Facebook Google+ Twitter

Prezerwatywy na światowy dzień walki z AIDS

O swoim pomyśle na walkę z AIDS i HIV opowiada Przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów w Koninie Bartosz Nożewski, który jakiś czas temu na konińskim dworcu PKP rozdawał ulotki wraz z prezerwatywami.

Agnieszka Pawłowska: 1 grudnia obchodzony był Światowy Dzień AIDS, w czasie którego wiele osób i organizacji anagażowało się w różnego rodzaju akcje informujące o zagrażeniu tą chorobą. Pan postanowił w tym dniu rozdawać w prezerwatywy na konińskim dworcu PKS i PKP. Dlaczego wybrał pan taki sposób skoro wiemy, iż zabezpieczanie się z pomocą prezerwatywy również stwarza zagrożenie zarażenia się wirusem HIV?

Bartosz Nożewski:Rozdawanie prezerwatyw w Światowy Dzień Walki z AIDS jest swego rodzaju tradycją dla lewicowych młodzieżówek. Akcję prowadziliśmy w okolicach dworca PKP, gdzie mogliśmy trafić do większego grona osób. Z naszą inicjatywą chcieliśmy trafić przede wszystkim do młodych ludzi, którzy nie mają jednego, stałego partnera seksualnego. W takim wypadku lepiej i bezpieczniej jest się zabezpieczyć prezerwatywą podczas stosunku. Oczywiście, nie ulega wątpliwości że jedyną metodą, która w stu procentach chroni nas przed AIDS jest abstynencja lub pożycie z jednym, pewnym partnerem.

Nie ma jak dotąd żadnych badań ani dowodów na temat sukcesów w walce z HIV i AIDS, jakie miałaby ze sobą nieść kampania z prezerwatywami na czele, więc skąd ten pomysł?


Jasnym jest dla nas że prezerwatywa nie zapewnia w 100% ochrony przed zarażeniem, tak samo ja nie zapewnia pełnej ochrony przed ciążą. Pozwala jednak ona w bardzo dużym stopniu ograniczyć możliwość zakażenia się wirusem, co jest bez wątpienia bardzo ważne dla osób, którym zdarza się przygodny seks.

Osobom promującym takie kampanie zarzuca się płytkość tego typu działań, bo możnaby organizować merytoryczne kampanie, a takie rozdawanie gumek wydaje się pójściem na łatwiznę...

Według mnie poświęcanie swojego czasu i organizowanie jakiejkolwiek akcji społecznej nie jest nigdy pójściem na łatwiznę. Nasza inicjatywa nie ograniczała się tylko do rozdawania kondomów. Były one zaledwie dodatkiem do ulotek mających uświadamiać młodych ludzi że problem AIDS dotyczyć może każdego z nas i należy się w związku z tym badać i w rozsądny sposób podchodzić do współżycia seksualnego.

Czy wierność oraz wzajemne badanie się partnerów nie wydaje się lepszym rozwiązaniem na problem z HIV, niż prezerwatywa?

Uczciwy związek monogamiczny, oparty na zaufaniu i wierności zapewnia bezpieczeństwo przed zarażeniem. Nie każdy jednak ma szczęście żyć w związku opartym na miłości, a dla wielu osób uczucia i seks nie muszą iść w parze. To właśnie o te osoby się martwimy, a nie o małżeństwa z wieloletnim stażem. Nie jesteśmy też od tego by pouczać kogoś jak i z kim ma żyć, czy też dawać moralne nakazy życia z jednym partnerem. Chcemy po prostu by, jeśli stosunek już ma się odbyć, to odbył się jak najmożliwiej bezpiecznie. Wiele osób najpierw coś robi, a dopiero myśli co często prowadzi do katastrofy.

Trzeba pomagać wszystkim, ale przystając już na taki sposób zapobiegania HIV i AIDS jak rozdawanie prezerwatyw, zdajemy się tym samym utrzymywać te osoby w przekonaniu, że seks tylko i wyłącznie dla przyjemności jest w porządku...

Dla mnie osobiście seks dla przyjemności nie jest niczym złym. Jest to jedna z form wyrażania swoich uczyć wobec partnera lub partnerki, ale także, poprzez takie stosunki ludzie realizują swoje potrzeby seksualne, które każdy, w mniejszym lub większym stopniu posiada. Seks jest czymś co pozwala ludziom poczuć się lepiej, sprawia radość i po prostu pozwala odczuć zwykłą, cielesną przyjemność. Twierdzenie że stosunek seksualny powinien służyć tylko i wyłącznie prokreacji jest wielce konserwatywny.

Nie wydaje się panu, że rozdawanie kondomów młodzieży może prawadzić np. do rozwięzłości seksualnej, która będzie spowodowana poczuciem bezpieczeństwa młodych ludzi jakie dawałby im prezerwatywa?

Sądzę że młodzi ludzie, którzy rozpoczynają swoje współżycie seksualne bardzo rzadko myślą o problemie AIDS. Jeśli coś działa na nich hamulcowo to jest to przede wszystkim strach przed zajściem w ciąże. Pierwsze kontakty seksualne są często powodowane stosunkowo długim stażem w związku i miłością. Szczerze wątpię by darmowa prezerwatywa, którą można kupić za naprawę niewiele w pierwszym lepszym kiosku spowodowała że jacyś nastolatkowie postanowią o swoim pierwszym razie. Wątpliwe jest by nasza akcja spowodowała rozpasanie seksualne i seks młodych ludzi za każdym krzakiem. Mamy nadzieję, że chociaż w niewielkim stopniu zwróciliśmy uwagę młodych ludzi na problem AIDS.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.