Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Prezydent Kaczyński o "poważnych siłach politycznych"

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 42pkt

Oceń:

Prezydent Kaczyński o "poważnych siłach politycznych"


Prezydent Lech Kaczyński pytany o kandydowanie w wyborach na najwyższy urząd w państwie stwierdził, iż nie ma poparcia "poważnych sił politycznych".

Dziwne wyznanie głowy państwa da się interpretować dwojako. Z jednej strony może ono płynąć z realnej oceny sytuacji - z wynikami sondaży na czele. Bardziej prawdopodobny jednak jest scenariusz, zgodnie z którym Lech Kaczyński chce wcielić się w rolę prezydenta ponad podziałami partyjnymi, niezależnego i reprezentującego wszystkich Polaków.

Po rezygnacji Donalda Tuska ze startu w wyborach, łatwiej wyobrazić sobie sytuację, iż nie kandyduje Lech Kaczyński. Gdyby zapytać jeszcze rok temu, obserwatorów sceny politycznej czy przewidują wystawienie przez PO innego kandydata niż obecny premier, większość z nich odpowiedziałoby negatywnie. Powodów ku temu jest wiele, najważniejszy z nich jest zarazem zarzutem pod adresem Tuska, iż jego działalność, jako szefa rządu była nieustanną kampanią wyborczą. W przypadku Lecha Kaczyńskiego sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, dlatego jego wahanie może nie być tylko czystą kokieterią i działaniem PR-owym, choć po stronie PiS nie widać też gwałtownych ruchów zdradzających poszukiwanie innego kandydata.

Definicja "poważnych sił politycznych" w ujęciu prezydenta jest interesująca sama w sobie. Rozbierając stwierdzenie na czynniki pierwsze, należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na ich skuteczność, przekładającą się na liczbę mandatów w parlamencie. PiS jest według tego kryterium siłą poważną. Zakładając nawet błąd statystyczny, w chwili obecnej ma niezachwianą, drugą pozycję w kraju. Interesujący jest fakt, iż poparcie dla partii Jarosława Kaczyńskiego nie przekłada się na głosy dla jego brata Lecha. Można więc domniemywać, że wyborcy, który zagłosowaliby na PiS w wyborach parlamentarnych lub samorządowych, są nieprzewidywalni w przypadku wyborów prezydenckich.

W świetle powyższego odpowiedź na pytanie: "co miał na myśli Lech Kaczyński" nie jest prosta. Nie jest wykluczone, iż prezydenta skutecznie może zniechęcać perspektywa wyniku poniżej 10 punktów procentowych, w pierwszej turze wyborów. Taki rezultat w ujęciu strategicznym miałby dalekosiężne znaczenie nie tylko dla niego samego, ale też dla PiS. Spin doktorzy, będą musieli się nieźle napocić, by przewidzieć możliwe konsekwencje ewentualnej porażki Lecha Kaczyńskiego. Sukces bowiem łatwo będzie wykorzystać w kolejnych wyborach, przegrana zaś może zadecydować o być albo nie być całej partii.

Zobacz także:


Komentarze: 24

Sortuj komentarze:

Jan Poniatowski 05.03.2010 07:22

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 30

Prawdę mówiąc to my nie mieliśmy nigdy w naszym kraju odpowiedzialnych i poważnych polityków ani partii. To wszystko co nazywamy partiami to tylko wyborcza ściema w drodze do koryta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 04.03.2010 09:26

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 24

Panie Rafale, nie do końca demagogia: gdy bieda i bogactwo rodzą się w trakcie wieków tworzenia demokracji. Polska tego doświadczyła w ciągu dekady. A jak to było - wiemy lub wciąż się dowiadujemy czegoś nowego.
Life is brutal and full of zasadzkas. A jak czuje się w tych warunkach człowiek z Puszczy. On dobrze wie, że w lesie najbezpieczniej .... bo nie ma ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 04.03.2010 06:02

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 41

potwierdzają się moje dywagacje że wygra ten trzeci

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 03.03.2010 23:46

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 30

Jeśli pokaże mi Pan jakiekolwiek demokratyczne państwo, w którym opisywany problem nie występuje jestem w stanie zgodzić się z Panem. Z racji tego, że to niemożliwe mogę niestety użyć tylko jednego słowa: demagogia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 03.03.2010 23:10

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 43

To, że prezydentura Lecha Kaczyńskiego jest oceniana negatywnie wiadomo i bez sondaży... Oczywiście nie jestem ich wyznawcą - link . Scenę polityczną obserwuję od wielu lat i co za tym idzie mogę pokusić się o pewne wnioski. Wynik poniżej 10% dla Lecha Kaczyńskiego potrafię sobie wyobrazić (oczywiście w pierwszej turze). Zresztą wahania prezydenta dobitnie świadczą o tym, iż zdaje on sobie sprawę ze swojej sytuacji. Oczywiście w jego ocenie wpływ na słaby wynik będzie płynął nie z przeprowadzania bilansu swoich rządów, ale czynników zewnętrznych. Pojawią się oskarżenia wobec mediów itp. O jedno jestem prawie w stanie się założyć - reelekcji nie będzie... Chyba że zadziałają haki, jednak musiałyby być rzeczywiście mocne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kamil Kurowski 03.03.2010 22:58

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 38

Łukaszu - wynik Kaczyńskiego w drugiej turze nie zależy w żadnym stopniu od tego kogo wystawi PO. Z bardzo prostej przyczyny - największym wrogiem Kaczyńskiego jest sam Kaczyński tak jak największym wrogiem PIS jest samo PIS. PO nie musi nic robić (i to się dzieje od 2 lat) żeby PISowi i Kaczyńskiemu spadało poparcie. Wystarczy że oni sami "występują".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kamil Kurowski 03.03.2010 22:56

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 30

Po pierwsze Rafale - chyba się nie sugerujesz sondażami? Sondaże są po to żeby kreować pewne odczucia w społeczeństwie a nie po to, żeby realnie coś odzwierciedlać, więc wsadźmy je między bajki. Mam nadzieję, że my należymy do tej grupy ludzi, którzy się nie dają wodzić za nos sondażom. I po drugie - co jak co ale poniżej 10 proc dla obecnego prezydenta to ktoś nawet jak na sondaż zrobił za duże przegięcie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 03.03.2010 21:25

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 27

Parodon ;)
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 03.03.2010 19:13

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 26

Beato, nie musimy się kłócić - możemy wymienić poglądy :))) Wybory prezydenckie dobitnie pokazują, iż należy zmienić konstytucję. Nadzieje, jakie pokładają nasi rodacy w prezydencie, w świetle ustawy zasadniczej nie mają szans się spełnić. Wielokrotnie o tym pisałem, choćby tu: link . Dlatego też osobiście daleki jestem od przeceniania roli prezydenta w obecnym ustroju Rzeczpospolitej i bardziej interesujące są dla mnie narzędzia do "psucia" państwa w postaci weta jakimi prezydent dysponuje. Tu konieczna jest zmiana... i to ASAP, jak mówią marketingowcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 03.03.2010 18:51

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 42

Osobiście nie uważam, by Włodzimierz "z Puszczy" był mężem opatrznościowym dla Polski... Nikt nie wie, jak sprawdziłby się jako prezydent, troszkę jego postać została zmitologizowana...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.