Pozycja materiału w rankingach:
Sprawa odwołania koncertu zespołu Kat & Roman Kostrzewski w Otwocku ucichła wraz z nadejściem nowego roku. Skierowana do Zbigniewa Szczepaniaka petycja nie doczekała się odpowiedzi. Afera spowodowała, że mieszkańcy tracą zaufanie do władz.
Zobacz także:
Artykuły
(30)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.75)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BUC Otwocki 08.02.2011 06:26
BRAWO Panie Prezydencie SZCZEPANIAK !
Awanturnicza mniejszosc ciagle atakuje ?
Pan Maciejowski z Otwocka = fotograf Linii Otwockiej
udostepnia swa własna fotografie na necie.
Wraz z jego dostepnymi wypowiedziami w szeregu innych lokalnych wydarzen w Otwocku - mozna dosc łætwo wyrobic sopbie własne zdanie jakie srodowiska oraz poglady reprezentuje Pan Maciejowski.
Ja nazwałem to po prostu aparthajd - tubylcy sa zatrzadzani i represjonowani kulturowo przez Elementy OBCE.
Wszech obecnosc takze w mediach lokalnych , urzedach samorzadowych nie powinna zmylic zbyt łatwo tubylcow z Otwocka.
Janusz Maciejowski 14.01.2011 11:25
Tak, są ważniejsze sprawy, jak na przykład ignorowanie pism mieszkańców w wielu ważnych urzędowych sprawach. Sprawa KATa jest jakby wypadkową negatywnych administracyjnych działań, które w Otwocku są już niemalże tradycją.
Wiele decyzji, np. dotyczących zagospodarowania miejscowego, podejmowana jest na takich zasadach, jak kwestionowana decyzja w sprawie koncertu. Pomija się niektóre wspólnoty, celowo nie odpowiada się na ich pisma, twierdząc potem, że zwracali się za późno. Tak wygląda otwocka demokracja.