Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

50725 miejsce

Prezydent Lech Kaczyński: W Gruzji strzelali Rosjanie

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-11-24 07:47

Wizytę polskiego prezydenta w Gruzji zakłóciły wczoraj trzy serie z karabinu maszynowego, oddane w bezpośrednim pobliżu kolumny samochodów wiozących Lecha Kaczyńskiego.

 / Fot. PAP IRAKLI GEDENIDZE/POOLDo incydentu doszło tuż przy granicy z Osetią, w okolicy miejscowości Alchagori. Konwój wiozący Kaczyńskiego w towarzystwie prezydenta Micheila Saakaszwilego przejeżdżał tamtędy, bo obaj przywódcy postanowili odwiedzić pobliski obóz dla uchodźców.

Jak później przyznał Kaczyński, wyjazd w tamten rejon był pomysłem Saakaszwilego. - Chciał mi pokazać, że Rosjanie nie respektują postanowień traktatu pokojowego i okupują terytorium Gruzji - powiedział. - Po okrzykach, które słyszałem, sądzę, że to strzelali Rosjanie - stwierdził polski prezydent.

Serie z broni maszynowej przywitały kawalkadę aut z polskim prezydentem, który gościł wczoraj w Gruzji. Lech Kaczyński, któremu towarzyszył gruziński prezydent Micheil Saakaszwili, jechał z Tbilisi w kierunku osetyjskiej miejscowości Alchagori. Po drodze prezydenci mieli odwiedzić obóz dla gruzińskich uchodźców, którzy padli ofiarami czystek etnicznych w Osetii Płd. Jednak opancerzonego prezydenckiego mercedesa wraz z obstawą i samochodami prezydenckiej świty oraz towarzyszących im reporterów zatrzymano na posterunku w okolicy, która powinna być kontrolowana przez siły gruzińskie. Według relacji naocznych świadków po zatrzymaniu kawalkady padły strzały.

- Słyszałem przynajmniej trzy serie z broni maszynowej - mówił telewizji TVN 24 prezydencki minister Michał Kamiński. Gruzińska ochrona opuściła swoje auta, zasłaniając prezydencką limuzynę. Władze gruzińskie podały, że na posterunku byli Rosjanie, którzy strzelali w powietrze.
- Nie jestem w stanie stwierdzić, czy strzelano w powietrze, ale po okrzykach sądzę, że byli to Rosjanie - mówił po incydencie prezydent Lech Kaczyński. Moskwa wyparła się udziału rosyjskich żołnierzy w operacji. Głos zabrali za to południowoosetyjscy separatyści, kontrolujący tamte okolice.


- Kolumna samochodów prezydentów Polski i Gruzji próbowała wjechać do Osetii, ale poinformowaliśmy ich, że granica jest zamknięta, i zawróciliśmy konwój - poinformował szef osetyjskiego KGB Borys Attojew. Oświadczenie to przeczy rosyjskim oskarżeniom, że cały incydent był gruzińską prowokacją, obliczoną na wzmocnienie pozycji Saakaszwilego w samej Gruzji. Saakaszwili coraz częściej jest obarczany winą za sprowokowanie Rosji do inwazji na Gruzję, tłumienie wolności słowa i prześladowanie opozycji. Prezydent Gruzji zyskałby bardzo, gdyby okazało się, że próbowano go zabić wraz z Lechem Kaczyńskim.

Pożywką dla spiskowych teorii był także fakt, że wizyta Kaczyńskiego na gruzińsko-osetyjskim pograniczu nie była przewidziana w protokole. Prezydent Kaczyński wyjaśniał jednak wczoraj, że pojechał z Saakszwilim mało uczęszczaną drogą, by przekonać się, czy Rosjanie rzeczywiście przestrzegają porozumień pokojowych. - Ten incydent pokazuje, że tzw. 6-punktowy program pokojowy w ogóle nie jest realizowany - mówił polski prezydent, którego zatrzymano poza uzgodnioną strefą buforową.

Czytaj dalej na stronie polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Skutki mieszania psychotropów z alkoholem

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ciekawe w jakim języku mówią Osetyjczycy, pewnie po polsku. Argumentacja prezydenta - słyszałem okrzyki po rosyjsku - jeśli jest to prawdą, nie dowodzą tego, kto tak naprawdę strzelał. Po drugie nie zostali ostrzelani, bo nie ma śladów na samochodach i nikt nie został ranny, tylko oddano serię ostrzegawczą w powietrze. Jeśli kancelaria prezydenta i sam Lech Kaczyński uważa, że dla poprawy wizerunku głowy państwa i naszej współpracy z Gruzją, warto narażać siebie i cały naród na jakiś konflikt z Rosją, to chyba można zacząć myśleć o procedurze impeachmentu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

TVN24 podaje, że jak by chcieli zabić Kaczyńskiego to by to zrobili. Wynika z tego, że chcieli zastraszyć Lecha?

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja bym był zdania, ze to jakiś przypadek był...
raczej nie mam wątpliwości co do tego, że jakby chcieli trafic to by trafili....byliby aż takimi partaczami? Niemożliwe...

A tak mnie tylko ciekawi jak sondaże prezydenckie po tym wydarzeniu się zmienią...

Komentarz został ukrytyrozwiń

w mediach fajnie wyglada, ze zli ruscy strzelaja na terenie gruzji do polskiego prezydenta.
a przy tym dra sie tak niemilosiernie po rusku, zeby kazdy mogl ich uslyszec.

nie wiem czemu przypomina mi sie pewna historia radiostacji gliwickiej - tzw "konserwa" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Prezydent Lech Kaczyński: W Gruzji strzelali Rosjanie" - nie widział, słabo słyszał, a wie z "oczywistą oczywistością". To się nazywa jasnowidzenie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Partacze, spudłowali eh.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.