Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69990 miejsce

Prezydent Polski chce, by 1 sierpnia był świętem narodowym

Prezydent Lech Kaczyński chce, by 1 sierpnia był świętem państwowym - Narodowym Dniem Pamięci Powstania Warszawskiego. Prezydent chce także, by 1 sierpnia był dniem wolnym od pracy.

Uroczystości przed pomnikiem Gloria Victis na Wojskowych Powązkach w 62. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. / Fot. PAP/ Gzell"To nie jest święto prywatne, to wielka ogólnonarodowa rocznica, tak było, jest i tak powinno pozostać" - mówił wczoraj Prezydent Polski na spotkaniu z przedstawicielami środowisk kombatanckich i harcerskich. Lech Kaczyński podkreślił także, że inicjatywa związana z 65. rocznicą wybuchu Powstania, zostanie szybko uchwalona.

Rocznice wybuchu Powstania, według Kaczyńskiego, były w okresie powojennym w sposób nieformalny obchodzone "jako swoiste ogólnonarodowe święto - najpierw święto Polek i Polaków przy milczeniu władz. Później to milczenie zmieniało się w formalną pełną zastrzeżeń aprobatę. Aprobatę dla bohaterstwa i odrzucenie przedsięwzięcia politycznego, czyli odrzucenie wizji niepodległej Polski. W końcu w wolnej Polsce jest to przedsięwzięcie z pełną akceptacją tych, którzy rządzą" - dodał.

"Chwila refleksji"

Lech Kaczyński ocenił, że ostatnio niektórzy lansują tezę o "prywatyzacji" święta 1 sierpnia. "W bieżące spory nie będę się wdawał, ja od dziesiątek lat pamiętam, że wszyscy ci, którzy chcieli, mogli złożyć wieniec i kwiaty. To jest moja odpowiedź" - podkreślił prezydent. Prezydent Polski Lech Kaczyński zaapelował także kilkakrotnie o zachowanie refleksji i przypomnienie sobie co stało się 65 lat temu w Warszawie.

"Bóg, Honor, Ojczyzna"

1 sierpnia 1944 r. o godz. 17, w godzinę "W" - w stolicy wybuchło powstanie. Oddziały Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej jawnie wystąpiły przeciwko Niemcom. Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Miało trwać 2-3 dni, zakończyło się po 63. W zaciętych walkach poległo i zostało pomordowanych 18 tys. powstańców i około 180 tys. cywilów [informacja za PAP].

Prezydent Polski zapowiedział że weźmie udział w obchodach rocznicowych i złoży kwiaty, podobnie jak prezydent Warszawy, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz premier - nie będzie jednak przemówień polityków jak przed rokiem. Sektor dla VIP-ów ma być ograniczony.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Szkoda, że zupełnie zapomniano o takich powieściach, jak "Kolumbowie. Rocznik 20". Lektura tej książki dałaby więcej niż udział w akademii "ku czci".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorzu, bądź rzetelny i czytaj uważnie. Po pierwsze, nie wszyscy komentatorzy twierdzą, że chodzi o wolny dzień. Po drugie, większość nie porusza kwestii doniosłości powstania. I przewrotnie powiem tak: w pewnym sensie przywódcy powstania zrobili Sowietom przysługę - w końcu zginęli tam najdzielniejsi i najbardziej oddani Polsce młodzi ludzie, kwiat młodej polskiej inteligencji. A Sowieci nie musieli nawet kiwnąć palcem, wystarczyło się przyglądać... A tę moralną siłę, o której mówisz, Polacy mieli zawsze w sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drodzy komentatorzy,piszecie bzdury że włos się jeży.Po pierwsze Kaczyński nie wspomniał nawet o dniu wolnym od pracy, gdzie wasza rzetelność.Gdyby nie ta ogromna danina krwi.przelanej przez Powstańców to w świetle polityki sowietów bylibyśmy zrusycyzowani jak inni satelici Moskwy np.Bułgaria CSRS czy NRD a o Sierpniu 1980 moglibyśmy zapomnieć.To pamięć o Sierpniu była natchnieniem do walki z komuną.To wiara w to że można walczyć z każdą potęgą jeśli ma się siłę moralną.Zgadzam się co do tego ze politycy won od rocznicy ale nie tylko tej ale obligatoryjnie wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja również jestem przeciw. Wiedzę o powstaniu trzeba przekazywać w inny sposób - dęte apele i szopki z udziałem VIP-ów tego nie załatwią. Tym bardziej, że oficjalne uroczystości są wykorzystywane do załatwiania politycznych porachunków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tym, którzy chcą jakoś uczcić 1 sierpnia, nie jest potrzebny dzień wolny od pracy - bo po co wolny dzień, żeby zatrzymać się o 17 i postać w milczeniu? (Na Powązki, odkąd władza popiera i promuje powstanie, ciężko dopchać się NAWET kombatantom - ale cóż, to nie jest "prywatne", nie? - o zwykłych ludziach nie wspominając). Tym, którzy ten dzień mają gdzieś, dzień wolny od pracy przyda się zawsze, ale ni cholery nie będzie się wiązał z uroczystościami, a jedynie z urlopem, grillem itd.
To było wzruszające, że ludzie co roku odczuwają przymus jechania na Powązki, zapalenia zniczy, położenia kwiatów, spotkania uczestników powstania... tak po cichu, po prostu, dla siebie. Parę lat temu to się skończyło, bo na Powązki wjechała polityka.

