Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171734 miejsce

Prezydencki "superwtorek" w USA

Prawdopodobnie już dzisiaj w nocy poznamy pierwsze rozstrzygnięcia w amerykańskim wyścigu do fotela prezydenta. O ile sytuacja u Republikanów wydaje się być klarowna, o tyle u Demokratów dzisiejsze prawybory mogą okazać się decydujące.

Barack Obama stara się o nominację Demokratów. Czy jednak uda mu się pokonać Hillary Clinton? / Fot. PAP/EPA/JUSTIN LANEWszystko przez to, że pierwszy wtorek lutego to prawybory w aż w 24 na 50 amerykańskich stanów.
Nie dziwi więc określenie tego dnia, jako "Superwtorku", zwłaszcza kiedy przyjrzymy się specyfice amerykańskiego systemu wyborczego. Machina wyborcza w USA rusza mniej więcej na rok przed końcem kandydatury urzędującego prezydenta. Zarówno w Partii Demokratycznej, jak i Republikańskiej zgłaszają się kandydaci gotowi ubiegać się o fotel prezydenta. Ale żeby ich marzenia o zdobyciu szczytu mogły się urzeczywistnić muszą w pierwszej kolejności uzyskać nominacje swojej partii. Tu pojawia się system prawyborów.

Kandydaci, którzy zgłosili chęć ubiegania się o najwyższy urząd w państwie rywalizują między sobą podczas głosowania wyborców demokratycznych, bądź republikańskich w poszczególnych stanach. W następnej kolejności każdy kandydat proporcjonalnie do liczby otrzymanych głosów w stanie, dostaje głosy delegatów. Ci z kolei, zgodnie z werdyktem wyborców, podczas krajowej konwencji, decydują o tym kto będzie kandydatem partii już w prawdziwych wyborach. Podział głosów delegatów w poszczególnych stanach jest wewnętrzną sprawa partii.

Łączna liczba delegatów w partii demokratycznej wynosi ponad 4 tysiące, a w przypadku partii republikańskiej prawie 2400. Aby uzyskać nominację potrzeba ponad połowy głosów delegatów. Obie partie mają swoje specyficzne zasady, jak również same ustalają inne kategorie delegatów, którzy nie są związani werdyktem wyborców poszczególnych stanów.

Przewodniczący senackiej komisji budżetowej John Spratt. / Fot. SHAWN THEW/PAP/EPALiczba głosów w poszczególnych stanach jest zróżnicowana, co prowadzi do tego, że prawdziwa walka toczy się tam, gdzie tych głosów jest dużo. W trakcie rzeczywistej kampanii trwającej jesienią do głosu dochodzą rzeczywiste różnice programowe, które w trakcie prawyborów nie odgrywają tak wielkiej roli. Prawdziwe głosowanie odbywa się zawsze w pierwszy wtorek po pierwszej niedzieli listopada. Tyle teorii. Czas wrócić na ziemie i spojrzeć jak kształtuje się rywalizacja w poszczególnych partiach

Republikanie - McCain, Romney... a gdzie Giuliani?

Senator z Arizony - John McCain i były Gubernator Stanu Massachusetts - Mit Romney staną do walki o nominację partii republikańskiej. Wyniki dotychczasowych prawyborów wskazują jednoznacznie, że to między tą dwójką rozstrzygnie się rywalizacja. Senator triumfował w Południowej Karolinie i na Florydzie, a ponadto jego kandydaturę poparł były kandydat republikański - Steve Forbes i co istotniejsze, do niedawna kandydat w prawyborach - były burmistrz Nowego Jorku - Rudolph Giuliani. Ten ostatni jest wielkim przegranym obecnej kampanii. Przed rozkręceniem machiny prawyborczej uchodził za jednego z najpoważniejszych kandydatów do nominacji, ale szybko z niej wypadł. Michigan, Mayne, Wyoming, Nevada i rodzinny stan Massachusetts, to miejsca gdzie triumfował Romney. To sprawia, że obok McCaina, Romney ma największe szanse na prezydencką nominację.

Demokraci - serce czy rozum?

W tym dość oklepanym pytaniu kryje się być może klucz do rozwiązania zagadki: Kto będzie demokratycznym kandydatem w listopadowych wyborach? Trzeci kandydat - John Edwards wycofał się już z wyścigu, tak więc na placu boju pozostaje tylko ta dwójka. O ile sympatyczniejszy, bliższy ludziom, bardziej wrażliwy wydaje się być Barack Obama mimo niewielkiego doświadczenia, o tyle wiedza, znajomość mechanizmów władzy "od kuchni", przemawia za Hillary Clinton, mimo jej chłodnego wizerunku. Senator z Illinois zwyciężył w Południowej Karolinie i Iowa. Więcej zwycięstw ma na koncie Hillary Clinton, ale przed dzisiejszym głosowaniem ostateczne rozstrzygnięcie pozostaje sprawa otwartą. Jedno jest pewne czeka nas emocjonujący wyścig, w którym możemy obserwować jeszcze wiele zwrotów akcji.

źródło: cnn.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.