie każdego użytkownika do legitymowania się dowodem osobistym.

Czy jest to rzeczywiście walka z przestępczością czy należy doszukiwać się tu drugiego dna?
W Polsce już obowiązują dość restrykcyjne, jak na europejskie standardy, przepisy dotyczące gromadzenia i udostępniania organom ścigania naszych danych telekomunikacyjnych. W uzasadnionych przypadkach, kiedy wymaga tego praca operacyjna, można na tej podstawie ustalić, do kogo należy konkretny numer telefonu - nawet w przypadku pre-paidów można to wywnioskować na podstawie billingów i danych lokalizacyjnych. Z drugiej strony, sama wiedza o tym, na jakie nazwisko jest zarejestrowany konkretny numer telefonu, z zasady nie pozwoli na rozwiązanie zagadki kryminalnej. Jeśli już znamy nazwisko tego, który - umownie mówiąc - "zabił", nie potrzebujemy ani billingów ani wiedzy, na kogo była zarejestrowana karta sim. Dlatego w naszej opinii wprowadzenie wymogu rejestrowania kart sim na konkretne nazwisko nie zmieni wiele w walce z przestępczością, a za to odczuwalnie ograniczy prawo do prywatności wszystkich obywateli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Uważam to za rozsądny pomysł.
Duża część krajów już przy sprzedaży kart pre-paid musi wypełnić formularz rejestracyjny bez którego nie dostanie telefonu czy też karty SIM.
Funkcjonuje to już w Niemczech od wielu lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń
meehow
  • meehow
  • 21.07.2012 20:43

"Starterów nie kupimy anonimowo w krajach takich jak Niemcy, Włochy, Wielka Brytania, Hiszpania czy Szwajcaria." Wielka Brytania??? Takiego żartu dawno nie czytałem. Mieszkam tu od 4 lat i nie ma najmniejszego problemu z zakupem anonimowego startera jakiejkolwiek sieci

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jasiek
  • Jasiek
  • 18.07.2012 01:25

To samo jest z imiennymi biletami komunikacji miejskiej. Kasownik, czytnik kontrolera biletów,kamera w tramwaju i wiedzą już gdzie byłeś, jaką trasą jechałes.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co jest dla mojego dobra? Co to znaczy, uszczęśliwianie na siłę? Są to wybujałe hasła propagandowe. To inwigilacja od a do z.
Przecież bandyta, żeby kogoś napaść, czy zabić nie będzie się chwalił, ani omawiał tego przez komórkę. A teroryści nie będą się bawić telefonikiem dla dzieci. Mają wysoce wyspecjalizowany sprzęt satelitarny, na który przeciętnego zjadacza chleba nie będzie stać. Dajmy sobie na wstrzymanie! Czy DEMOKRACJA to powszechna inwigilacja? Policja i inne służby mają już tyle narzędzi, że czas się zastanowić, czy nie za dużo. Dlaczego jedne sprawy ciągną się latami? Gdy jednak dziennikarze śledczy często dochodzą do sedna w kilka lub kilkanaście dni. Nikt mi nie powie, że kamery śledzące obywateli, którzy wysikali się pod drzewem, bo brak pieniedzy na porządne ubikacje w miejscach publicznych, że to jest przestepca. Oj, Straż Miejska dzięki kamerom i otrzymanym pistoletom, nareszcie bedzie miała narzędzia do łapania parkowych kochanków.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem takiej Big Brotherowskiej demokracji...

Komentarz został ukrytyrozwiń
kolega z działu propagandy
  • kolega z działu propagandy
  • 15.07.2012 00:46

Myślę, że powinniśmy sobie wszyscy wszczepić chipa pod skórę, żeby państwo zawsze wiedziało, gdzie jesteśmy... dla naszego bezpieczeństwa. Nowy wspaniały świat!
Nie rozumiem dlaczego ludzie się oburzają, że państwo chce ingerować w każdą naszą sferę życia. Przecież to dla naszego dobra!

Zgadzam się w zupełności z autorem tekstu i pozdrawiam.
Kolega z działu propagandy i manipulacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kuzi
  • kuzi
  • 14.07.2012 00:42

Tu nie chodzi o czyjas anonimowosc. Jestem jak najbardziej przeciwny panstwu ktore wszystko wie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Andrzej
  • Andrzej
  • 13.07.2012 07:08

Proponuje iść za ciosem i rejstrować bilety jednorazowe komunikacji miejskiej...

Komentarz został ukrytyrozwiń
graK
  • graK
  • 12.07.2012 15:19

@Panie Pawle Urbański, podpisuję się wszystkimi czterema kończynami pod tym, co Pan napisał w swoim komentarzu.
Również podkreślam: "Nie może tak być, aby przez telefon i w internecie można było ujadać na wszystkich dookoła i nie ponosić za to żadnych konsekwencji", czyli czas najwyższy zrobić z tym porządek, bo któregoś dnia okaże się, że jest już za późno.
Wolność słowa nie oznacza przyzwolenia na obrażanie i zniesławianie!
To jest już anarchia a nie demokracja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie rozumiem to 3, słownie - trzeci artykuł o tym samym, to samo, tej samej autorki... A dwa z nich nawet pod tym samym tytułem...
33 komenty pod -> link
ten sam tytuł i jeden koment tu link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież kartę prepaid można zarejestrować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.