Nie chcę święta. NIE CHCĘ.
Chcę móc pójść dzisiaj na Powązki (mieszkam tuż obok) nie ryzykując, że trafię na:
- zablokowany przez Mówcę Polityka dostęp do grobów Baczyńskiego, Alka, Rudego i Zośki i pomnik Gloria Victis
- ścieżki całkowicie zastawione samochodami telewizji
- ludzi próbujących omijać te samochody, by dostać się na jakiś grób i w konsekwencji, w tym tłoku, depczących przypadkiem po innych grobach i roślinach przy nich posadzonych przez krewnych (Dwa lata temu 1 sierpnia stałem, blokując "przejście" przy samochodzie, broniąc małego drzewka posadzonego tuż przy grobie brata mojej mamy... Z drugiej strony samochodu było jeszcze gorzej, bo tam przy samochodzie były zapomniane, zarośnięte trawą groby małych dzieci - i ludzie przechodzili albo między nimi, albo po nich.)
- nagłośnione na cały cmentarz przemówienia, w których Pan A opluwa zwolenników Pana B, a Pan C wygłasza myśl, z której wynika, że jego zdaniem powstaniec = katolik, a Żydzi są be.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z tą propozycją pod warunkiem że ten dzień będzie płatny jak urlop. Kwestia historii wojny oraz jej ofiar to kwestia na dużą dyskusje,liczba świąt narodowych i religijnych też do kwestionowania trzeba by ująć coś z świąt religijnych na korzyść narodowych, Powstanie Warszawskie to tylko epizod całości wojny. Nie zaliczyłbym tego faktu do świąt narodowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.07.2009 16:46

No i co z tego, że nie wiedzą? Niektórzy nie wiedzą jak można obliczyć prędkość, inni kiedy kobieta może zostać zapłodniona, jeszcze inni nie znają stolicy Stanów Zjednoczonych. Naprawdę są tacy!

Nie wiem po co kolejne święto... Równie dobrze możemy obchodzić powstanie styczniowe, listopadowe, bitwę pod Grunwaldem czy rocznicę wybuchu II wojny światowej. Ludzi trzeba uczyć w szkole, a nie podczas sztucznego święta narodowego. Powstaniu należy się pamięć i chyba ostatnio przeżywa ona swój renesans. Ale mimo wszystko były w historii naszego narodu daty ważniejsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Izo, taka to praca dziennikarza :)
Jestem jak najbardziej "za" ponieważ nie którzy nawet nie wiedzą co się wydarzyło 1 sierpnia (naprawdę są tacy!)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.