Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

159116 miejsce

Prezydenckie uniki przed Sarkozym

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2008-11-30 16:06

Ministrowie prezydenta twierdzili, że 6 grudnia Lech Kaczyński nie może rozmawiać z Nicolasem Sarkozym o popisaniu Traktatu Lizbońskiego, bo ma w tym czasie audiencję u cesarza Japonii. Jak ustalił "Newsweek" jest to nieprawda.

W niedzielę rano prezydent Lech Kaczyński rozpoczął podróż na Daleki Wschód. Samolot z prezydentem na pokładzie wystartował z warszawskiego lotniska wojskowego po godz. 9. Prezydent, któremu towarzyszy żona Maria, w ciągu tygodnia złoży oficjalne wizyty w Mongolii, Japonii i Korei Południowej.

Harmonogram azjatyckiej wizyty prezydenta sprawdziliśmy w dwóch źródłach. Pierwsze to japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Informuje ono, że Jego Ekscelencja dr Lech Kaczyński, prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, waz z Panią Marią Kaczyńską, złożą oficjalną roboczą wizytę w Japonii od 2 do 5 grudnia. Podobne terminy przekazał "Newsweekowi" Protokół Dyplomatyczny polskiego MSZ, precyzując, że cesarz Akihito przyjmie Kaczyńskiego 4 grudnia po południu.

Przypomnijmy - Sarkozy przyjeżdża do Polski 6 grudnia. Pierwotnie miał się spotkać z Kaczyńskim, ale Kancelaria Prezydenta wycofała się ze spotkania, tłumacząc to od dawna przygotowywaną wizytą w Japonii. - Audiencji u cesarza nie można przełożyć, bo japoński protokół dyplomatyczny jest bardzo restrykcyjny - tłumaczył w rozmowie z "Newsweekiem" Piotr Kownacki, szef Kancelarii Prezydenta.

Dziś okazuje się, że 6 grudnia Kaczyński nie będzie w Japonii, tylko będzie kończył wizytę w Korei Południowej, gdzie protokół nie jest tak restrykcyjny. Już 7 grudnia wyląduje z powrotem w Polsce.

Wiele wskazuje na to, że prezydent po prostu nie chciał się spotkać z Sarkozym. Powodów jest kilka. Po pierwsze, ich relacje ochłodziły się odkąd Sarko stał się głównym orędownikiem porozumienia z Rosją po wojnie w Gruzji, a także skrytykował budowę tarczy antyrakietowej w Polsce. Po drugie, Sarkozy chciał namawiać Kaczyńskiego do podpisania Traktatu Lizbońskiego - do czego prezydentowi nie spieszno.

Wreszcie - co nie jest bez znaczenia - Sarkozy podczas swej wizyty w Polsce weźmie udział w uroczystościach z okazji 25-lecia przyznania pokojowego Nobla Lechowi Wałęsie, co nie może się podobać Kaczyńskiemu. Na prezydencką galę z okazji Dnia Niepodległości Sarko nie przyjechał.

Andrzej Stankiewicz

Źródło: Newsweek.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.