Pozycja materiału w rankingach:
Ogólnie wiadomo, że los lubi płatać figle. Czasem zabawi się człowiekiem, a czasem – jakimś przedmiotem. Zawsze jednak jest przekorny i kocha niespodzianki.
Był rześki wrześniowy poranek 1929 roku, gdy na palcu apelowym Szkoły Podchorążych Marynarki Wojennej w Toruniu zabrzmiały dźwięki hymnu państwowego. Tak rozpoczęła się uroczystość promocji absolwentów tej szkoły na stopnie oficerskie. Komendant kmdr por. Karol Korytowski nie szczędził wzniosłych słów.Zobacz także:
Artykuły
(15)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.96)
Wiek: 29 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Podobno od małego rokuję nadzieję, noszę się luźno i nie lubię rozgłosu. Taki ze mnie zwykły obywatel.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Sobal 10.03.2009 21:10
Kochani, dziękuje za ciepłe słowa.
Właśnie przed chwilą zalałem się łzami wzruszenia, gdyż Naczelny przekazał mi wiadomość o tym, że ten właśnie artykuł zostanie niebawem opublikowany w jakiejś regionalnej gazecie w mieście powiatowym Pucku. Prawda, że to wzruszające? Po prostu, Sobal trafia pod strzechy!
Zenon Miglantz 10.03.2009 10:35
Ciekawy i przystepny artykuł bez zbędnych upiększeń! Wpadlem na niego przypadkowo ale nie moglem sie powstrzymac od czytania. Kręci mnie ta tematyka gdyż sam slużylem na okretach stacjonujacych na Helu. Uważam że z tego artykulu mozna by zrobic ciekawy scenariusz filmowy. Fabuła spełnia wszelkie kryteria przeboju filmowego: ciekawa postac bohatera, charyzma i patriotyzm, wojna, i super zakończenie. Mysle, że nie ustepował by w niczym reklamowanemu mocno "Aviatorowi" nie muwiąc już o brazylijskich serialach. Pozdrawiam! życzeę zdrowia!
Stefania Najsarek 09.03.2009 19:33
Że też umknął mi ten artykuł?!
Wybacz; spóźniony ale zasłużony PLUS!
Adam Sobal 21.01.2009 22:22
Magdusiu, jesteś złotą niewiastą! Jeżeli uda Ci się coś znaleźć to mam nadzieję, że podzielisz się z nami tą wiedzą. Pozdrawiam.
Magda Wieczorek 21.01.2009 17:49
Adamie, ja też już kiedyś słyszałam , że szablę tę znaleziono w czasie jakiś robót ziemnych. Będę szukać informacji, może się uda czegoś dowiedzieć.Zapytam też o zdjęcie mojego przyjaciela, który jest kolekcjonerem białej broni, ma tez ogromną o niej wiedzę.
Adam Sobal 20.01.2009 21:15
Na początek pozwólcie, że się wytłumaczę:
Przepraszam Wszystkich za zwłokę w odpowiedzi, ale we wtorki i piątki mam takie zajęcia ruchowe, które podobno wpływają korzystnie na moje zdrowie i, jak dobrze pójdzie, to kiedyś zrobią ze mnie prawdziwego człowieka.
A po tym nieco przydługim wstępie przyjmijcie podziękowania za ciepłe słowa pod adresem mojego tekstu. To miłe, że chwalicie takiego jak ja.
Markowi dziękuję za pochwałę i piękne maksymy, którymi ozdobił swój komentarz.
Re. Orłosęp: Przykro mi bardzo, ale dokładnie nie wiem, w jakich okolicznościach doszło do odnalezienia i wyłowienia tej szabli z wód Zatoki Gdańskiej. Kiedyś dziadek wspomniał, że w latach 50. robotnicy obsługujący portową pogłębiarkę mogli tego dokonać. Informacja ta niestety nie została przez nikogo potwierdzona, więc jej nie podałem. Bohater tej opowieści nie może o tym nic powiedzieć, ponieważ zmarł w 1973 roku. Zdjęcia egzemplarza opisanej białej broni również niestety nie posiadam.
Alicja Pływaczyk 20.01.2009 18:05
Lektura wciągająca poznaniem ciekawostek wcześniej mi nie znanych.
Gratuluję pięknego stylu zapisanego tekstu.
Autor usunął profil 20.01.2009 15:21
+)) Przepięknym językiem spisana wzruszająca opowieść - przypowieść o losie i przypadku. "Dla losu nie ma nic trudnego. Ślepy los chodzi bez bez przewodnika, ale trafia bez pudła" (Tacyt). Zaś "Przeznaczenie zawsze znajdzie sobie drogę" ((Wergiliusz). Dziękuję za wspaniałą lekturę, Marr
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)