
Prezydent z okazji 35. rocznicy wydarzeń czerwca '76 nadał działaczom opozycji demokratycznej Ordery Odrodzenia Polski i Krzyże Zasługi. Po raz pierwszy został nadany Krzyż Wolności i Solidarności ustanowiony 5 sierpnia.
Prezydent podkreślił rolę radomskiej opozycji demokratycznej w czasach PRL-u. Przypomniał, że po 1976 roku napływali do niej przedstawiciele robotników i inteligencji z różnych miast Polski.
Czerwony Radom pamiętam siny, jak zbite pałką ludzkie plecy - przypomniał słowa znane opozycyjnej piosenki. Prezydent Komorowski przypomniał, że ludzie w czerwcu 1976 byli sterroryzowani, przestraszeni, niepewni swojego losu.
- Warto dziś wspomnieć o przyjaźniach. Sam zanosiłem meldunki do Zbyszka i do Zosi Romaszewskich - ze wzruszeniem wspominał Bronisław Komorowski, który również należał do opozycji.
Prezydent wyrażał zdumienie, że to dziś Polska, która kiedyś była krajem komunistycznym, przejmuje przewodnictwo w Radzie UE. - Czy ktoś z nas miałby odwagę pomyśleć wtedy, przed 35 laty, że nie tylko obalimy komunizm, że nie tylko zmienimy całą Polskę, ale że będziemy w tym normalnym świecie odgrywali istotną rolę - mówił prezydent.
Następnie prezydent wziął udział we mszy świętej, której przewodniczył ks. bp Henryk Tomasik - ordynariusz diecezji radomskiej. Głowie państwa towarzyszyli m.in. byli opozycjoniści związani z Radomiem, minister zdrowia Ewa Kopacz oraz doradca prezydenta ds. kontaktów z partiami i środowiskami politycznymi, działacz opozycyjny czasów PRL-u - Jan Lityński.