Bronisław Komorowski po raz pierwszy wypowiedział się w sprawie krzyża. - Przedłużanie dotychczasowego stanu rzeczy groziłoby daleko idącymi stratami dla autorytetu państwa i Kościoła - powiedział prezydent.
- Wydaje się, że wydarzyło się już zbyt wiele złego, jeśli chodzi o wykorzystywanie obecności krzyża żałobnego przed Pałacem Prezydenckim. Przedłużanie dotychczasowego stanu rzeczy groziłoby daleko idącymi stratami dla autorytetu państwa, dla autorytetu Kościoła, a także pogłębieniem dyskomfortu zdecydowanej większości ludzi wierzących w Polsce, którzy obserwowali z niepokojem grę polityczną toczoną wokół krzyża oraz zachowania, które uwłaczają jego godności - podkreślił prezydent. Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Joewa 16.09.2010 21:33
Zapytam Pana Prezydenta
Czy nie jest "daleko idącą stratą dla autorytetu państwa", ignorancją, "pogłębieniem dyskomfortu zdecydowanej większości ludzi" stawianie pomników okupantowi rosyjskiemu(gdzie sami mieszkańcy Ossowa nie wyrażali zgody na ten postument)?
Jak można nazwać uczestnictwo Prezydenta w jego odsłonięciu z jednoczesnym brakiem czasu , aby zaszczyć swoją obecnością uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy pod Smoleńskiem? A wystarczyło wyjść przed pałac namiestnikowski.
Mówi się o kosztach pomnika dla ofiar Smoleńska, a ten dla armii Tuchaczewskiego był za darmo?
Nad poległymi żołnierzami pochylam głowę, bo musieli wypełniać rozkazy, ale byli okupantami i pomnik im nie przysługuje, przynajmniej ze strony polskiej.
Panie Komorowski poplątanie z pomieszaniem.
Jesteśmy w Polsce czy republice sowieckiej lub jak oni mówią w kraju przywiślańskim?
Rodzi się wiele pytań patrząc na politykę jako obecnie prowadzi rząd i Prezydent.
Dokąd zmierzamy?
Mamy Polskę czy tylko obszar wyznaczony na mapie Europy?
Robert 16.09.2010 19:30
Wreszcie - dość głupoty! I przestańcie już o tym pisać, bo nie warto. Są w Polsce naprawdę ciekawsze i ważniejsze tematy.
Robert 16.09.2010 19:27
Nareszcie! Koniec cyrku! Mam nadzieję, że ci nawiedzeni dadzą sobie spokój,
Robert Grzeszczyk 16.09.2010 19:11
Panie Kazimierzu, to nie była sprawa Prezydenta Polski. To była sprawa dla służb porządkowych i Prezydenta Warszawy.
Jeszcze raz: o jakim autorytecie jest mowa.
Chyba tylko podtrzymywanie hierarchów.
Robert Grzeszczyk 16.09.2010 19:08
Tylko gdzie był, jak z drabiny spadał poseł Wójcik zaczynając to szaleństwo z krzyżem na sali sejmowej. A Kościół wówczas nie mieszał sie do polityki i nie dostrzegał zagrożenia dla krzyża i wiary?
I o jakim to autorytecie rzecze Komorowski?
Pewnie niebawem pojawi się duplikat.
Kazimierz Kolebuk 16.09.2010 18:48
Tak trzymać, panie prezydencie, zal tylko, że tak późno.