Facebook Google+ Twitter

Prezentacja Cracovii i remisowy sparing z Sandecją

Współautorzy: Zbigniew Siwek

Na stadionie przy ul. Kałuży, podopieczni Wojciecha Stawowego wygrali z Sandecją Nowy Sącz 1:1. Ostatni sparing przed rozpoczęciem nowego sezonu, poprzedziła prezentacja zespołu „pasów”.

Podczas niedzielnej prezentacji piłkarzy Cracovii / Fot. Zbigniew SiwekCracovia, która przez wiele poprzednich sezonów utrzymująca się w piłkarskiej elicie, teraz szykuje się do kolejnej odsłony walki o powrót do T-Mobile Ekstraklasy. Pierwsze spotkanie w rundzie wiosennej I Ligii, drużyna „pasów” rozegra na swoim obiekcie już za niecały tydzień (rywalem będzie Okocimski Klub Sportowy) - w oczekiwaniu na ten mecz, podopieczni Wojciecha Stawowego zaprezentowali się swoim kibicom. Wypełniony zaledwie do połowy (ale bardzo szczelnie) wiernymi fanami zespołu stadion przy ul. Kałuży, entuzjastycznie witał każdego zawodnika „pasów”.

Wśród nich znaleźli się również debiutanci, pozyskani zimą przez klub z Krakowa - Matko Perdijić , chorwacki bramkarz wcześniej grający w Ruchu Chorzów czy zaledwie 16-letni pomocnik Bartosz Kapustka (miał grać w pierwszej drużynie już jesienią, ale był jeszcze za młody). Pierwszą połowę sezonu w zapleczu piłkarskiej ekstraklasy, Cracovia zakończyła na trzecim miejscu z 33 punktami - do pierwszej Floty Świnoujście brakuje aż (lub tylko) 7 punktów. Nikt z fanów „pasów” nie wyobraża sobie innego zakończenia przygody z I ligą, niż awans do wyższej klasy rozgrywek.

W sobotnie popołudnie główną atrakcją spotkania na stadionie Cracovii, był ostatni przedsezonowy sparing z zespołem Sandecji Nowy Sącz. „Mecz przyjaźni” dwóch małopolskich zespołów został rozegrany w nietypowym systemie - 35 minut na jedną połowę. Początek spotkania to wymiana akcji z obu stron boiska - przed stratą bramek ratowali swoje zespoły defensorzy. Na chwilę plac gry musiał opuścić Patryk Tuszyński, który był niefortunnie faulowany w swoim polu karnym i leżał przez chwilę na boisku. Szybko jednak wrócił na murawę, w przeciwieństwie do Perdijića, który nie zaliczy swojego debiutu w Krakowie do udanego. Gra przez dłuższy czas utrzymała się w środkowej strefie, bez szans na sytuację podbramkową. W 21. minucie trzeźwo na składną akcję rywali zareagował Pilarz, oddalając niebezpieczeństwo. Jeszcze przed pierwszą, prowadzenie dla gości z Podhala zdobył Piotr Kosiorowski, który w sytuacji sam na sam pokonał Pilarza.

Podczas niedzielnej prezentacji piłkarzy Cracovii / Fot. Zbigniew SiwekA po powrocie z szatni podopieczni Wojciecha Stawowego wciąż nie mieli pomysłu na skuteczną grę, a rywale o mało co nie powiększyli by przewagi. Górski znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem pasów zdołał uderzyć tylko obok słupka. Ale nie minęła minuta a "pasy" wyprowadziły wzorową kontrę - Bartłomiej Dudzic z ósmego metra uderzył futbolówkę, którą jednak zdołał wyłuskać Marcin Cabaj. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Zejdler wykorzystał zamieszanie w polu karnym rywali i doprowadził do upragnionego wyrównania. Ostatnie minuty spotkania przebiegły pod znakiem dominacji Cracovii, ale zepchnięta do obrony Sandecja zdołała uratować remis. Kto wypadł lepiej w niedzielnym teście, tuż przed startem rundy wiosennej? Gospodarze obudzili się dopiero w drugiej połowie spotkania, popełniając sporo błędów w pierwszej - bezlitośnie wykorzystywanych przez rywali.

Warto przypomnieć, że zamiast tradycyjnych biletów na sobotnią prezentację, wśród fanów Cracovii rozprowadzane były cegiełki - dochód z nich zostanie przekazany na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci.

Cracovia - Sandecja 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 - Kosiorowski (35); 1:1 - Zejdler (58)

Składy
Cracovia:
Perdijić (9 Pilarz) - Kłusek (36 Nykiel),
Żołądź (36 Żytko), Lacić (36, Kosanović), Puzigaća (36 Marciniak) - Zieliński (36 Danielewicz), Kapustka (36 Szeliga), Dąbrowski (36 Zejdler), Steblecki (36 Bernhardt), Romanov (36 Dudzic) - Szewczyk (36 Boljević).
Sandecja Nowy Sącz: Cabaj - Makuch (67 Čertík), Duda, Czarnecki (60 Szarek), Mójta (60 Kowalski) - Bębenek (58 Nowak), Mroziński (68 Mróz), Paweł Nowak, Giel (51 Kurczynski), Kosiorowski (50 Borovićanin) - Tuszyński (32 Górski).
Żółte kartki: Kosanović - Kosiorowski.

Sędzia: Sebastian Krasny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.