Facebook Google+ Twitter

Prezydent Łodzi dostał kalendarz z jedną kartką

Nietypowy prezent na gwiazdkę otrzymał prezydent miasta Łodzi, Jerzy Kropiwnicki od Federacji Młodych Socjaldemokratów. Z pozoru jest to najzwyklejszy kalendarz na rok 2010.

Kalendarz ma tylko jedną kartkę na styczeń, a dni po 17 stycznia zaklejone są taśmą z napisem „wolne”. Symbolizuje to zakończenie kadencji prezydenta już w pierwszym miesiącu kolejnego roku. 17 stycznia odbędzie się referendum, w którym łodzianie zadecydują, czy chcą aby prezydent Kropiwnicki piastował swój urząd do końca kadencji czy nie.

- Do kalendarza dołączyliśmy wstążkę z dniami pozostałymi do referendum, mamy nadzieję, że pomoże ona prezydentowi nie zgubić się podczas odliczania - mówi Grzegorz Majewski, przewodniczący FMS. - Mikołaj szukał pana prezydenta by wręczyć mu podarunek osobiście, lecz nie mógł nadążyć za jego wyjazdami. Poprosił nas abyśmy dostarczyli prezent za niego.

Niestety i tym razem łódzki gospodarz był nieuchwytny. Prezent wręczył wczoraj jeden z członków FMS, przebrany za Mikołaja na ręce sekretarki prezydenta.

 / Fot. Adrian Wojtasik / Fot. Adrian Wojtasik / Fot. Adrian Wojtasik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nie dziwi, że prezydent Kropiwnicki ich nie przyjął, nawet jeśli był w UMŁ. Kto go wsadził do więzienia za walkę o demokrację, jak nie "ojcowie ideologiczni" działaczy z FMS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Głupota z tym referendum. Za Kropiwnickiego Łódź zaczęła się bardziej rozwijać niż za rządów komuchów z SLD (którzy nawet uzasadniając próbę odwołania posunęli się do chamskiego stwierdzenia, że prezydent jest zbyt aktywny). Tym przeszkadza nawet, że jest dużo inwestycji drogowych. Tylko kto zapłaci za koszty referendum za odwołaniem prezydenta, którego kadencja i tak się niedługo kończy i który nie popełnił żadnego przestępstwa? Może Federacja Młodych Socjaldemokratów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.