Lustracja w najnowszym wydaniu pogłębia podziały społeczne, pokazując małe ludzkie świństewka.
Ustawa lustracyjna jest kolejnym ciosem jaki politycy zadają naszemu społeczeństwu. Kilkanaście miesięcy rządów koalicji doprowadziło do poważnych podziałów społecznych. Hasło „Polak Polakowi wilkiem” stało się faktem dokonanym. Próby skłócenia społeczeństwa powiodły się jak nigdy dotąd. Lustracja w najnowszym wydaniu podziały pogłębia, pokazując małe ludzkie świństewka.Zobacz także:
Artykuły
(285)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: dziennikarstwo obywatelskie to moja idea fix
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
marcin telisz 08.04.2007 19:14
" Jestem za młody/a aby to ( czasy przed 89 rokiem ) pamiętać ale uważam że lustracja jest nagonką na uczciwych ludzi".
No pełny ROTFL
Podziękowanie dla młodych anty lustratorów i przeciwników deubekizacji od czerwonych pająków, którzy już was zrobili w bambuko kila razy, widać macie już wbudowany syndrom niewolnika.
Tomasz Sawczuk 06.04.2007 22:36
No na takie pytanie, to chyba jest prosta odpowiedź ;). Jak się ma Kiszczaka w rządzie...
Adam Degler 06.04.2007 20:46
Zamiast obalać rząd Olszewskiego, trzeba było to wtedy odwalić i mielibyśmy dawno za sobą. A ja się pytam, jak można było dwukrtonie popierać postkomunistów, i to tak, że rządzili?!
Grzegorz Korzeniowski 06.04.2007 20:42
1992 to nie była próba lustracji, tylko zwykła próba zastraszenia opozycji. Na liście znajdowały się osoby, które nigdy z SB nie współpracowały. Wskazał je minister, a nie historycy. Co więcej, ustawa była nielegalna.
Jak można to popierać!?
Adam Degler 06.04.2007 20:14
Nasza rola, mam na myśli tzw. dziennikarzy obywatelskich, to stawanie w obronie tych, o których jesteśmy przekonani, że zostali pokrzywdzeni - zazwyczaj nie tyle przez ustawę, co przez nadgorliwe hieny dziennikarskie, które chcą błysnąć zdemaskowaniem hrabiego, biskupa, czy profesora. A zazwyczaj zasługi tych osób przeważają na szali Iustitii.
Dlaczego nie zrobiono tego wcześniej? Była szansa, w 1992 r. Sami wiecie, jak się skończyło... O to jedno mam pretensje do Wałęsy, o "nocną zmianę".
Równie wielkie pretensje mam do Kaczyńskiego o jedną rzecz - Leppera w rządzie.
Oliwia Piotrowska 06.04.2007 15:21
Ustawa jest bublem legislacyjnym, to po pierwsze. Po drugie dzieli społeczeństwo. Po trzecie, jest spóźniona o ładnych kilka lat (co najmniej). Po czwarte, nikogo tak naprawdę nie obchodzi lustracja - może oprócz kilku osób, którym się wydaje, że rzeczywistość jest czarno-biała i prosta.
Trybunał pośle ją w kosmos.
Niezwykle zadziwia fakt, że teczki UB mają być traktowane jako wyrocznia dobra i zła. Dokumenty, z których wynika, że "dana osoba była traktowana" jako źródło informacji wykluczają nawet możliwość braku świadomości u lustrowanej osoby, że ma teczkę. IPN może odmówić posądzonej o współpracę osobie prawa do obejrzenia teczki. A zakazu publikacji nie przewiduje cywilizowane prawo za żadne przestępstwa, a nasza ustawa przewiduje.
PS Jestem za młoda na bycie agentką, więc wypraszam sobie ewentualne przyklejanie łatki ubecji :)
Najlepszy komentarz do ustawy : "nie podpisałem niczego w PRL to i teraz mnie nie zmuszą'. Nagroda - niespodzianka dla osoby, która trafnie wskaże autora słów.
Tomasz Sawczuk 06.04.2007 13:31
@zx: Hm, wiesz, nie chcę podważać tego, co mówisz, bo dlaczego miałbyś zmyślać, ale z takimi sprawami, to należałoby do prokuratury. Rozumiem, że powiesz, że zawód Ci na to nie pozwala. Ale w gruncie rzeczy zastanawiam się, jak to jest, że tyle osób łącznie z Kaczyńskimi, mówi dokładnie to samo, co Ty, a do tej pory mało jest wyroków. Rzucanie tego typu oskarżeń jest łatwe i bezbolesne, bo, jak to kiedyś ujął Korwin-Mikke w wywiadzie Kolendy-Zaleskiej, w odpowiedzi na pytanie "czy nie boi się pozwów mówiąc, że większość posłów to agenci służb" - "a KTO miałby mnie pozwać?". Jeżeli wszyscy wiedzą, to dlaczego w dalszym ciągu nie ma wyroków? A ja z chęcią ujrzę oczyszczenie życia publicznego. Z chęcią zobaczę odejście pezetpeerowców (a i wszystkich innych, którzy robili przekręty) na emeryturę - choć akurat z lustracją niewiele ma to wspólnego.
Co do zaś samej lustracji, to nie podoba mi się obecna ustawa. Jest zbyt podatna na manipulacje, grę teczkami. Dlatego powoli zaczynam się skłaniać do wrzucenia całości akt do internetu. Bo w pełni sprawiedliwego wyjścia brak, a coś trzeba zrobić. Co więcej - brak chyba wyjścia dobrego. Bo myśląc o liczbie ludzi, która z dokumentami nie będzie się zgadzać, o dziesiątkach artykułów, tłumaczeń, interpretacji, procesów, przypadkach zafałszowywania prawdy, a przy tym nieszczenia ludzi, walki i politykierstwie, robi mi się niedobrze. Ale to już takie polskie piekiełko.
Adam Degler 06.04.2007 11:20
Widzisz Marcinie, gdybyś żył w poprzednim systemie, miałbyś szansę "sobie zapracować" przykładną współpracą. No, ale masz pecha.
Grzegorz Korzeniowski 06.04.2007 10:51
@Emenefix:
"Młodzi chcą stanowisk, ktore sie im nalezą, a nie moga ich dostac bo zajmuja ich starzy UBecy."
Jest taka rozsądna zasada: nic się nikomu nie należy. Na wszystko sobie trzeba zapracować.