Facebook Google+ Twitter

"Prestiż". Jak pięknie być tak oszukanym

Czy zdarzyło ci się kiedyś, że film cię oszukał? A czy zdarzyło ci się, że gdy już wszystko zrozumiałeś oszukał cię po raz kolejny i kolejny? Jeśli nie, to koniecznie obejrzyj "Prestiż" Christopera Nolana. I... patrz uważnie!

Fot. plakat z filmu O filmie piszę teraz, bo dopiero niedawno go obejrzałem. Lepiej późno niż wcale. W kinach emitowany już od przełomu stycznia i lutego, gdzieniegdzie możecie chyba jeszcze go znaleźć.


W Londynie na przełomie wieku XIX i XX czas biegnie powoli. Gęsta mgła pokrywa ulice, latarni jest wciąż za mało, ludzie zazwyczaj ubrani na czarno nikną w zaciemnionych uliczkach. Dwóch młodych przyjaciół - iluzjonistów: Robert Angier (Hugh Jackman) i Alfred Borden (Christian Bale), zgłębia wspólnie tajniki tego niesamowitego zawodu. Pieczę nad tym sprawuje doświadczony inżynier teatralny Cutter (jak zwykle znakomity Michael Caine). Przyjaźń pęka, gdy Robert oskarża Alfreda o nieumyślne spowodowanie śmierci swojej żony.

Przyjaźń szybko przeistacza się w nienawiść. Chęć stworzenia lepszej sztuczki magicznej i wzajemne wyniszczanie się stanie się ich obsesją. Angier to showman, jednak jego sztuczki są wtórne i niezbyt widowiskowe. Borden to geniusz, wyważony pracuś, jednak zamknięty w sobie samotnik, przez co jego występy nie są widowiskowe. Posiłkując się nowymi zdobyczami techniki (przecież to szczyt racjonalizmu, okres największych wynalazków w dziejach ludzkości) dawni przyjaciele będą starali po trupach osiągnąć swój cel. Film sprawnie pokazuje jak pochyła może być natura ludzka.

W rolach drugoplanowych występują wspomniany Michael Caine oraz Scarlett Johansson, jako asystentka Angiera i... uwaga David Bowie, w ciekawej roli Nicoli Tesli, jednego z najsłynniejszych wynalazców w historii, walczącego skrycie z Tomaszem Edisonem.

Największy atut filmu to jednak kreacja znanego z "Equilibrium" i "Batmana - Początek" Christian Bale i ta jego napinająca nieustannie twarz lekkość bytu. I ta niekończąca się gra pozorów... Co chwilę akcja zmienia się jak w 20-odcinkowym serialu sensacyjnym. Razem z bohaterami zjeżdżamy po równi pochyłej i patrzymy w jaki sposób nadmuchiwana zostaje R.Angier w pracowni N.Tesli / materiały dystrybutoraobsesja. Gdy do tego dodamy zaburzenia chronologii filmu otrzymujemy niezwykły ładunek wybuchowy...

Hasłem reklamowym filmu jest zdanie "Czy patrzysz uważnie?". I w istocie jeśli nie patrzysz uważnie, będziesz co chwilę oszukiwany jak dziecko. Ale te oszukiwanie mnie bawiło. Chciałem więcej. I stan ten trwał aż do napisów końcowych...

Jeśli w twoim kinie filmu już nie wyświetlają, radzę poczekać około miesiąca na premierę DVD.
A tutaj recenzja "Prestiżu" Małgorzaty Rzymskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

jako, że filmowi również dałam plus a to, co tu napisane to niewątpliwie prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus -recenzja brzmi niezwykle zachęcająco. W efekcie na pewno sprawdzę, czy film jej dorównuje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.