Facebook Google+ Twitter

Prezydent obrażany w wyszukiwarce

Po wpisaniu w wyszukiwarkę wulgarnych słów, w pierwszej kolejności wyskakują linki do stron prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wicepremiera Romana Giertycha oraz posła LPR Wojciecha Wierzejskiego.

Po wpsianiu do wyszukiwarki słowa Kilka tygodni temu posłanka Prawa i Sprawiedliwości Jolanta Szczypińska wraz ze swoim klubowym kolegą Karolem Karskim złożyli w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego prezydenta RP - Lecha Wałęsę. Były przywódca Solidarności miał publicznie znieważyć obecnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nazywając go na antenie TVN24 "durniem". Ciekawe jakby zareagowali oburzeni parlamentarzyści, gdyby wpisali w wyszukiwarkę mało wybredne i wulgarne określenie męskiego przyrodzenia i zobaczyli, co im się wyświetliło w pierwszej kolejności. Z pewnością byliby zszokowani tym, że pierwsze miejsce pod tym hasłem to link do oficjalnego serwisu prezydenta Lecha Kaczyńskiego - www.lechkaczynski.pl

Jak mogło dojść do takiej sytuacji? – Wyszukiwarka bierze pod uwagę konteksty, w jakich występują odnośniki do strony na innych serwisach – tłumaczy dla Wiadomości24.pl Przemysłam Jaroszewski z CERT Polska. – Wynika to z założenia, że opisy stron wykonywane przez innych dobrze odpowiadają temu, w jaki sposób szukają informacji użytkownicy wyszukiwarek. Wystarczy więc odpowiednio opisać odnośnik do "promowanej" strony Efekty żartów internautów. Screen Marek Iwaniszynna wielu innych stronach, a resztę wykonuje algorytm indeksujący wyszukiwarki – dodaje.

Podobnie sprawa wygląda z posłami Ligi Polskich Rodzin. Wpisując w Google słowo "debil", jako pierwszy wyświetla nam się odnośnik do metryczki wicepremiera polskiego rządu, pochodzącej z oficjalnego serwisu sejmowego. Natomiast, nieprzepadający za mniejszościami seksualnymi poseł Wojciech Wierzejski figuruje na pierwszym miejscu po wstukaniu w Google słowa "pedał".

Ustalenie autora takiego żartu wydaje się praktycznie niemożliwe. – Tego typu "akcje" są zwykle spontaniczne i podchwytywane przez wiele osób – informuje przedstawiciel CERT Polska. – Można wyszukiwać strony, gdzie link do witryny posła znajduje się obok wulgaryzmów, ale to trudne i raczej nie będzie miało żadnych skutków prawnych.

Kolejne ciekawe odwołanie. Screen Marek IwaniszynAutorami takiego żartu są z pewnością setki internautów, którzy kontrolują odpowiednio wiele stron indeksowanych przez wyszukiwarki (w tym wypadku Google). Jeżeli polityka właściciela wyszukiwarki nie dopuszcza ingerencji w wyniki wyszukiwania, to przeciwdziałanie takiemu precedensowi jest technicznie niemożliwe. Dlatego też osoby publiczne muszą być przygotowane na tego rodzaju żarty internautów. Ale nie tylko. Teoretycznie każdy z nas może stać się ofiarą takiego "spisku".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (28):

Sortuj komentarze:

Zupełnie jak bym przeczytał parafrazę jednego z tekstów z innego portalu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta Osoba ktura wpisywala chasla wyszukiwalne do Google.com podchasz zalorzenia konta Google.com jest za to odpowiedzialna.. Jak otwiera sie konto z google aby jakas strona byla latwo znajdywana przez wyszukiwarke wpisuje sie setki a nawet tysiace chasl.. Naprzyklad sklep z butami wpisal by buciki buty sandaly obuwie etc.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozwolę sobie jedynie zauważyć, że we wszystkich redakcjach, w jakich miałem okazję pracować używaliśmy sformułowania "lead" lub polskiego odpowiednika "zajawka". "Lid" kojarzy mi się jednoznacznie z Lewicą i Demokratami a nie z anglojęzycznym określeniem wytłuszczonej zapowiedzi i skrótu artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.03.2007 12:19

Adamie, to nie jest niekonsekwencja. Jest forma bardziej przyswojona przez polszczyznę "lid" i mniej przyswojona "lead". Analogicznie istnieją formy "lider" i "leader","haker" i "hacker". Dlaczego lepszy "haker" od "hackera"? To chyba jasne, bardziej przyswojone formy powinny być preferowane w języku, poza tym "hacker" to już forma recesywna, stoi jako druga w słowniku. Podobnie powinno być z "lidem" ew. "leadem".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek, nie zarzucam Ci plagiatu, tylko przedstawiam fakt tego, że jest to temat który się już pojawił i nie napisałeś nic nowego. I tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak widać PWN jest niekonsekwentne. Mnie się bardziej podoba lead.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.03.2007 11:30

Adamie, a nie lepiej po polsku? Proszę: http://so.pwn.pl/zasady.php?id=4458529

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wypraszam sobie tego typu uwagi! Takiego tekstu nigdzie nie było! Podkreślam jeszcze raz że napisałem go bo o zjawisku wiele razy mówiono ale nigdzie nie tłumaczono o co w nim chodzi! A o tym jest ten tekst!
A sugestie, że go od kogoś, czegoś zerżnąłem mnie po prostu obrażają! A na to się nie godzę. Można zarzucać mi błędy stylistyczne, gramatyczne, ortogragficzne i inne ale nie plagiat!
A to dziwne że początek Ci się znajomy wydaje, bo błędów w nim co nie miara - co reszta pięknie mi tutaj wytknęła reszta wspólnoty W24 - za co dzięki bardzo;]
"po co pisać artykuł który został napisany już parę razy" - w takim razie jedynym rozwiązaniem jest zamknięcie link i zostawienie ich na wyłączność Krzyśkowi Baraniakowi. Bo tylko jego relacje są szybsze od innych pojawiających się w sieci. O pozostałych przeczytać gdzie indziej można!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, a ja się poważnie zastanawiam nad daniem minusa, nie z powodu poglądów. Tylko, po co pisać artykuł który został napisany już parę razy, {onet, gazeta.pl], Nawet początek, mi się dziwnie znajomy wydaje. Jestem jednak zdania, że jakąś tam pracę autor włożył w napisanie go.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jw

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.