Facebook Google+ Twitter

Prezydencja Polski w UE wiąże się z ogromnymi kosztami

Na prezydencję Polski w Radzie Unii Europejskiej, rozpoczynającą się w lipcu 2011 r., przeznaczono 450 mln zł. Z tej puli rząd poświęca 83 mln na ochronę zagranicznych dyplomatów.

Europejski Trybunał Obrachunkowy / Fot. http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Europ%C3%A4ischer_Rechnungshof.jpg&filetimestamp=20090328020259Dla Polski kluczową sprawą jest zapewnienie bezpieczeństwa urzędnikom unijnym, którzy przybędą do nas podczas prezydencji. Wiąże się to z ogromnymi kosztami. Pieniądze wydane będą głównie na wzposażenie służb, zakwaterowanie oraz transport funkcjonariuszy. W ochronę zaangażowanych zostaną większość ze 100 tys. funkcjonariuszy oraz służby specjalne. Będą oni przygotowani na wszelkie potencjalne zagrożenia, począwszy od ataku terrorystycznego, przez działanie osób niezrównoważonych po zagrożenie powodzią. W Polsce jeszcze nigdy nie było potrzeby ochraniać tak ogromnego wydarzenia, dlatego będzie to sprawdzian dla naszych służb. Nie da się porównać przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej np. z ochroną papieża podczas pielgrzymki, ponieważ mobilizacja musiała wtedy trwać tylko kilka dni.

Jak informuje dziennik.pl najważniejsze budynki, które będą naszą wizytówką podczas prezydencji, wyłoniła komisja złożona z urzędników Centrum Informacyjnego Rządu, protokołu dyplomatycznego, Biura Ochrony Rządu i policji. Są to Targi Poznańskie, wrocławska Hala Ludowa oraz sopockie hotele: Grand i Sheraton.

Miastem, w którym rozpocznie się prezydencja, jest Sopot. W lipcu przybędą tam unijne delegacje, a główne rozmowy odbędą się w kompleksie hotelowo-konferencyjnym przy molo. Jest to bardzo dobre miejsce, gdyż odgrodzenie go nie spowoduje paraliżu w całym mieście.

W sierpniu odbędzie się przerwa wakacyjna w posiedzeniach, później przenosić się one będą kolejno do Wrocławia, Poznania, Krakowa i Warszawy. W ciągu całego przewodnictwa w Radzie UE odbędzie się 2 tyś spotkań, w tym m.in. nieformalne rady ministrów, wymagające specjalnej ochrony. Miejscami dla mniej znaczących rozmów będą m.in. gdański Dwór Artusa czy warszawskie Centrum Nauki Kopernik. Specjalna komisja zwracała w nich uwagę na liczbę wejść i wyjść, usytuowanie okien, zabezpieczenie przeciwpożarowe oraz punkty medyczne w pobliżu.

Polacy swoją prezydencję będą promować w specjalnym komiksie. Wydawane będą również gadżety: krawaty, apaszki, broszki z bursztynem lub krzemieniem pasiastym, spinki do mankietów oraz wyroby z ceramiki i porcelany. Osobno przygotowywane są te, które rozdawane będą jeszcze przed lipcem m.in. teczki na dokumenty i na laptopy, kubki termoizolacyjne oraz plecaki. Koszt produkcji gadżetów wyniesie 210 tyś. zł, a Polakom i tak będzie trudno dorównać innym krajom zachodnioeuropejskim, które mogły pozwolić sobie na większe nakłady finansowe w zakresie promocji swojej prezydentury.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.