Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32197 miejsce

Prezesunio złoty...

...czyli na poły senne, na poły realne ssanie z palca

Pamiętają państwo postać ministra Pilchena z „Kariery Nikodema Dyzmy”? To ten, który kadził Dyzmie: „Słuszniutko, racyjka, mamy w naszym kraiku za dużo ugrzeczniaczków i fajtłapków, za dużo cukiereczków! Silne słówko tak działa jak kubełeczek zimniutkiej woduni”...

Miałem kiedyś taki sen: w naszym kraju zaroiło się nagle od takich Pilchenów. Byli wszędzie: w radio, telewizji, urzędach, szkołach, biurach. Wszyscy w uniżeniu przewidujący preferencje jakiegoś mitycznego Prezesunia i starający się mu schlebić. Lizustostwo na każdym kroku. Niestety postać samego Prezesunia była w tym śnie zamazana i nie wiem o kogo chodziło. Nie jest to jednak takie istotne. Bardziej interesująca była postawa samych Pilchenów, którzy prześcigali się w dogadzaniu swojemu idolowi. Prezesunio był nieomylny: był czystą mądrością, czystą wiedzą, czystym dobrem. Wszyscy, którzy odważyli się mieć inne zdanie niż on, byli przez Pilchenów oskarżani o zbrodniczość, głupotę, ciemnotę wręcz... Świat osiągnął idealną polaryzację: z jednej strony dobry i mądry Prezesunio, wsparty armią złotoustych Pilchenów – z drugiej zapluta, ociemniała i wiecznie spiskująca reszta. Dobro i zło w czystej, wyrafinowanej postaci. Prezesunio miał swoją telewizję, swoje radio, swoją gazetę, w których można było przeczytać peany na jego cześć. Inne media, już przez sam fakt że było ich kilka (a więc prezentowały różne, czasami sprzeczne punkty widzenia), były przez Pilchenów uparcie dyskredytowane – w myśl przekonania, że skoro prawda jest jedna (a wyraża ją Prezesunio), to po co mącić i jątrzyć jakimiś dodatkowymi perspektywami oglądu rzeczywistości. Wielość to chaos. Prawda jest jedna. Prawda to Prezesunio.

Z czasem bohater mojego snu zaczął coraz mocniej utwierdzać się w pochlebstwach, którymi zasypywało go otoczenie. Nic nie było w stanie zmącić jego spokoju. Prezesunio urósł w swoich oczach tak mocno, że był przekonany o własnej wszechmocy. Kiedy w końcu oddziały Pilchenów lekko się przerzedziły (wszak nic co piękne nie może trwać wiecznie) i niektórzy z dawnych sprzymierzeńców zaczęli przebąkiwać coś o rysach, pojawiających się na spiżowym posągu Prezesunia, ten z uśmiechem odpowiadał, że wszystkie zarzuty znaczą dla niego tyle, co ukąszenie komara. Zarzutów pojawiało się coraz więcej, jednak symbiotyczny układ Prezesuniowo-Pilchenowy trwał w najlepsze. Ręka rękę myła. Prezesunio, wyposażony w przyjazny uśmiech dobrotliwego wujcia, przystrojony w ciepły sweter (co miało nieco „uczłowieczyć” jego posągową postać), machnięciem ręki kwitował każdą krytykę. Każda krytyka, jak się któregoś razu wyraził, była w jego oczach jedynie „wielkim ssaniem z placa”...

Nie wiem skąd się takie sny biorą. Pewnie oglądam za dużo głupich seriali w telewizji. Bardzo proszę, aby odpowiednie lustracyjne służby dotarły do źródeł moich podświadomych konfliktów, które owocują takimi strasznymi snami. Niech ktoś to wreszcie przeswietli, dojdzie do źródeł spisku. Proszę mi wreszcie wyjasnić: czyj to palec i kto tak namiętnie go ssie! Być może ktoś próbuje podprogowo zniechęcić mnie do oblicza Nowej Polski. Panie Macierewicz, panie Ziobro, panie Kamiński!... Proszę mnie ratować...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Całkowiteńka racyjka, brawko! No i oczywiście plusiczek.
Co jest!? Niektórzy lunatykują...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sny są zazwyczaj naszą przestrogą... ale zbyt rzadko z nich korzystamy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja zaś miałam prywatne objawienie: oto odleciał w siną dal ukoronowany orzeł, na na czerwonym polu pojawił się dziwny ptak dwugłowy. Obie głowy nosiły koronę, a na piersiach ryngafy z podobizną o. dyrektora. Jedna para błoniastych łap grzebała w stosie papierów, druga głaskała pod włos kota.
Chyba pójdę do klasztoru - Ofelia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nad wyraz realny miałeś sen. Dziw bierze jak podobni jesteśmy - nawet sny mamy te same,
Uścisk dłoni!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.