Facebook Google+ Twitter

Prezydent odznaczył bohaterów marca '68

Prezydent Lech Kaczyński odznaczył dziś orderami uczestników studenckich protestów w 1968 w Warszawie. Na uroczystość nie został zaproszony Adam Michnik. Jedna osoba odmówiła przyjęcia orderu.

Uroczystość wręczenia odznaczeń rozpoczęła się kilka minut po godzinie 14. W Pałacu Prezydenckim spotkała się część dawnych działaczy opozycyjnych oraz studentów, którzy w marcu 1968 sprzeciwili się zdjęciu z afisza "Dziadów" Adama Mickiewicza, a także stanęli w obronie wyrzuconych z uniwersytetu: A. Michnika i H. Szlajfera.
To wydarzenie poźniej zaowocowało falami protestów oraz nagonką antysemicką sprowokowaną przez ówczesne władze.

Mimo, że Adam Michnik został przywołany kilka razy w trakcie przemowy prezydenta, na uroczystość zaproszenia nie dostał. - Pierwszy marcowy wiec był zwołany w obronie kolegów – Michnika i Szlajfera i miał być protestem przede wszystkim studentów UW - mówił prezydent. - Ich grupa, zwana grupą "komandosów" to była, z jednej strony, realnie istniejąca grupa, a drugiej strony – mit dla tych, którzy chcieli przeciwstawiać się rzeczywistości - dodał.

Prezydent wspomniał również, że parę miesięcy po wydarzeniach marcowych w Polsce, do podobnych protestów doszło między innymi we Francji i Niemczech, jednak tam studenci nie musieli walczyć o demokrację, tylko o poprawę sytuacji ekonomicznej. Lech Kaczyński odniósł się również do ówczesnej nagonki antysemickiej, która według niego była "kampanią rasistowską, która przyniosła niepowetowane straty nie naprawione aż do dzisiaj".

Orderu nie przyjął Bogdan Czajkowski - podczas protestów student Politechniki Warszawskiej. Gdy został wywołany do odznaczenia przez głowę państwa, podszedł i w kilku zdaniach wyjaśnił prezydentowi przyczynę odmowy przyjęcia orderu. Według Radia Zet Czajkowski miał powiedzieć prezydentowi, że nie przyjmuje orderu
z powodu "krzywdy jaka spotkała go w wolnej Polsce", między innymi tego, że nie może dziś znaleźć pracy. Po uroczystości Czajkowski powiedział dziennikarzom, że powodem nie przyjęcia orderu było to, że wolna Polska
"przez wiele lat niszczyła mu doszczętnie życie" i że w kraju czuje się jak banita. - To w ogóle nie jest mój protest wobec prezydenta. To jest protest przeciwko Rzeczypospolitej, której głową jest prezydent - mówił Czajkowski.

Kontrowersje wzbudził również fakt nie zaproszenia na uroczystość wręczenia orderów za zasługi w trakcie wydarzeń marcowych jednej z głównych postaci i ikony tamtych czasów - redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Adama Michnika. - Nie wiem dlaczego nie zostałem zaproszony do kancelarii. Widocznie Pan prezydent uznał, że tak będzie słusznie i sprawiedliwie - stwierdził Michnik.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.