Podczas ostatniej konferencji odbywającej się w Brukseli Lech Kaczyński znów zaliczył wpadkę. Tym razem nie wiedział, kto był autorem bardzo często cytowanych słów.
- Tu nasuwa się porównanie z pewną częścią twórczości naszego wybitnego poety Herberta: "Trzeba kochać ludzi, bo szybko odchodzą" - powiedział prezydentZobacz także:
Artykuły
(190)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Cokolwiek robi - zawsze z pasją. Jest gorący, ostry, wyrazisty i do szpiku kości bezkompromisowy - dla jednych to zaleta, dla innych największa jego wada. Szczodry w krytyce. Oszczędny w pochwałach.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mateusz Malczak 06.07.2009 23:21
a pewno, nie czepiajmy się pana Prezydenta, niech mówi co chce i jak chce to może nikomu nie przyjdzie na myśl nie daj Boże głosować na niego za rok:)
Autor usunął profil 24.06.2009 18:28
Jak zawsze najeżdżam na Pana L. Kaczyńskiego, tym razem napiszę, że mylić się jest rzeczą ludzką, a błędów nie popełniają ci którzy nic nie robią, nie piszą i nie mówią... Ładnie artykuł skomentował P. Jacek
Michał Osienkiewicz 23.06.2009 20:29
http://wiadomosci.onet.pl/1995483,11,item.html :)
Andrzej Moroz 23.06.2009 16:54
Niestety pan prezydent nie pozwala sobie powiedzieć, że niekoniecznie jest dobrym prezydentem. Częste pomyłki w stylu "i nikt nam nie powie, że białe jest biale, a czarne jest czarne"; uznanie, że skoro on jest prezydentem RP, to prezydent jednego z miast jest "tylko" burmistrzem, czego nie omieszkał zaznaczyć; czy to, właśnie mylenie autorów powszechnie znanych zwrotów.... Cóż, osoby nie lubiące pana Kaczyńskiego podważają, jego profesorski tytuł, którym z lubością się obnosi. Ale i tutaj prawda jest jakaś dwuznaczna -na pewno nie jest on profesorem "prezydenckim" a jedynie uczelnianym. Nasuwa się więc w takich sytuacjach myśl: jaka szkoda, że pan Kaczyński nie jest tylko prezydentem PiS-u, może "kaszana" byłaby mniejsza? A tak?..... jaki jest koń, każdy widzi.
Joanna Pachla 22.06.2009 22:31
Izo, gdyby Kaczyński pomylił Kniaźnina z Węgierskim, na pewno nikt by się nie zorientował. A jeśli już, to niewielki odsetek Polaków. Ale żeby Herberta z Twardowskim...?
swoją drogą, to hańba pomylić Kniaźnina z Węgierskim :P oczywiście dla ludzi z wykształceniem polonistycznym ;)
Mateusz Malczak 22.06.2009 18:03
najwyraźniej nie parzy też co czyta....dobrze że nie przypisał "Pana Tadeusza" np. Norwidowi
Marek Jurkiewicz 22.06.2009 17:59
Swego czasu pan prezydent odznaczył generała Jaruzelskiego. Później się usprawiedliwiał, że to przez pomyłkę, bo "przecież nie patrzy, co podpisuje".
Krzysztof Krzak 22.06.2009 14:21
Zdziwiłbym się, gdyby pan Prezydent się nie pomylił. Perejro, Borubar, Banhauer, Irasiad, teraz Herberto - Twardowski... To wszystko układa się w jakiś ciąg charakterystyczny dla intelektualnej "wyższej półki" rodem nie z podwórka.