
Prezydent będzie śledził swój wizerunek medialny. Jak napisano w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ): "Codzienny poranny monitoring mediów drukowanych i elektronicznych (obejmie) wszystkie ogólnopolskie i regionalne gazety codzienne, tygodniki, dwutygodniki, miesięczniki, periodyki, najważniejsze portale internetowe oraz serwisy agencyjne, główne stacje telewizyjne i radiowe pod kątem wskazanych grup haseł". Zwycięzca przetargu codziennie o godzinie 6 rano rozpocznie przegląd. Do 10 na biurku prezydenta mają pojawiać się najistotniejsze artykuły, wraz ze streszczeniem i nazwiskiem autora.
Informacje będą wyszukiwane po tagach, podzielonych na kategorie: Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (hasła to np. ekstremizm, radykalizm, tarcza antyrakietowa), wojsko (np. MON, NATO), sprawy wewnętrzne (np. policja), służby specjalne (np. ABW), zagranica (np. UE), gospodarka (np. MG). Poza tym będą wyszukiwane informacje na temat prezydenta i premiera. Zakres zagadnień jest wyjątkowo szeroki (dostępny w SIWZ na
stronach Biura Informacji Prasowej).
Lista interesujących prezydenta mediów obejmuje 115 pozycji. Znajdują się na niej tytuły prasowe, stacje telewizyjne i radiowe oraz portale internetowe. Lista jest bardzo szczegółowa. Na przykład część prasowa, poza największymi dziennikami, tygodnikami o tematyce społecznej i politycznej itp., zawiera takie magazyny jak Computerworld czy Gość Niedzielny. Śledzone będą także doniesienia agencji prasowych PAP i Reuters. Umowa zakłada możliwość rozszerzenia listy w przypadku ewentualnego powstania nowych tytułów, stacji, portali czy rozgłośni.
Co ciekawe, Kancelaria Prezydenta zupełnie zignorowała serwisy dziennikarstwa obywatelskiego, w tym największy z nich Wiadomości24.pl. Nie wiadomo czy wynika to z lekceważenia tego typu mediów czy z braku wiedzy na temat zakresu ich działania (nie udało nam się dodzwonić do placówki odpowiedzialnej za listę, czyli rzecznika Biura Bezpieczeństwa Narodowego). Jeśli prezydenta interesuje monitorowanie opinii publicznej (wybory już za rok), to portale dziennikarstwa obywatelskiego są idealnym i prostym polem do obserwacji. Ale być może prezydenta po prostu to nie interesuje.
Źródło:
Tygodnik Polityka